Przedporodowy trans

Nadal się "wyżywam" scrapkowo. Jestem w transie. W ciągu dnia albo prasuję miniaturowe ubranka i organizuję naszą nową przestrzeń albo scrapuję. Oby do porodu. Howgh!












7 komentarzy:

  1. Za niedlugo lece do Polski, ale bede za was trzymac kciukasy! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że ja przepisy w komputerze mam!
    Pieknie Ci wyszły zwłaszcza ten czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo efektowne, przytulne są te rzeczy. Powodzenia ,pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń