Story Sacks czyli Historie w Sakiewkach

Wiosną tego roku miałam przyjemność uczestniczyć w sześciotygodniowym kursie Family Learning dotyczącym między innymi jak tworzyć Story Sacks. Historie w Sakiewkach, które pod taką nazwą są popularne w Polsce, to bardzo bogate worki tematycznie związane z wybraną książką dla dzieci. W takiej sakiewce mogą znaleźć się, oczywiście oprócz książki, gry, układanki, maskotki lub rysunki przedstawiające bohaterów opowieści, audiobook lub DVD z bajką. Materiały można znaleźć w internecie lub po prostu w głowie.

Taka forma zabawy z dzieckiem zachęca do czytania i poznawania książek, także od strony sensorycznego poznania każdego przedmiotu i bohatera, którego przedstawia opowieść. Pokazuje dziecku, że czytanie książek może być bardzo fajną przygodą spędzoną z rodzicami.

Podczas kursów stworzyliśmy Story Sacks dotyczącej książki Handa's Surprise. Jest to bardzo przyjemna, krótka historia, dzięki której dziecko poznaje zwierzęta i owoce. Na jej podstawie można przybliżyć dziecku środowisko i zachowania danych zwierząt oraz smaki i kolory owoców.





W ramach Story Sacks Artur dotknął i posmakował wszystkich owoców, jakie wystąpiły w książce oraz ulepił je z masy solnej i samodzielnie pokolorował w odpowiednim kolorze. Niestety te ćwiczenia wykonywaliśmy wiosną i nie pomyślałam, żeby pstryknąć kilka zdjęć. Poza tym, zrobiliśmy też maskę słonia, którą Artur bawił się tak długo, że aż odmówiła posłuszeństwa.
Na stałe w naszej sakiewce oprócz książki, znajdują się wycięte i zalaminowane postaci zwierząt i napisy, które są podklejone magnesikami, coby Artur mógł bawić się nimi na lodówce oraz gra, którą można grać na kilka sposobów (chociaż Artur jest jeszcze na nią za mały). Często przy czytaniu książki wykorzystujemy też plastikowe zwierzątka, które pomagają nam odgrywać różne role i tworzyć nasze prywatne "poboczne" historie, niezapisane w książce. 





W ramach tworzenia Story Sacks byliśmy także w ZOO zobaczyć na żywo zwierzęta, które wystąpiły w książce. Przed wejściem do ZOO zrobiliśmy dla dzieci kartę z zadaniami.


Niestety nie mam talentu szyciowego dlatego wszystkie skarby trzymam w dużej, foliowej koszulce. Story Sacks powinno być zamknięte jak sama nazwa wskazuje w sakiewce, worku (który można uszyć, ha!)



Bardzo spodobała mi się taka forma odkrywania książek i często przeglądamy nasz worek. Obiecałam sobie, że nie poprzestanę na tej jednej sakiewce. W planach miałam ambitną realizację Story Sacks na postawie Elmera i Bardzo Głodnej Gąsienicy, ale jakoś czasu ciągle brak. Być może uda mi się jeszcze pokazać Wam w ramach tego projektu nowo stworzoną Historię w Sakiewce. Oby!


Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką






8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa forma zabawy i nauki. Na pewno ją wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie fajne, a ja nic o tym nie wiedziałam, gdzie w Polsce jest stosowane, może wiesz? Coś bym się więcej dowiedziała o sakiewkowych historiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem. O tych sakiewkach kiedys jeden wykladowca wspomnial na moich studiach. Ale myslę że w przedszkolach prowadzonych metodą Montessori ten temat nie jest obcy.

      Usuń
  3. Ty, to niezłe jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Chętnie też obejrzę Story Sacks w Twoim wykonaniu :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej metodzie, człowiek uczy się całe życie. Dziękuję, że ją przedstawiłaś, muszę się zastanowić jaką książkę do tego przeznaczyć, może skorzystam z Twojej podpowiedzi i będzie to ,,Bardzo głodna gąsienica".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, polecam, bo w związku z tą książką można bardzo dużo materiałów znaleźć w internecie - od kolorowanek po różne gry czy zadania matematyczne.

      Usuń