1000 pojazdów i nie tylko

Pewnie zdziwicie się jeśli powiem, że znam mniej więcej tylko 5% nazw pojazdów istniejących na świecie? Nigdy nawet nie zastanawiałam się ile ich jest. Zawsze miałam problem, kiedy Artur widział na ulicy jakiś pojazd i pytał "Mamo, jak to nazywa się?" (tak dokładnie brzmi jego pytanie, zawsze). Często mówiłam, że nie wiem... zbyt często.  Dlatego jak tylko ujrzałam tą książkę wiedziałam, że muszę ją mieć. Niekoniecznie Artur, tylko ja! Żebym w końcu mogła zabłysnąć przed synem. Z taką książką nie boję się już pytania o nazwy pojazdów. Jeśli widzimy jakieś na drodze to po powrocie do domu zaglądamy do książki i szukamy owej maszyny.

Szukanie pojazdów w książce nie jest trudne bo zostały one podzielone na kategorie. Książka jest pięknie wydana. Jest duża, posiada grubą, twardą okładkę i cieńsze, ale nadal tekturowe strony z zaokrąglonymi rogami. Wiem, że książka będzie nam służyć przez długie lata. Już widzę, jak chłopcy razem leżą na podłodze z otwartą książką i podziwiają wszelkie pojazdy.


1000 pojazdów i nie tylko - Gabriele Antonini
Wyd. Olesiejuk













7 komentarzy:

  1. Wooow! Genialna książka! Chyba ją sprawię kiedyś Podopiecznemu, a na pewno Bratankowi, który bardzo kocha autka i pojazdy wszelakie :))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka jest super, też ja mamy w Miłosza biblioteczce i nie ma dnia żeby do niej nie zaglądnął:) I fakt bardzo poszerza wiedzę moją też bo nie obyta jetem w motoryzacji:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda fantastycznie, niektóre pojazdy moje oczy widzą pierwszy raz w życiu, a to tylko kilka stron z tej książki..... Zdecydowanie czuję się zachęcona do zakupu, dziękuję za tę recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku ile tego jest! ...coś dla mojego Deniska

    OdpowiedzUsuń
  5. Omatko czegoś takiego właśnie szukałam !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna jest! Musimy sobie taką kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Ja również noga jestem jeśli chodzi o motoryzację. Nawet dziś moja starsza pytała mnie "jak to się nazywa?" pokazując na jakiś wielki statek. Hmmm. statek?

    OdpowiedzUsuń