Spy Day - 5

Ten spajdej będzie zupełnie inny. Owszem będzie szczegółowa relacja dnia, ale pod kątem kulinarnym. Coś w stylu - co zeżarłam godzina po godzinie?  Są dwie przyczyny tego przewrotnego spajdeja, ale nie będę zanudzać. Indżoj!

Śniadanie, około 9:00 - szparagi zapieczone z jajkiem i posypane parmezanem - średnio to wygląda, bo zapomniałam wyjąć z piekarnika na czas.


II śniadanie - nektarynka, posypana musli, polana jogurtem greckim tłustym (tylko taki lubię) i posypana ciemnym kakao.


Jako, że to był akurat dzień kursu ESOL, który zaczyna się o 13:00, na wynos wzięłam (i zjadłam) babeczki serowe z brokułami i pomidorki.


Po powrocie mam chwilę słabości... no i te ciastka tak pięknie się do mnie uśmiechały.


Około 18:00 jem późny obiad z mężem - chińszczyzna domowej roboty.


No i około 20:00-21:00 dopada mnie głód. Kiedyś zajadałam się Pringlesami albo jakimiś czekoladkami. Ale przecież wakacje tuż, tuż... trzeba jakoś zmieścić się w kostium kąpielowy, najlepiej ten sprzed roku :) Dlatego zapycham się pistacjami, nerkowcami albo warzywami z humusem. Nie wiem, czy to zdrowo, ale śpi mi się wybornie :)




A że dzisiaj jest wyjątkowy dzień,
 wszystkim mamom życzę, 
aby ich dzieci były zawsze szczęśliwe i zdrowe!

16 komentarzy:

  1. Kocham wszystko, co nosi w sobie szpinak :D narobiłaś mi smaka od samego rana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdrowy tryb życia - chwali się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się - im jestem starsza, tym bardziej świadoma wpływu zdrowego jedzenia na zdrowie. Ale i tak nie da się całkowicie uniknąć smażenia, zjedzenia czasem jakiegoś ciastka, kupowania nawożonych warzyw - nie da się, no.

      Usuń
    2. nie da się, bo i po co? to tak, jak z bakteriami, żeby się uodpornić, trzeba mieć kontakt z niewielkimi dawkami

      Usuń
  3. Poproszę przepis na ta chinszczyznę, dla Ciebie również wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mamy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o chińszczyznę to zapewne Cię niczym nie zaskoczę. Pierś z kurczaka kroję na małe kawałki, przesmażam na dużym ogniu, na dobrze rozgrzanej, dużej patelni (najlepiej jak masz wok - mój został w Polsce:(
      Jak już kurczak jest usmażony,dorzucam opakowanie warzyw Stir Fry i czasem od siebie cukinię (lubię ją w tym daniu). Dodaję 2 łyżeczki przyprawy do kuchni chińskiej (chyba Knora), 2 łyżki sosu sojowego i sól do smaku. Ścieram jeszcze około 3 centymetrów korzenia imbiru i dodaję. Wszystko chwilę smażę. W połowie szklanki wody rozrabiam łyżeczkę mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej, zalewam moją chińszczyznę tą miksturą, mieszam, po 2 minutach zdejmuję z ognia.
      Podaję z makaronem ryżowym.
      Smacznego :)

      Usuń
  4. te babeczki serowe wyglądają obłędnie!
    a szparagi uwelibiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na babeczki tutaj :)
      http://siostry-fit.blogspot.co.uk/2014/05/babeczki-sniadaniowe.html

      Usuń
  5. mmm...pyszności:) Poproszę przepis na babeczki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na babeczki tutaj: http://siostry-fit.blogspot.co.uk/2014/05/babeczki-sniadaniowe.html

      Smacznego :)

      Usuń
  6. Babeczki:D mam na nie chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ach szparagi, no i czuje głód;P

    OdpowiedzUsuń
  8. U ciebie zawsze jest coś pysznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uwielbiam gotować... do szczęścia brakuje mi tylko zmywarki :)

      Usuń
  9. W sobotę na bank sklecę coś podobnego, a'la chińskiego. Dzięki za podpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  10. intrygujące śniadanie. chociaż zjadłabym bardziej na kolację. mniam

    OdpowiedzUsuń