To jest już koniec...

Zaczynając we wrześniu moją karierę studenta w colleg'u nie sądziłam, że ten czas tak szybko minie. Chodzenie tam, uczenie się i zasłuchiwanie się w angielskim było dla mnie przyjemnością. Od września do marca udało mi się skończyć dwa kursy, Entry 3 ChildCare i Level 1 Reading. No jasne, nie każdemu się to udaje, ale ja z natury jestem kujonem... na dodatek, jak nigdy zależy mi na szybkim przyswojeniu wiedzy (czyt. języka angielskiego). Absolutnie nigdy nie zależało mi na rezultatach nauki tak bardzo jak teraz.

Niestety nadeszła chwila, żeby pożegnać przyswajanie angielskiego w budynkach colleg'u.  Kolejny kurs zaczyna się 14 kwietnia i trwa dwanaście tygodni. Nie mam tyle czasu. Kiedy moi koledzy będą się przygotowywać do egzaminów i je zdawać, ja będę parła, rodziła, karmiła i zmieniała pieluchy. Poza tym, potrzebuję trochę czasu przed porodem na przygotowanie kącika dla dzidziusia, kupno ubranek i innych bibelotów. No i nie będę się oszukiwać, a co tam, ponarzekam trochę, zajebiście boli mnie kręgosłup. Po czterech- sześciu godzinach siedzenia tam na twardym krześle, wracam do domu i myślę tylko o położeniu się na łóżku. Niestety taki komfort mogłam mieć tylko podczas pierwszej ciąży. Teraz jest Artur, który potrzebuje mojej opieki. A ja jestem już w 29 tygodniu ciąży z całkiem pokaźną piłką z przodu. Dlatego na razie pasuję, z żalem, ale pasuję. 

Cieszę się z kolejnego, życiowego doświadczenia. Wiem już jak taka nauka w colleg'u wygląda od środka. Poznałam dużo fajnych ludzi, ich kulturę i obyczaje.
Moja grupa bardzo miło mnie pożegnała. Tyle ciepłych słów i piękny prezent dla dzidziusia. Aż łezka się w oku kręci. Fajnie było!





Hurtowa wręcz ilość kartek dla Pań z przedszkola... ale nic na to nie poradzę, że mają tam tak obficie obstawioną personelem 20-osobową grupę przedszkolaków. Tak, Artur też żegna się z obecnym przedszkolem - jutro wyruszamy na poszukiwania miejsca w innym.


11 komentarzy:

  1. Tak już w życiu jest coś się kończy, żeby mogło zacząć się coś nowego. Nowa przygoda przed Wami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będziesz mieć fajne wspomnienia i dużo się tam nauczyłaś, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiany, zmiany...Wiesz jak to w życiu, jedno się kończy, a drugie zaczyna. Najważniejsze, że wspomnienia fajne, a to czego się nauczyłaś i czego doświadczyłaś to Twoje. Teraz odpoczywaj i zbieraj siły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspomnien i tego co sie nauczylas nikt Ci nie zabierze.
    Gratulacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przedszkole polecam nasze, fajne jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i patrz, a ja zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniec oznacza początek najlepsze dopiero przed Wami ;) Ewelinko ja formalne pytanie mam czy wyrażasz chcieć abym ujęła Cię w losowaniu wieży ????;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam :) Podziwiam za tą naukę języka, za to pozytywne podejście i proszę, błagam wręcz o garstkę pozytywnych fluidów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często myślę o Tobie. Oczywiście pozytywne fluidy lecą... łap!

      Usuń
    2. Dziękuję!! :*

      Usuń