Słodkie babeczki na Dzień Dziecka i Arturowe prezenty



Babeczki są wilgotne, słodkie i przyjemnie rozpływają się w ustach. Na pewno przypadną do gustu każdemu dziecku. Przepis znalazłam oczywiście na blogu Moje Wypieki. Po moich niewielkich modyfikacjach przedstawia się następująco:

Składniki (na ponad 12 babeczek):
  • 125 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 dojrzałe banany
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka sody 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 300 g mąki pszennej
  • 50 g żurawiny (w pierwotnym przepisie są wiśnie, ale wiśnie u mnie bardzo szybko znikają więc tylko żurawina się została)
  • 50 g białej czekolady
Banany rozgnieść widelcem. Żurawinę i białą czekoladę posiekać. W dużej misce wymieszać dokładnie mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą.
W garnku rozpuścić masło. Zdjąć z ognia (chwilę przestudzić), dodać cukier puder, ekstrakt z wanilii, rozgniecione banany, śmietanę, jaja i wymieszać. Masę przelać do miski z mąką, dodać żurawinę i czekoladę i wszystko razem jeszcze raz wymieszać.

Ciasto na babeczki wylać do foremek na muffinki, piec w piekarniku nagrzanym do 180 st około 20 minut - do jasnozłotego koloru.

Nasze wyszły pyszne... przy tylu łapkach do pomocy nie mogło być inaczej!



Arturowe prezenty czekają grzecznie w szafie. Do jutra. Już nie mogę się doczekać... uwielbiam dawać prezenty!





* Wspaniałomyślny organizer do malowania i pojemnik w liski wyszły spod rąk Hally. Koniecznie zajrzyjcie do niej na bloga!

11 komentarzy:

  1. Te organizery widziałam już wcześniej. Super są. Postaram się o taki jak Toto podrosnie.
    Artur na pewno będzie zachwycony:)

    Babeczki robiłam dwa razy i za żadnym nie urosły tak ładnie jak Tobie. Były płaskie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to wina zbyt długiego mieszania wszystkich składników. Słyszałam, że zasada jest taka, że najpierw dokładnie mieszamy mokre składniki i w osobnej misce suche składniki. A po połączeniu już tych dwóch mas mieszamy krótko i niezdarnie - u mnie gdzieniegdzie było widać jeszcze mąkę. Może ta zasada Ci pomoże? :) Ale robiłaś babeczki z tego przepisu od pani Doroty?

      Usuń
    2. Chyba z innego. Ale też było tak jak piszesz- oddzielnie sypkie i oddzielnie mokre.
      Może to faktycznie efekt zbyt długiego mieszania? to już ręcznie robisz?
      Lada dzień będą teściowie, chciałabym ich zaskoczyć moimi poczynaniami kulinarnymi.
      Mówisz, że się uda? ;p

      Usuń
    3. Tak, ręcznie mieszam, jak każde babeczki. Jak tylko zobaczysz, że już wszystkie składniki się wymieszały - przestajesz i do foremek :) Udanych wypieków życzę.

      Usuń
  2. te kredki są fajne dla małych rączek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem :) Jutro Artur je dostanie i będziemy testować.

      Usuń
  3. Mmmm...zjadłabym taką babeczkę...:) NAsze dzieci dostały już prezenty dzisiaj...no dłużej nie wtrzymałam:P
    PS. kredki fantastyczne...i te warzywka do krojenia...Artur będzie przeszczęśliwy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiamy babeczki, nie tylko jeść ;)
    Prezenty super!

    OdpowiedzUsuń
  5. I jak Artur zadowolony z prezentów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo zadowolony. Dostał też autka, klocki i instrumenty muzyczne, ale najwięcej czasu przesiedział przy organizerze, malowance i kredkach - ku mojemu zdziwieniu... myślałam, ze jednak te autka najbardziej go pochłoną :)

      Usuń