Dekoracje na chrzest, tort i podziękowania dla gości



Jak wiecie, 6 marca odbył się chrzest święty Aarona. O tym, jak wygląda taka uroczystość w angielskim kościele napiszę w następnym poście, a dziś pokrótce opiszę kilka zagadnień organizacyjnych, o które pytaliście.

Podziękowania dla gości

Myśląc o podziękowaniach dla gości kompletnie nie brałam pod uwagę cukierków z fotografią mojego dziecka, która po zjedzeniu wyląduje w koszu na śmieci. Nigdy nie podobał mi się ten pomysł. Na chrzcinach u Artura jako podziękowania kupiłam aniołki z modeliny.



Tym razem postanowiłam poszukać czegoś innego bo wydaje mi się, że moda na aniołki trochę już minęła. Mój wybór padł na ceramiczne magnesy na lodówkę, które znalazłam na DaWanda. W paczce, która do mnie przyszła znalazłam nie tylko piękne magnesy, ale także torebki i ozdobne sianko, dzięki którym mogłam ładnie zapakować małe prezenciki.








Pompony z bibuły

Pompony robiłam już na trzecie i czwarte urodziny Artura, ale z bibuły marszczonej. Tym razem zamówiłam bibułę gładką i muszę przyznać, że łatwiej się z nią pracuje. Niestety nie pokażę Wam tutka jak krok po kroku zrobić taki pompon, bo robiłam je w nocy, więc zdjęcia wyszłyby paskudne. Ale na YouTube czy na innych stornach jest bardzo dużo instrukcji jak wykonać takie pompony (chociażby TUTAJ i TUTAJ).
Chciałabym tylko podpowiedzieć, że moje pompony mają cztery różne rozmiary (35 cm, 25 cm, 20 cm i 15 cm) i są w czterech odcieniach (biały, miętowy, jasnoniebieski i niebieski). Do zrobienia jednego pomponu potrzebujemy 10 arkuszy bibuły. Taką prasowaną bibułę zazwyczaj sprzedaje się w arkuszach o rozmiarach 70x50 cm. Pompony zawsze powinny mieć długość 50 cm, ale jeśli chodzi o szerokość, czyli ogólnie wielkość pomponu, można ją regulować docinając papier według własnych potrzeb.
I pamiętajcie, żeby oddzielając arkusze robić to raz z jednej strony, raz z drugiej. To pozwoli Wam stworzyć równy i kulisty pomponik. Ja zrobiłam kilka krzywych szkarad, żeby w końcu rozwiązać zagadkę powstawania pięknych pomponów. 
Warto też zamówić taką bibułę, która pakowana jest w rulonie, bez żadnych zagnieceń. Polecam też dokupić wstążki w tych samych kolorach co pompony, wtedy otrzymacie naprawę fajny efekt.






Tort

Tort jak zwykle był z tego przepisu (KLIK) Biszkopt był czekoladowy, przełożony masą z bitej śmietany i serka mascarpone. Tym razem pokusiłam się też o przełożenie tortu frużeliną malinową, na którą przepis znalazłam oczywiście na blogu Moje Wypieki.
Wszystkie dekoracje na tort kupiłam na Allegro :)




14 komentarzy:

  1. Świetnie to wyszło!! Podobały się podziękowania? Takie nietypowe słodkie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się podobały. Nawet jeśli nie to zawsze można je gdzieś schować głęboko w szafie :)

      Usuń
  2. Cudownie to wszystko wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ wszystko dopracowane ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomenalnie to wszystko wygląda ! A pomysł na pamiątki dla gości pierwszorzędny ! Podziwiam za inwencje :-) Uwielbiam samodzielna oganizacje takiego wydarzenia, a nie pójscie na łatwiznę i zamowienie imprezy w restauracji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię sama organizować takie imprezy :)

      Usuń
  5. Anonimowy5/13/2016

    Witaj
    czy mogłabys podac co to za literki na torcie????z masy cukrowej?
    nie wsiąkły w tort?????czy połozyłas literki na chwile przed podaniem????prosze o pomoc :-)
    Roczek za tydzień
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są literki z masy cukrowej, kupiłam je na allegro. Tort udekorowałam około 7 rano, a jedliśmy go około 15-16:00 i nic się z literkami nie stało. Zresztą kawałek tortu został na kolejne dni i też nic się nie stało :)

      Usuń
    2. Na roczek miałam też dekoracje z masy cukrowej, możesz podejrzeć tutaj
      https://mordoklejka-i-rodzinka.blogspot.co.uk/2012/08/przedsmak-pierwszych-urodzin.html

      Usuń
    3. Anonimowy5/13/2016

      Dzięki
      Bo wszędzie pisżą, że bita śmietana rozpuszcza masę cukrową.

      Usuń