Story box czyli hisoria w pudełku

W tym tygodniu Artur miał za zadanie domowe wykonać "Story box" i szczerze przyznam pierwszy raz zetknęłam się z tym zagadnieniem, chociaż o podobnym tworze pisałam TUTAJ.
Żeby się trochę zainspirować i ogólnie poczytać o co kaman wyszukałam w internetach naprawdę świetne pomysły. Zobaczcie sami jak super pewna mama wykonała Story box z Czerwonym Kapturkiem, TUTAJ

Ogólnym założeniem Story Box jest umieszczenie w pudełku najważniejszych bohaterów i ewentualnie elementów związanych z daną bajką. Oczywiście bawić się można takim dziełem na różne sposoby, przekonałam się już o tym po wykonaniu naszego pudełka. Dorosły może czytać bajkę podczas gdy dziecko manipuluje przy elementach pudełka. Dziecko może też samo nam opowiadać bajkę i kierować wykonanymi kukiełkami lub po prostu może stworzyć całkowicie nową historię z owymi postaciami. A kiedy w domu czy szkole jest więcej dzieci mogą one odgrywać scenki z bajki. No możliwości jest naprawdę mnóstwo, wystarczy tylko wykonać taki Story Box.

Artur musiał wykonać Story Box w oparciu o jakąś znaną tradycyjną bajkę. Wybór padł na "Trzy małe świnki" bo syn uwielbia wszelkie bajki z wilkiem.


Tak więc, potrzebne nam było pudełko, czterech głównych bohaterów i trzy domki. Oczywiście można było pokusić się jeszcze o jakiś garnek, w którym wilk sparzył sobie ogon i uciekł do lasu, ale wydaje mi się, że najważniejsze elementy, które wcześniej wymieniłam wystarczą.

Ogólnie nasz Story Box postanowiłam wykonać tą samą metodą, co akwarium, które kiedyś zrobiłam z Arturem TUTAJ .
Pudełko przygotowałam tak, jakby to był telewizor. Lepsze byłoby pudełko po butach, ale niestety jak się nie ma, co się lubi... bla bla bla. Na górze pudełka wycięłam jeden szerszy otwór na "sceny" i dwa mniejsze na postaci, które umieściłam na guzikach.



Głównych bohaterów przerysowałam osobiście, a pierworodny pokolorował. Później przykleiłam ich do tektury, wycięłam i zamontowałam na pudełku.



Domki rysowaliśmy i kolorowaliśmy wspólnie. Przykleiliśmy je do tektury, podpisaliśmy odpowiednio, żeby wszyscy wiedzieli który ma być pierwszy, drugi i trzeci i wszystkie umieściliśmy w pudełku. Dzięki temu wyciągając je i przekładając można zmieniać scenerię.



Na koniec popracowaliśmy nad wykończeniem i ogólnym wyglądem naszego Story Box. Wiem, że jakość wykonania nie jest najlepsza, ale biorąc pod uwagę, że zrobiliśmy go w bardzo krótkim czasie, no i z pięciolatkiem, to nie można się czepiać.

Podziwiajcie i koniecznie zróbcie taki Story Box ze swoimi pociechami. Świetna zabawa gwarantowana. 





5 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na zabawę z książką. Musimy coś takiego zrobić w przyszłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie wam wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też 3 małe świnki i story box były na tapecie. Wasze - świetne

    OdpowiedzUsuń