Migawki Września

Zostało mi już tylko jedno pudło do rozpakowania. Mieszkanie zaczyna powoli robić się przytulne i "nasze". W tym tygodniu upiekłam już pierwsze ciasto, coby jego zapach rozszedł się po wszystkich kątach. Nadal nie posiadamy internetu – tutaj w Anglii dość długo czeka się na wizytę pana, który "zakłada gniazdo". Tak więc, przez następne dni nadal będzie mnie mało.

Zostawiam kilka fotek ku pamięci i idę dalej "oznaczać" nasze nowe terytorium.
Zdjęcia oczywiście pochodzą jeszcze ze starego mieszkania. 


 Ciastolina znów w natarciu



W ferworze przeprowadzki udało mi się cudem upolować książkę w antykwariacie. Uwielbiam dzieła Olivera Jeffers'a!



 Sałatka!



Można malować tak...


... i tak



Licho to wygląda, ale jest to jedno z moich ulubionych przekąsek - bruschetta



Poranek z książką







Tranujemy przed okresem przeziębień



Właśnie to ciasto pachniało w naszym nowym domu





Naprzeciw colleg'u mamy taki fajny skwerek z ławeczkami, na których jemy lunch po wyjściu z zajęć. Szkoda, że niedługo zima zabierze nam ten zwyczaj.




15 komentarzy:

  1. Nooo pogoda dopisuje :) Oby jak najdluzej!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tez ostatnio ciastolina rzadzii i farby i kredki ;-) Ciacho wyglada bosko!

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie można taką superaśną pościel kupić? Mój Krzyś by piszczał z zaczwytu jakby taką miał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to jest kocyk minky uszyty przez moją mamę ale wszystkie materiały kupiłam na allegro. Ty masz zdolności więc sama możesz uszyć taką pościel lub kocyk. Wyszukaj na Allegro tkaniny Roberta Kaufmana, ma dużo wspaniałych wzorów, mam nadzieję że nasze autka też jeszcze są.

      Usuń
  4. Głodna jestem .. a teraz jeszcze wkurzona .. Musisz wstawiać zdjęcia takich pyszności ? musisz ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas tez przez pogodę dużo farb, kleju, wycinania,

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis na ciacho poproszę :-) zdjęcia cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach to zwykłe ciasto drożdżowe ze śliwkami. Dałam jeszcze na nie kruszonkę bo takie 'łyse' było :)

      Usuń
  7. U nas też ciastolina rządzi i farby a zwłaszcza malowanie palcami:)
    No i teraz mam smaka na sałatkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie migawki z życia wzięte ;) Fajnie się bawicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne zdjęcia, oby pogoda jak najdłużej dopisała.
    Do czego potrzebne Arturowi skarpetki na rekach przy malowaniu ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wie tylko sam Artur :) taką miał artystyczną wizję.

      Usuń
  10. uwielbiam jedzenie na świeżym powietrzu, ale wam fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale u Was kolorowo :-)))

    co do tranu to u nas ten nie przeszedł .... za to tyzień temu odkryłam tran z Vibovitu i Gabi jak zaczarowana pije ... wcześniej nawet żelek z tranem nie tknęła ....

    pozdrawiam Was serdecznie

    ps Uwielbiam Twoje uśmiechnięte zdjęcie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze ze poprzedni rok Artur pił ten tran bez problemu, ze smakiem. Tej jesieni odmowił współpracy. Dodaję łyżkę codziennie do owsianki - wtedy nie ma problemu. Ale następny tran kupię jakiś inny, może właśnie ten, który polecasz :)

      Usuń