Oto jest Londyn - po raz drugi

Po raz kolejny wyruszyłam na podbój Londynu z książką Miroslava Saska w ręku. I ponownie jestem pod wrażeniem książki... i samego miasta.


A co tym razem zwiedziliśmy?
Pomnik zwany Temple Bar Memorial za którym zaczyna się dzielnica City of London. Jest ona sercem miasta. W starożytności cały Londyn mieścił się tylko w obrębie właśnie tej dzielnicy. 



Najważniejszy budynek w Anglii - Bank of London. Inaczej zwany "strażnikiem brytyjskiego funta". Budynek zajmuje powierzchnię 12 000 metrów kwadratowych i posiada ogromne skarbce, leżące głęboko pod ziemią.


W książce ilustracja przedstawia także Royal Exchange, czyli Giełdę Królewską. Niestety nie udało mi się tego uchwycić na jednej fotce.



Katedra Świętego Pawła, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest trzecią pod względem wielkości, największą katedrą na świecie (zaraz po Bazylice Świętego Piotra w Watykanie i katedrze w Lourdes). Znajduje się w niej grobowiec admirała Nelsona i innych sławnych osób z historii Anglii. Poza tym, to właśnie tutaj odbył się "ślub stulecia" - Karola i Diany.




Monument - pomnik upamiętniający wielki pożar w Londynie, który w 1666 roku zniszczył większą część miasta. Ma 62 metry wysokości, jest najwyższą kamienną kolumną na świecie i posiada balkon widokowy, z którego można podziwiać panoramę Londynu.




Kolejny piękny obiekt, który warto zobaczyć na własne oczy - Tower Bridge. Jeden z najsłynniejszych mostów zwodzonych na świecie.




Tower of London, oficjalnie zwana Pałacem i Twierdzą Jej Królewskiej Mości. Przez wieki budowla służyła jako forteca, pałac królewski i więzienie, z którego nie było ucieczki (podobno). Symbolem Tower of London są kruki, które do dziś mają zapewnioną opiekę i wyżywienie (budżet państwa zapewnia im nawet stawkę żywieniową). Wszystko to przez legendę, która głosi, że jak długo w Tower of London będą mieszkać kruki, tak długo istnieć będzie brytyjskie imperium.



Na koniec porównanie biletów na transport w Londynie... jak wyglądały 50 lat temu i jak wyglądają teraz:




I jeszcze na koniec, stary Piętrus, który jeszcze jeździ po Londynie. 


I coś dla miłośniczek (-ków) balerinek:


Pierwsza część wpisu Oto jest Londyn TUTAJ

* informacje zaczerpnęłam z książki Miroslava Saska "Oto jest Londyn", Wikipedii oraz z dotychczasowego pobytu w Londynie.

12 komentarzy:

  1. Swietna ksiazeczka i Twoje zdjecia piekne :-) Londyn piekne miasto pelne historii ♡ Przyznam sie, ze jeszcze nie bylam.. choc to tak blisko.. a teraz nawet jeszcze blizej :-P pozdrawiam cieplo i zycze wam slonecznego dzionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka. Napewno pewnego dnia bedziemy znów próbować podbijac Londyn . Pewnie za rok :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę...że tej tej książki nie było jak zwiedzałam Londyn...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy5/29/2014

    W Londynie byłam raz jako 14- latka.. Moim marzeniem jest jeszcze kiedyś tam powrócić, dziękuję Ci za tą namiastkę wspomnień! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książeczka super, ale też chętnie bym się wybrała do Londynu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne w tej kulturze jest to, że Ci ludzie są tak swobodni. Każde krótkie chwile słonecznych dni spędzają beztrosko na trawie, kulturalnie. Bardzo mi się to podoba :)
    A Londyn? ja też w sierpniu go odwiedze! wkońcu! moje ukochane miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie ta wolność jest fajna :)

      To super, że będziesz w Londynie. Zapraszam na kawę.

      Usuń
  7. Brawo za pomysł :))) I wykonanie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba ta książeczka..i tak Ci zazdroszczę bycia w Lądku :) to takie świetne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  9. Paryż, Londyn to miejsca które kiedyś odwiedzę! Obiecałam to sobie ;))
    Książeczka fantastyczna !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozgoscilam sie i szybko z Twojego bloga nie wyjde! Pozdrawiamy sasiadke!

    OdpowiedzUsuń