Ostatnie wspomnienie lata - piknik

Jednym z moich postanowień na ten rok było piknikowanie z rodziną. I prawie mi się to udało bo kilka razy ucztowaliśmy na kocyku. O jednym pisałam nawet tutaj.
Bardzo lubię taką formę relaksu. Dzieci hasają po trawie, ja siedzę, podziwiam zieleń parku i piję kawkę. Czego więcej mi do szczęścia potrzeba? No może jakiegoś super środka, który spiera z dziecięcych spodni plamy po trawie i ziemi.

Poniżej ostatnie nasze pikniki. Jeden ze specjalnie przygotowanym prowiantem z babeczkami w roli głównej, na które przepis znajdziecie na końcu wpisu.









A tutaj pełen spontan można by rzec. Zaparzona na szybko kawa w termosie i ciastka wszelkiej maści z Lidla.





Piknikowe biżu biżu.



Babeczki ze szpinakiem i suszonymi pomidorami


Zainspirowała mnie Kasia swoimi babeczkami, ale ja nie byłabym sobą, gdybym nie zmodyfikowała przepisu.

Składniki:
  • 300 g szpinaku mrożonego (może być też świeży)
  • 300 g mąki pszennej
  • 50 g otrębów owsianych
  • 5 suszonych pomidorów
  • 3 jaja
  • 3 łyżki startego, żółtego sera
  • małą cebula lub biała część pora
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 ml oleju rzepakowego
  • 300 ml jogurtu naturalnego
  • szczypta soli
Szpinak rozmrozić, wycisnąć z niego wodę, poszatkować. Pomidory pokroić w kostkę.
Cebulkę (lub por) pokroić drobno i zeszklić na niewielkiej ilości oliwy. Dodać szpinak i chwilę jeszcze posmażyć.
Do jednej miski wsypujemy wszystkie sypkie produkty (mąka, otręby, proszek do pieczenia, pomidory, ser żółty, sól), do drugiej płynne (jogurt, olej, jaja, szpinak z cebulką). Dobrze mieszamy zawartość obu misek. Następnie łączymy produkty sypkie z mokrymi, krótko i niedbale mieszając.

Ciasto przekładamy do muffinkowych foremek i pieczemy około 25 min w 180 st.
I tak jak Kasia powiedziała, najlepiej smakują z sosem czosnkowym.

9 komentarzy:

  1. Jakie oni mają piękne spodnie! Myśmy też trochę piknikowali, zanim nas zmogła ospa...

    OdpowiedzUsuń
  2. O taki odpoczynek to i my lubimy:) babeczki wyglądają pysznie, a dzieciaczki mają super portalasy:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Za oknem zimno ponuro ciemno i leje . A ty zdjeciami sprawilas że o tym zapominam :)
    Pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam pikniki...a u Was tak pięknie on wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pikniki to świetna sprawa :)
    babeczki wyglądają super i pewnie nadają się też, np. na urodziny :)
    A spodnie na pierwszych zdjęciach mnie zachwycyiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście babeczki nadają się na każdą okazję :)

      Usuń
    2. Anonimowy1/15/2015

      A prosze mi powiedzieć,a co podjada synek? to cos okragłęgo , zółtego? jakis nalesnik?

      Usuń
    3. A prosze mi powiedzieć,a co podjad synek? to cos okragłęgo , zółtego? jakis nalesnik?

      Usuń
    4. Są to chipsy serowe - bardzo proste w wykonaniu. Instrukcję jak je zrobiłam podałam tutaj: http://mordoklejka-i-rodzinka.blogspot.co.uk/2014/06/czas-na-piknik.html

      Usuń