Dzienniczek wydarzeń - pamiątka z wakacji

Jadąc na wakacje do Polski obiecałam sobie, że zrobię mnóstwo pamiątkowych zdjęć, aby zrobić Arturowi dzienniczek wydarzeń. Pierwszy raz o takim dzienniczku przeczytałam TUTAJ i TUTAJ

Zdaję sobie sprawę z tego, że Artur ma ograniczone możliwości przyswajania języka polskiego, ponieważ w żłobku mówią do niego po angielsku, a w autobusie czy na ulicy słyszy nie tylko język angielski, ale i arabski, francuski, japoński i kilka jeszcze innych, które można usłyszeć na londyńskich chodnikach. Dlatego ostatnio dość intensywnie drążę temat wspierania rozwoju mowy u dziecka dwujęzycznego. Stąd między innymi ten dzienniczek wydarzeń. 

Słyszałam o takich rodzinach, gdzie oboje rodzice są Polakami, a do dziecka mówią tylko po angielsku. Znam też polskie dziecko, które nie umie w ogóle czytać po polsku. Ludzie na emigracji wybierają różne rozwiązania, nie będę się nad tym rozwodzić. Wiem jedno, chcę, żeby Artur umiał ładnie mówić po polsku... a później czytać. Angielskiego nauczy się w szkole, od nauczycieli, kolegów i tutejszych ludzi. A od kogo nauczy się języka polskiego, jak nie od nas, rodziców?

Poza tym, tworząc ten dzienniczek chciałam, żeby Artur oglądając go, pamiętał swoich dziadków, kuzynów i ogólnie całą rodzinę. Oczywiście nie wszystkich udało mi się odwiedzić, ale przy następnej wizycie postaram się nadrobić straty i wtedy mam w planach zrobić dzienniczek rodzinny, taki na zasadzie drzewa genealogicznego. Dzięki takim zdjęciom Artur nawet odwiedzając rodzinę raz na pół roku wie na przykład, kto to jest Maja i ciocia Gosia. 

Album z wakacji zrobiłam z kopert. Patent podejrzałam na tym filmiku.

Poniżej moja krótka instrukcja obrazkowa:



Mój album powstał z siedmiu kopert, dzięki czemu posiada pięć środkowych stron, okładki i dwie  "kieszonki" w których ukryłam kolorowe strony z biletami, krótkimi opisami wydarzeń i zdjęciami. Oczywiście takich kieszonek można zrobić więcej, według własnych upodobań.




Poniżej widać jedną z kieszonek, do której wsuwa się stronę ze zdjęciami i małą karteczką opisującą wydarzenia.








I tutaj znów strona z "kieszonką" i ukrytymi w niej skarbami.





Być może ten dzienniczek trochę odbiega od prawidłowego dzienniczka wydarzeń, ale najważniejsza dla mnie była reakcja Artura podczas oglądania tej pamiątki. Jego buzia była uśmiechnięta od ucha do ucha, ożywiły się wszystkie wspomnienia i cały czas powtarzał "chcę być golaś", "chcę iść do piachu", "zlobiś mi plazie?"
A na koniec rzekł "Chajna to była siąska".

No pewnie, że fajna :)

15 komentarzy:

  1. Śliczny, masz pomysły, podziwiam Twoją kreatywność i wyobraźnie!! Chciałabym widzieć minę Artura tak za 10-15 lat gdy będzie oglądał te wszystkie albumy i pamiątki. Mi zawsze jakoś tak fajnie jak oglądam stare zdjęcia z momentów których nie pamiętam. A jeszcze jak dojdą czyjeś opowieści do tego, to można się fajnych rzeczy o sobie dowiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł z tymi kopertami! Piękny album zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło Ci naprawdę pięknie, a sam pomysł dzienniczka mnie bardzo ujmuje. Wspaniały, naprawdę. Ja jestem na bakier nawet z wywoływaniem zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy8/27/2014

    Bardzo fajna sprawa! Podoba mi się. Prosto, kolorowo, w sam raz dla malucha.
    Kochana, skąd masz te ozdoby (kotwicę, proporczyki..wiaderko, zamek...stolik z parasolem..)
    Szukam podobnych ozdób doswojego albumu i nie mogę znaleźć :(

    Pozdrawiam cieplutko!
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaopatruję się w scrapincu, te ozdoby dokładnie kupiłam tutaj: http://www.scrapiniec.pl/pl/c/Drobne-elementy-w-arkuszach-i-luzem/210

      Usuń
    2. Anonimowy8/27/2014

      Aaa widzisz, bo ja korzystałam ze scrapek.pl i tam nie mieli takich ozdób. Nie przyszło mi na myśl, by pogrzebać dalej! Dziękii ;)

      www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

      Usuń
  5. Jesteś niesamowita, ależ cudo stworzyłaś, te wszystkie szczegóły dopracowane w każdym najmniejszym nawet calu. Robi wrażenie !!! A skąd te drewniane elementy ? Może za rok też nam się uda zainspirowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam zrobić coś takiego z dziećmi - to wspaniała pamiątka.
      Wszystkie ozdobne tekturki kupiłam tutaj: http://www.scrapiniec.pl/pl/c/Drobne-elementy-w-arkuszach-i-luzem/210

      Papiery zresztą też :)

      Usuń
  6. Świetna pamiątka z wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, świetny pomysł i pamiątka, my też zbieramy bilety:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Extra pamiatka, jak sie taka otworzy po latcha to dopiero bedzie radocha!

    OdpowiedzUsuń
  9. No bardzo fajna ksiazka! Podziwiam twoj talent :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny dzienniczek i cudowna pamiątka. Aż żałuję że ja czegoś takiego nie robiłam

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny...jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń