3 miesiące

3 miesiące minęły jak jeden dzień, chciałoby się napisać. Aaron czuje się już na tyle dobrze, że teraz czas mógłby się już zatrzymać. Nie chcę, żeby kolejne miesiące szybciej mijały. Nie chcę, żeby kolejny synek urósł mi w tym zastraszającym tempie, tym samym co pierworodny (i zapewne inne dzieci).

Od kiedy kolki i bóle brzucha minęły to muszę przyznać, że fajny jest ten mój Aaron. Jak się dobrze wyśpi i posili mlekiem to siedzi sobie w leżaczku i łypie wzrokiem na lewo i prawo. Uśmiecha się już bardzo zawadiacko. Ale charakterny to on jest. Usypia tylko wożony w wózku lub po długiej sesji cyckowej. A jak jest głodny lub znudzony to bardzo donośnie potrafi to zakomunikować. Niestety spać to on nie lubi. Na noce nie narzekam, a i owszem. Ale w ciągu dnia mógłby trochę dłużej pospać, a nie ucinać sobie tylko krótkie, góra 30-minutowe drzemki. Chociaż bywają dni, że śpi nawet do półtorej godziny ciągiem.

O rutynie mogę zapomnieć, przynajmniej na razie. Tylko pora kąpania jest stała. Poza tym, wszystko zależy od pogody, samopoczucia i apetytu małego Aarona. Jeśli chodzi o wagę to raczej powiedziałabym piórkowa - całe 5790g. Ale widać, że rośnie. Odłożyłam na bok już pierwsze ciuszki. Teraz powoli wyrasta z rozmiaru 62. Synku, nie rośnij mi tak szybko!







16 komentarzy:

  1. Do schrupania ów młodzieniec :) Wiele dobra dla WAS! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. przesliczny!!! I tak bardzo podobny (wg mnie) do Arturka, ze czuje sie jakbys serwowala nam podroz do przeszlosci I pokazywala zdjecia pierworodnego :-)
    Swietny pomysl z tymi numerkami na zdjeciach :-)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Slodziaczek do schrupania!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki cudny i bardzo podobny do braciszka :)) Mamusiu, tak się nie da...musi rosnąć i być zdrowiutki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja latorośl też właśnie skończyła 3 miesiące. :) Tylko Miki już trochę większy. Spokojnie przekroczył już 6 kilo i już ubranka 68 są tak na styk. Jak to rośnie! A u nas oprócz kąpieli też spać kładziemy go zawsze o tej samej porze. Pilnowaliśmy tego od samego początku.

    OdpowiedzUsuń
  6. No widać, że chłopak rośnie jak na drożdżach i mleczko mamusi mu służy :) Udka słuszne przynajmniej na zdjęciu :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pulchniutki to on jest, bo on raczej z tych "krótkich i okrągłych" dzidziusiów :)

      Usuń
  7. Jasne, że widać, że rośnie. Chłopak jak malowany! Niedługo będziesz miała przy sobie dwóch bawiących się razem łobuziaków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artur nie może się już doczekać :)

      Usuń
  8. Toż to już całkiem duży facet :)

    OdpowiedzUsuń