Gadu-Gadu

Podczas kąpieli mąż chlapnął Arturowi wodą w oczy. Natychmiast sięgnął po ręcznik i wytarł mu buzię. Na co Artur wesoło rzekł:
- Dzięki ojcze.

Przeszukuję oferty mieszkań i przeglądam ze znudzeniem zdjęcia. Artur zaciekawiony pyta:
- To będzie mój pokój?
- Może tak.
Artur posmutniał i powiedział:
- Nie chę mieć kakiego pokoju.
- A jaki chcesz mieć?
- Lóziowy.

Bawimy się w sklep. Mówię do Artura-sprzedawcy:
- Poproszę to auto. Ile płacę?
- Dwa funtów.
Nie ma to tamto, waluta została opanowana.

- Artur zjesz ze mną grejpfruta? - wołam z kuchni
Artur szybko przybiega w celu złożenia wyjaśnień.
- Nie kuję mamo, nie lubię takich ołoców.
- A jakie owoce lubisz? - dopytuję
- No banany i kulki ciekladowe.




11 komentarzy:

  1. Haha, fajne owoce dziecku dajesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię dokładnie takie same owoce jak Artur haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kulki czekoladowe jeee! Wymiękłam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. poplułam się herbatą ;p
    no ja też lubię kulki czekoladowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe slodziak :) juz cię moge sie doczekać kiedy z Matim podobnie pokonwersuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kulki czekoladowe to owoce ? To ja od dzisiaj będe sie zajadać , skoro to samo zdrowie ;)
    Genialnego masz synka . Pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe są takie rozmowy i to na poważnie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z owoców tez lubię kulki czekoladowe:-p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale gaduła :) owoce wymiatają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teksty rozbrajają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czekolada to najlepszy owoc:)

    OdpowiedzUsuń