Wielkanocne jaja

Okres przedświąteczny w tym roku jest szczególnie dla mnie zabiegany. Zapisałam Artura do nowego przedszkola, a co za tym idzie, od poniedziałku do środy "odbębniamy" spotkania integracyjne (pominę fakt, że w piątek byliśmy tam dwa razy). Poza tym dochodzą jeszcze "delikatne" porządki, przedświąteczne zakupy (oczywiście wszystko robię w tempie turlającej się kulki) i wizyty w kościele. A jutro przyjeżdża też mój tata, który zdecydował się nas odwiedzić w ostatniej chwili - taka świąteczna niespodzianka. Jakby nie było większość obowiązków odeszło na plan dalszy, bo w końcu spędzenie czasu z rodzicem, którego widzi się raz na ruski rok jest najważniejsze.

Dlatego właśnie w tym roku nie ma żadnych ręcznie robionych kartek wielkanocnych, dekorowanych lukrem ciasteczek ani oryginalnie zapakowanych słodyczy, które daję dzieciom na tak zwanego "zająca".

W celu wprowadzenia Artura w klimat Świąt Wielkanocnych, chociaż w minimalnym stopniu, postanowiłam udekorować z nim jaja. Zajęcie, które nie zabiera dużo czasu ani przygotowań.

Potrzebujemy:
- styropianowe jaja
- patyczki do szaszłyków
- wstążki, kolorowe sznureczki
- kasza lub ryż (u nas kasza gryczana i kuskus)
- brokat do paznokci, guziczki lub inne małe ozdoby (niekoniecznie)
- klej magic lub wikol i pędzelek do rozsmarowania kleju na jajach.

Nie będę opisywać krok po kroku, jak zrobić takie jaja. Wszystko widać na zdjęciach poniżej. Jeśli macie więcej czasu niż my, możecie na drugi dzień, kiedy już klej dobrze wyschnie, pomalować jaja obklejone kaszą lub ryżem.











13 komentarzy:

  1. O! Uprzedziłaś mnie :)! Dokładnie tą samą metodą mamy zamiar wykonać dekoracyjne jajeczka :). Jako że u nas na pierwszy ogień poszły króliczo-kurczakowe ozdoby, to jaja musiały, niestety, poczekać ;).

    Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiscie szybki I prosty sposob. :) Ja planuje w piatek ugotowac jaja na twardo, wreczyc corce farbki oraz pedzelek i zostawic pisanki calkowicie w jej lapkach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sie zastanawiam gdzie szukać u siebie styropianowych jajek, bo pomysł pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć... może poszukaj w marketach ze świątecznymi ozdobami? Ja kupiłam po prostu w "funciaku".

      Usuń
  4. Ciekawy blog. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z pisaniem bloga, a za kilka miesięcy rozpocznę przygodę z macierzyństwem :)) Zapraszam do mnie: http://malenaaa9192.blogspot.com/ - ŚWIAT MŁODEJ MAMY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Idę w odwiedziny ;)

      Usuń
  5. Fajny pomysł, nigdy tak jajek nie robiłam. Może Maja jutro się pobawi dzieki. Dla taty pogady pięknej życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      To maczanie jajek w kaszy bardzo podobało się Arturowi... bardziej niż malowanie farbami, więc Maja też zapewne będzie zachwycona.

      Usuń
  6. świetny pomysł. jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne :-) Świetna pamiątka i dekoracja na lata :D

    OdpowiedzUsuń