Czerwony makaron

Dawno u mnie nie było wpisu kulinarnego. Postanowiłam to zmienić i znów od czasu do czasu pokazywać potrawy, które smakują nie tylko nam, ale przede wszystkim Arturowi.

Pomysł na tą potrawę znalazłam na blogu Jadłonomia, z tym, że autorka zaproponowała makaron z truskawkami. Oczywiście jadłam jej wersję, jest pyszna, ale niestety dobre truskawki skończyły się wraz z wakacjami. Dlatego postanowiłam wypróbować przepis z owocami jakie można bez problemu kupić jesienią. No i padło na śliwki. Zapach pieczonych śliwek unosi się w całym domu jeszcze długo po zjedzeniu potrawy. Artur pochłonął ogromną porcję, a na drugi dzień zapytał "A zlobis dziś ten celwony makalon?" Zróbcie i Wy :)

Składniki na 2 duże porcje:
300 g śliwek
250 - 300 g makaronu
Cukier waniliowy (ja mam taki domowej roboty, w ilości "na oko")
Cynamon - szczypta, lub więcej, zależy od upodobań

Śliwki umyć, wyjąć pestki, ułożyć w naczyniu żaroodpornym.  Posypać cukrem waniliowym i cynamonem. Piec w piekarniku około 15 minut w 200 st. Podczas gdy śliwki się pieką i pięknie pachną, należy ugotować makaron al dente.

Upieczone śliwki zmiksować w naczyniu, w którym się piekły (może i wygodniej jest zgarnąć je do głębszego naczynia, ale to zawsze jest dodatkowa rzecz do mycia). Do musu dodać makaron, wymieszać i podawać. Mniam!







7 komentarzy:

  1. Pysznie..uwielbiam twoje przepisy, są takie oryginalne i proste :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie pomyślałam, ze śliwki i makaron to dobre połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. az slinke przelknelam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienne cudo. Dosłownie CUDO, bo gdy przeczytałam, ze makaron a na zdjęciu zobaczyłam śliwki, przetarłam oczy ze zdumienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe przepisy, postaram się wypróbować . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny pomysł z tymi śliwkami :D

    OdpowiedzUsuń