8 miesięcy

Ośmiomiesięczny Aaron potrafi już sam siedzieć. Siedzi dość krótko i podpiera się przy tym rączkami, ale jakby nie było, kolejna umiejętność zaliczona. Przygotowuje się też do czworakowania bo leżąc na brzuchu unosi się wysoko na rękach i podnosi dupkę do góry. Ciekawa jestem, czy Aaron, tak jak jego starszy brat, w tym miesiącu nabędzie umiejętności raczkowania, samodzielnego siedzenia bez podparcia  i wstawania. Tak, Artur dokonał wszystkiego w ciągu jednego miesiąca ( kolejność nieprzypadkowa ). No i znów porównuję :)

A nawiązując do Artura, jest naprawdę świetnym bratem. Aaron aż piszczy ze szczęścia jak tylko widzi Artura. Bardzo lubią wspólnie spędzać czas, Artur cieszy się, że ma komu "pajacować", a Aaron oczywiście ma uciechę z obecności i wygłupów starszego brata. Jak tylko Aaron zaczyna płakać, Artur od razu się pojawia i go rozbawia. I wiecie co, myślałam, że jak Artur będzie chodził do przedszkola to będzie mi lżej bo zostanę w domu tylko z jednym dzieckiem. I oczywiście, czasem tak jest, ale częściej łapie się na tym, że chciałabym, żeby Artur już był i trochę powygłupiał się przy Aaronie. Wtedy ja mogę na spokojnie ogarnąć obiad lub pranie. Kiedyś ktoś powiedział "chcesz mieć więcej czasu dla siebie? zrób sobie drugie dziecko". No i coś w tym jest, niewątpliwie.

Poza tym, Aaron waży 7400 g i nosi ubranka na 74 cm. Taki mały szczypiorek z niego, ale health visitor powiedziała, że dzieci karmione piersią tak mają i żeby się nie przejmować. Ciągle karmię piersią i cały czas jestem na diecie bez mleka, kakao, orzechów i soi. Niestety Aaron nadal reaguje bólem brzucha i wysypką jeśli tylko zjem coś zakazanego. Czekam na dzień, kiedy alergia się nie pojawi. Niestety może być też tak, że prędzej odstawię synka od piersi niż on wyrośnie ze skazy białkowej.

Pisałam ostatnio o problemach Aarona ze spaniem. Tych nocnych wariactw miałam tak serdecznie dosyć, że postanowiłam wziąć się poważnie za małego Aarona. Zainstalowałam sobie aplikację na telefon Baby Care, gdzie zapisywałam kiedy Aaron zasypia, ile śpi i co i kiedy je. Jak się okazało, synek je dość regularnie, nawet nie miałam pojęcia, że wypracowaliśmy sobie taki rytm karmień. Wszystko jakoś intuicyjnie się zawsze odbywało, a po wykresach widać, że Aaron je średnio co 3-4 godziny, o prawie takich samych porach dnia. W nocy nie prowadziłam zapisków bo nie byłam w stanie, ale nadal zdarzają się dwa nocne karmienia.

Cały problem w tak późnym zasypianiu Aarona polegał na tym, że on po prostu za dużo spał w dzień. No bo jak się chodziło spać o 24:00 w nocy to jak dziecko ma być później wyspane? I gdyby nie moja interwencja, Aaron całkowicie by się przestawił z nocnego spania na dzienne. Dlatego postanowiłam narzucić sztywne pory spania. Nie ma już swawoli, którą mój syn uwielbia. Teraz, kiedy Aaron budzi się o 6:00 -7:00 rano, następną drzemkę ma dopiero około 9:00-10:00. Później staram się go "przetrzymywać" do 15:00 - 16:00. Jeśli jest bardzo zmęczony to zasypia jeszcze około 13:00 w wózku, w drodze do przedszkola, kiedy odbieram Artura. Ale po powrocie do domu szybko się rozbudza bo jest mu niewygodnie i gorąco. Ogólnie cały czas wspomagam się aplikacją, dzięki której mam podgląd ile danego dnia Aaron spał i czy może sobie jeszcze uciąć trzecią drzemkę. Aaron obecnie potrzebuje 13-14 godzin snu w ciągu doby. Początki były trudne, żeby "przestawić" go na dwie drzemki. Nosiłam, zabawiałam, tuliłam i jakoś daliśmy radę. Teraz już bez problemu wytrzymuje między drzemkami bo śpi w nocy. Oczywiście są gorsze dni, jakieś ząbkowanie czy katar, ale generalnie warto było zastosować plan dnia bo dzięki temu dziecko zasypia o 20:00-21:00 i śpi do rana (z kilkoma pobudkami na mleczko, ale nad tym też będziemy pracować).





9 komentarzy:

  1. Ale on się podobny do Artura robi! Fajniutki jest ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Śmieszek słodki!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow jak czas leci... Nie dziwne że porównujesz h

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki jest, i przystojniak :) będą się za braćmi dziewczyny oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrzac na jego minki, jakbym mojego lobuza Maxia widziala :) Bardzo podobnie dzialal nam system dwudrzemkowy z chlopakami i nawet o podobnych porach - ok. 9-10, pozniej 14-15. Bylo to w okresie gdzie dzien zaczynali kolo 5 rano... Teraz dzien zaczynamy wszyscy razem kolo 6.30-7, zeby zdazyc wyjsc na czas do szkoly. Drzemke maja jedna ok. 10 lub 12 (gdy idziemy rano na play group), a zasypiaja miedzy 19.30, a 20. Nadal niestety budza sie w nocy na mleko. Czasem przespia do rana bez, ale w sumie nie narzekam, bo moglo byc gorzej :p U nas jakos sila rzeczy rutyna sie sama ustalila, ale to z reguly maluchy dostosowywaly sie do reszty domownikow. Jakos nam dziala ta organizacja, choc poranki bywaja nieraz koszmarne :p Pozdrawiam i mam nadzieje, do zgadania! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz bardziej podobny do braciszka :) również stosowałam plan spania, naprawdę działa! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń