Książka o wojnie... dla dzieci

Wojna to bardzo ciężki temat. Przykry i smutny. Szczerze przyznam, że najchętniej wcale bym nie poruszała tego tematu z dzieckiem, ale niestety wcześniej czy później będziemy musieli go poruszyć. Bardzo pomocna może się okazać książka "Wojna, która zmieniła Rondo" autorstwa ukraińskich artystów, Romany Romanyszyn i Andrija Łesiw. Książka została nagrodzona w konkursie Bolonga Ragazzi Award 2015 i przetłumaczona już na pięć języków.

Historia dzieje się w mieście Rondo, które jest bardzo pięknymi i spokojnym miejscem. Z opisu można wywnioskować, że mieszkańcy Ronda to najszczęśliwsi ludzie na świecie. Największym skarbem i dumą jest oranżeria, w której znajdowały się piękne, śpiewające kwiaty. Ludzie zjeżdżali się ze wszystkich stron, żeby posłuchać ich niesamowitych koncertów, a przede wszystkim przepięknie brzmiącego hymnu miasta. Głównymi bohaterami książki są Danek, Fabian i Gwiazdka, którzy są przyjaciółmi i bardzo kochają swoje miasto. Sielanka w Rondzie trwałaby zapewne jeszcze długie wieki, gdyby nie to, że do miasta zbliżyła się Wojna. "Przyszła znikąd. Czarna i straszna." Wojna oprócz ran i spustoszenia, rozsiewała także wszędzie suche, kłujące chwasty, które zasłoniły słońce i spowodowały, że kwiaty w oranżerii zwiędły i przestały śpiewać hymn. Na szczęście główni bohaterowi znaleźli sposób, żeby wspólnymi siłami pokonać wojnę i uratować miasto i jego hymn. Niestety ani Rondo, ani jego mieszkańcy nie byli już tacy sami. Wojna pozostawiła okrutne wspomnienia i mnóstwo czerwonych maków.

Moim zdaniem jest to piękna opowieść poruszająca nie tylko temat wojny, ale zjednoczenia i poczucia przynależności,wspólnoty.  Książka jest nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych, bo każdy przetłumaczy sobie zawartą w niej symbolikę na swój sposób. Historia nie jest zbyt długa, ale konkretnie porusza temat i potrafi trzymać w napięciu. Dziecko poznaje symbol  hymnu i czerwonych maków, co bardzo mi się podoba. Czerwone maki możemy ujrzeć także na okładce, która moim zdaniem jest mało dziecięca, ale nie mogę się czepiać, bo cała książka utrzymana jest w takim klimacie. Osobiście ilustracje bardzo przypadły mi do gustu. Są takie chaotyczne, zwariowane i wyraźnie przemawiają do czytelnika. Artur bardzo lubi tak zilustrowane książki.
W książce jest mowa o ludziach, ale pokazani są oni jako stworki. Głównymi bohaterami są przecież świecący ludzik, czerwony piesek i papierowy ptak, który przypomina trochę nieudane dzieło origami.

Zdaje sobie sprawę, że taka książka może wzbudzać wiele kontrowersji i niektórzy niechętnie będą chcieli bliżej jej się przyjrzeć.  Moim zdaniem, warto! Bo książka naprawdę w bardzo delikatny sposób porusza ten jakże okrutny temat wojny, strachu i bólu.


Wojna, która zmieniła Rondo
Wyd. Krytyka Polityczna 











Dziękuję Wydawnictwu Krytyki Politycznej za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz