Oto jest Londyn - Mała Wenecja i klimatyczne Camden Town

W dwa ostatnie weekendy sierpnia udało mi się pozwiedzać trochę Londyn, tak więc mam w zanadrzu jeszcze kilka wpisów dotyczących Londynu i porównania go z tym samym miastem sprzed 50 lat, który opisany jest w książce M. Saska "Oto jest Londyn".

Dziś jednak pokażę Wam tylko dwa miejsca, o których nie ma nawet jednego zdania w tej książce, ale skąd wróciłam najbardziej rozentuzjazmowana.
Tak, po raz kolejny Londyn mnie zaskoczył. Czym? - zapytacie? Ano!
Little Venice, gdzie stoją łodzie, które nie tylko są kawiarenkami, restauracjami czy wytwórnią kapeluszy, ale także mieszkaniem dla wielu ludzi. Jedno ogłoszenie o kupnie takiej (nie)ruchomości udało mi się nawet uwiecznić na zdjęciu.









I Camden Town, do którego można dopłynąć łodzią z Małej Wenecji. Nie znam dokładnie historii tego "miasta" w mieście, ale jak tylko wpłynęliśmy barką do przystani od razu poczułam sympatię do tego klimatycznego miejsca. Szłam krokiem zwrotno - kręcącym się, bo moje ciało nie nadążało za oczami, które chciały wszystko zobaczyć, uszami, które chciały wszystko usłyszeć i nosem, który chciał pochłonąć wszystkie zapachy. No i ten lichy aparat, którym chciałam uwiecznić to zjawiskowe Camden. Nie dało się. Nie potrafię ani opisać klimatu tego miejsca, ani uchwycić go na zdjęciach. Tam trzeba po prostu być i poczuć to wszystko na własnej skórze. I zachwycić się w nieskończoność.




















12 komentarzy:

  1. Pamiętam moją podróż do Londynu i to jaki duże wrażenie zrobiła na mnie dzielnica Camden Town. :)
    Też mam fotkę sklepu z samolotem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne zdjęcia. Kiedyś marzyłam o tym by mieszkać na barce :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje Camden, moje moje! Maż mi się tam oświadczał, znaczy wtedy narzeczony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To tak jak w Holandii- jest mnostwo barek plywajacych po kanalach zamieszkalych. Widzielismy tego sporo zwlaszcza w Amsterdamie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Camden <3 Zawsze zabieram tam znajomych z Polski jak chce sie popisac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym też tam kiedyś dojechać.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajnie..a ta kiełbasa :)))0

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jednak udało Ci się uchwycić na zdjęciach to co najważniejsze, bo... Tym postem bardzo mnie zainteresowałaś. Bez wątpienia Camden Town dodaję do mojej listy MUST HAVE DO ODWIEDZENIA. Gdy tylko będzie mi dane przebywać na wyspach, zorganizuję wypad właśnie w tamte rejony!

    P.S. Widzę, że Arturowi też się bardzo podobało. Teraz tylko ciekawe komu bardziej: Jemu, czy kreatywnej Mamie :)??

    Pozdrowienia,
    Kasia ze Świata Niani

    OdpowiedzUsuń
  9. Podczas 4 lata życia w UK, w Londynie byłam kilka razy i zawsze tylko w .... ambasadzie:(
    Wstyd.
    Jednak planujemy w przyszłym roku zrobić wypad i zwiedzić to czego nie widziałam (mój J. zwiedzał Londyn kilkukrotnie).
    Bardzo też chcemy pojechać na Walię, oboje tam byliśmy i zawsze nas ciągnie ponownie!!! Pięknie. Bardzo, bardzo polecamy!!!

    pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale tam musi być pięknie, chciałabym kiedyś tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń