Hity 2015 roku


Po raz drugi postanowiłam zrobić podsumowanie roku i pokazać Wam, co było u nas hitem wśród zabawek czy gier. W zestawieniu uwzględniłam też gadżety, które sprawdziły się w opiece przy niemowlęciu.

  • Klocki Lego - absolutny hit numer jeden. Pierwszy zestaw Artur dostał jakoś na początku roku i od tamtej pory bawi się nimi codziennie. Jak sięgnę pamięcią, nie ma dnia, żeby nie zbudował czegoś z tych klocków. Budowle i pojazdy są coraz bardziej wymyślne. Te poniżej pochodzą z okresu wakacji. Obecne osiągnęły zdecydowanie wyższy poziom :)



  • Klocki Mobilo - po raz pierwszy Artur spotkał się z nimi w swoim starym przedszkolu i bardzo rozpaczał, kiedy po niego przychodziłam i musiał żegnać się ze swoimi ulubionymi klockami. Żeby uniknąć codziennych rozpaczy po prostu kupiłam Arturowi takie klocki. I problem wychodzenia z przedszkola się skończył. Nie będę tu mówić, że te klocki niesamowicie rozwijają dziecięcą wyobraźnię, bo zapewne każdym klockom można tą zasługę przypisać. U nas klocki Mobilo stoją zaraz po Lego. Są jakościowo bardzo dobrze wykonane i zajmują dziecko na bardzo długo.

  • Gra Orchard Toys - Bus Stop - Firmę Orchard Toys już wielokrotnie polecałam za jakość i wykonanie. Mamy kilka gier tej marki, i o ile w tamtym roku prym wiodła Shopping List, w tym roku to zdecydowanie Bus Stop.


  • Drewniana kolejka, jezdnia Wader i dywan z ulicą - dywan z ulicą był też hitem w tamtym roku. W tym roku, a raczej już minionym, dywan nadal jest bardzo lubiany i nawet musieliśmy zakupić nowy, większy, bo ten ze zdjęcia bardzo mocno się już zużył. Nie mam zdjęcia nowego, ale jest to po prostu dywan z ulicą z IKEI. Jeśli chodzi o jezdnie Wader, Artur pierwszy zestaw dostał na roczek, a piętrowy garaż na drugie urodziny. Na trzecie urodziny nie dokupowaliśmy już żadnego zestawu bo Artur zdecydowanie zaprzestał zabawę jezdnią. Przypomniał sobie o niej w tym roku i dość często się nią bawił. Do tego jeszcze dochodzi zestaw drewnianych torów (my mamy z Lidla i Tesco). Artur pod choinkę dostał kolejny drewniany zestaw, tym razem ulicę z tramwajem i kilka nowych pojazdów. Kiedyś po owych ulicach jeździł resorakami. W tym roku przede wszystkim są to auta zbudowane z klocków Lego. Postanowiłam wymienić te zabawki wszystkie razem bo Artur tak też nimi się bawi. Na dywanie rozkłada trochę ulicy i trochę torów i szaleje. Na zdjęciach poniżej dwuletni Artur :)




  •  Ciastolina, Bubber i inne masy robione w domu. Nie będę tutaj się rozpisywać. Artur odkąd tylko po raz pierwszy zetknął się z tymi miękkimi wytworami, bardzo polubił zabawę z nimi i właściwie mogłyby być hitem każdego roku od 2012 :) Artur też na początku roku aż do wakacji kochał rysować. I tutaj sprawdziły się mazaki łatwospieralne z firmy Crayola. 

A teraz, z racji tego, że w moim życiu pojawił się też dzidziuś, opiszę trzy gadżety, które moim zdaniem zasługują na miano hitów.

  • Smokoprzytulak WubbaNub -  Ten smoczek sprawdził się i w przypadku Artura i w przypadku Aarona. Dla Artura kupiłam go ponieważ zwykły smoczek bardzo często wypadał mu z buzi i bardzo się denerwował. Przytulanka, która dołączona jest do smoczka pomaga w utrzymaniu smoczka w malutkiej buzi i dziecko nie gubi go tak często. Aaron to zupełnie inna historia. Zapowiadało się, że będzie dzieckiem bezsmoczkowym. Do trzeciego miesiąca nie tolerował żadnego smoka, ale kiedy zaczął traktować moją pierś jako smoczek i uspokajał się tylko przy niej, zaczęło mnie to bardzo stresować. Potrzebowałam smoczka chociażby podczas wypadu do sklepu, kiedy nie byłam w stanie  podać mu piersi "na uspokojenie". Dlatego nauczyłam go wręcz ssania tego smoka. Jest on malutki i mięciutki i wydaje mi się, że jest najbardziej zbliżony kształtem do kobiecej piersi. Dlatego Aaron go zaakceptował i właśnie na tym smoczku nauczył się ssać też inne smoczki. 
 




  •  Szumiś - przed tym gadżetem broniłam się "nogami i ręcyma". Jak tylko go gdzieś widziałam na blogu czy instagramie, byłam pewna, że to pic na wodę i zbędny gadżet. Ale od samego urodzenia Aaron uwielbiał zasypiać przy białym szumie i często zasypiał albo przy suszarce albo przy moim telefonie. No i właśnie tego telefonu mi było najbardziej żal. Bo musiałam go bardzo często ładować. Poza tym, trzymanie telefonu w bliskiej odległości takiego malca nie jest zbyt bezpieczne. I w końcu, w piątym! miesiącu życia mojego dziecka, kupiłam tego Szumisia. Nie, Aaron nie jest "za stary" na Szumisia. Chociaż żałuję, że nie dałam wcześniej namówić się na ten gadżet. 
P.S. Artur twierdzi, że to wcale nie jest miś tylko piesek. No i jakby się tak przypatrzeć, to rzeczywiście przypomina pieska :) 




  •  Uchwyt do wózka Skip Hop - nie wiem, czy inne firmy mają też w swojej ofercie taki gadżet, ale muszę przyznać, że odkryłam go bardzo niedawno, a już skradł moje serce. Od samego początku, kiedy to zaczęliśmy spacerować z wózkiem, Artur zawsze trzymał się poręczy. Ale niestety dwa razy potknął się o koło wózka, co raz skończyło się nawet rozbiciem głowy. Myślałam już nawet żeby przywiązać jakiś sznurek do poręczy, coby Artur mógł iść trochę dalej od wózka, ale napotkałam na to cudo i zakupiłam je. Oboje z Arturem jesteśmy zadowoleni z tego wynalazku. 





TUTAJ możecie zobaczyć nasze hity z 2014 roku.

11 komentarzy:

  1. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwego Nowego Roku rodzinko :-) ps.ją też musle o podsumowaniu, kiedyś Go zrobię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne hity..lego uwielbiamy a teraz odkryłam Cobi/tańsza wersja/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie Artur dostał takie na gwiazdkę z Polski i bardzo fajna, dobrze zrobiona "podróba" lego. Jak będę w Polsce to na pewno kupię mu jakieś zestawy tej firmy :)

      Usuń
  4. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    U nas dopiero teraz lego poszło w ruch dawniej stało na półce i się kurzyło!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwaga, lego wciąga, i młodszych i starszych ...
    u nas nadal klocki na tapecie numerem 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to jest już miłość na wieki :)

      Usuń
  6. Od niedawna smoczusie WubbaNub można już oficjalnie kupić w Polsce, dostępne są na Allegro a także w sklepie dlabobasow.pl

    OdpowiedzUsuń