Mały słownik

Artur codziennie zaskakuje mnie swoim zasobem słów. Nie mogę nadziwić się, jak szybko łapie każde zasłyszane słówko. I jak fajnie buduje zdania. Jak słodko nie radzi sobie jeszcze z kolejnością wyrazów w zdaniach przeczących lub pytających.

Mówi na przykład:

- Ja biegam w paku, mama biega w paku, tata biega nie.

- Ja pać nie jecie.

- My idziemy domu nie.

Wołam do niego: Artur chodź.
A on staje na środku pokoju, wskazuje paluszkiem na siebie i pyta:
- Chodź ja? 


Z dnia na dzień pojawia się już tak dużo nowych, fajnych konstrukcji, że postanowiłam zrobić Arturowy słownik. Szczerze mówiąc, już dawno nad tym myślałam, ale teraz dopiero miałam wielką motywację, żeby zabrać się za ten projekt. A właściwie małą, ciągle gadającą motywację.

Oto on, notesik na nowomowę Artura.









Na koniec absolutna petarda. Nie wiem skąd to moje dziecko nabywa taką wiedzę, ale nawet kiedy pytał czy mam mleko, wskazując na moje piersi, nie zdziwił mnie tak, jak wczoraj po zdaniu:

- Mamo ja ciem blata.


12 komentarzy:

  1. Gratuluję! I piękny ten słowniczek... będziecie mieli wspaniałą pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozgaduje się coraz bardziej :D ten notesik to cudowna pamiątka będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to, mamo, trzeba się brać za produkcję... Blata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak tu wykalkulować, żeby przypadkiem nie wyprodukować siostry? Bo na siostrę Artur mocno reaguje słowem: Nie!

      Usuń
  4. Ale super słownik:) ja też spisuje choć z reguły nie nadążam:) więc często nagrywam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesliczny dzienniczek :-) Warto zapisywac takie perelki z jakimi wyskakuja nasze maluchy.
    A co mama z tata na pragnienie synka? Moj 3,5 letni syn na pytanie czy chcialby brata albo siostre odowiada "nie! Psa" :-\
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedy Artur będzie miał 3,5 roku też zmieni zdanie i powie, że woli psa :) Na razie na pytanie: A może wolisz siostrzyczkę, odpowiada: Nie, blata!
      A my? No cóż, zazwyczaj staramy się zaspokajać potrzeby naszego synka :D
      Zresztą też mam już taką potrzebę... zegar biologiczny daje o sobie znać :)

      Usuń
    2. :-D :-D :-D No to teraz musicie sie postarac zeby wyszedl koniecznie brat ;-) Powodzenia zycze :-)
      Moj kochany starszy brat Artur, zazyczyl sobie kiedys "mala Agatke" :-D I tez moji rodzicie mili nielatwe zadanie :p Ale naszczescie im sie udalo :p

      Pozdrawiam cieplo :-)

      Usuń
  6. Fantastyczny pomysł z tym słownikiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Chodź ja ?" mnie autentycznie wzruszyło :) Ale słodziak !

    A słownik będzie cudowną pamiątką i pewnie niejedną łzę wydusi z oka mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny słowniczek. Najbardziej cieszy u dzieci ta mowa,że w końcu wiemy bez domysłów o czym marzą i jakie są ich potrzeby:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ten słowniczek ci wyszedł, zazdroszczę pomysłów i talentu :)

    OdpowiedzUsuń