Koniec roku szkolnego 2016/2017


W piątek, 21 lipca Artur idzie ostatni dzień do szkoły w tym roku szkolnym. Niestety tutejsze wakacje trwają trochę krócej niż w Polsce, bo tylko 6 tygodni. Są tego plusy i minusy, ale nie będę się dzisiaj nad tym rozwodzić. Mam w planach wpis podsumowujący rok Artura w angielskiej zerówce i być może wtedy napiszę więcej.

Nie ma tutaj zakończenia roku szkolnego z wręczaniem świadectw i apelem, ale wcale nad tym nie ubolewam. Dostałam już ocenę opisową Artura i miałam spotkanie z nauczycielem, gdzie mogłam obejrzeć wszystkie jego zeszyty i prace z całego roku i jestem usatysfakcjonowana taką formą podsumowania roku szkolnego.

W czwartek za to jest impreza zorganizowana z okazji zakończenia roku szkolnego, taka wiecie z jedzeniem i muzyką. I wtedy też Artur wręczy swoim nauczycielom czekoladki Toffifee, które obklejałam po nocach. I właściwie post powstał głównie po to, żeby się nimi pochwalić :)