Talia kart z wyznaniem... czyli prezent na Walentynki

Przyznam szczerze, że Walentynki mogłyby dla mnie nie istnieć. Nie są dla mnie żadnym ważnym dniem do którego specjalnie się przygotowuję. Nigdy nie wychodzimy w tym dniu na miasto czy do kina bo zwyczajnie nie lubimy tłumów. Jest tyle innych dni w roku, które można w ten sposób spędzić. Zazwyczaj przygotowuję coś dobrego na kolację i siedzimy w domu przy winku.

W tym roku, oprócz dobrej strawy, postanowiłam zrobić mały prezencik dla męża. Bardzo możliwe, że to mój odmienny stan tak mnie uwrażliwił na ten dzień ;) Oczywiście zostałam natchniona przez odpowiednie strony internetowe i wykonałam książeczkę z talii kart, w której znajdują się 52 powody, dla których Go kocham.
Taki albumik mój mąż może mieć zawsze przy sobie i ewentualnie jakby chciał "pyknąć" jakąś partyjkę w karty z kolegami to proszsz. Jest tylko jedno ale, niektóre wyznania są nieco krępujące dla osób trzecich :)

Etap powstawania książeczki
 


A poniżej kilka niegorszących wyznań i prezencik w całości
 















7 komentarzy:

  1. My też Walentynek nie obchodzimy. My mamy dziś swoje małe święto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna talia :) My też nie obchodzimy Walentynek. Choć na mały bukiet tulipanów zawsze liczę :) Bo mój mąż nie z tych, co dają kwiaty bez okazji, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas tak samo- nie obchodzimy tego "święta", właśnie pisałam o tym na blogu ;)

    A prezent śliczny, bardzo pomysłowy!

    Jak się czujesz Ewelina? Na kiedy masz termin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czuję się już duużo lepiej. Teraz dopiero zaczynam cieszyć się w pełni tym moim stanem :)

      Usuń