Czas na piknik!

Już 50 lat temu Miroslav Sasek w swojej książce "Oto jest Londyn" wspominał o popularnej formie spożywania herbatki czy posiłku na trawie, jaką jest piknik. 


W Londynie naprawdę wystarczy tylko kawałek trawki, nawet przy przystanku autobusowym, żeby usiąść, odpocząć i wypić kupioną kawę. Oczywiście są wersje ekskluziw; z kocem, prowiantem i zastawą piknikową.



Nasz piknik był krótki ponieważ był tylko miłym przerywnikiem niedzielnego zwiedzania centrum. Ale było za to pysznie!
W naszych pojemnikach znalazły się:
- focaccia z rozmarynem i winogronami - z tego przepisu (zmieniłam tylko mąkę pszenną na orkiszową)



- chipsy serowe - Artur je pokochał. Wystarczy tylko zetrzeć ser, ułożyć go na papierze do pieczenia, posypać ulubionymi przyprawami (moje są z tymiankiem lub papryką chili) i zapiekać do złotego koloru w 190 st około 10-12 minut.



- sandwicze z szynką, suszonymi pomidorami i cebulką dymką


- owocowo-warzywne dodatki


Mówiłam już, że uwielbiam tego typu relaks? Polecam wszystkim!



16 komentarzy:

  1. Chętnie bym się na taki piknik wybrała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja uwielbiam pikniki! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetnie, szkoda że w Polsce jest to tak mało popularne

    OdpowiedzUsuń
  4. KOniecznie muszę spróbować takie chipsy serowe :) Też lubimy pikniki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie fajne pojemniczki macie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolorowe pojemniczki to jest mój najnowszy nabytek - prezent imieninowy od męża :)

      Usuń
  6. Same pysznosci. My też uwielbiamy taką formę odpoczynku

    OdpowiedzUsuń
  7. My taki piknik (na leżakach i na kocu) zrobiliśmy sobie we trójkę na naszej działce-na trawce w sobotę :)) Też były różne pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się ten zwyczaj "piknikowania" w UK. Szkoda, że w PL jest to tak mało popularne, a na trawnikach albo psie kupy albo tabliczki "nie deptać trawy". Może na przekór panującym trendom zrobimy sobie w weekend piknik. Oby tylko pogoda dopisała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, ale pyszne jedzonko, my wybieramy się na piknik w weekend oby pogoda dopisała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. My ostatni piknik zrobiliśmy dwa lata temu. Pora nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi sie ten zwyczaj w UK i tez czesto piknikujemy:) Kilka razy bylam w Londynie i tam faktycznie wystarczy maly skrawek zieleni aby zrobic piknik. Pamietam ze raz widzielismy pare, ktora rozlozyla sobie kocyk na rondzie i raczyla sie winem z keliszkow:).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz też mam ochotę po prostu ulokować się gdzieś na trawie, byle nie przy ruchliwym skrzyżowaniu, odpocząć sobie bez dojeżdżania do parku... To mi się bardzo podoba, fajne mają podejście do piknikowania :D

    OdpowiedzUsuń