Oto jest Londyn


Książkę "Oto jest Londyn" Miroslava Saska nabyłam podczas wizyty w Polsce. Kupiłam ją niby dla Artura, ale tak naprawdę to nam, rodzicom, przyniosła o wiele więcej frajdy. Bo zwiedzanie Londynu w towarzystwie tej książki to świetna zabawa. Powstała ona ponad 50 lat temu co powoduje, że z jeszcze większym zapałem i entuzjazmem szukamy i porównujemy opisane w niej budynki i miejsca.


Nie będę pisać, jaka to ta książka jest fajna, jaka ciekawa i że ma przyznany tytuł "Najlepszej Ilustrowanej Książki Roku". Sami o tym zdecydujecie. Ja pokażę Wam tylko, Londyn wczoraj i dziś. Czyli nasze zwiedzanie z książką Saska w ręku.

Słynny teatr Drury Lane... w którym podobno straszy.




Kościół Świętego Pawła, zwany też kościołem aktorów. Niestety słynny targ warzywno-owocowy, który widnieje na ilustracji książki został przeniesiony do dzielnicy w południowo-wschodnim Londynie. A w dniu naszego zwiedzania kościół był nieco zakryty przez scenę. 




Plac Piccadilly Circus. W książce jest pokazany nocą... piękny i kolorowy. Nigdy o tej porze tam nie byłam, ale na pewno nadrobię tą stratę.




Brama prowadząca na Plac Defilad Gwardii Konnej, której strzegą gwardziści.




Czerwone, piętrowe autobusy są niemal symbolem Londynu. Niestety nie zgłębiłam tematu dokładnie i nie wiem ile ich jest obecnie, ale 50 lat temu było ich około sześciu tysięcy i na pewno różniły się od tych dzisiejszych. Nie posiadam aktualnie zdjęcia tego pojazdu, bo codziennie widzę mnóstwo autobusów i nie czułam potrzeby pstrykania im fotek. Ale mam zdjęcie mojego osobistego kierowcy, który akurat prowadzi jeden z "piętrusów".





A poniżej autobus turystyczny, tak zwany "otwarty" w którym można poczuć wiatr we włosach i zwiedzić "kawał" Londynu.


Pałac Westminster jest siedzibą brytyjskiego parlamentu. Dawno temu był to pałac królewski. Znajduje się w nim ponad tysiąc pomieszczeń (!), sto klatek schodowych i prawie pięć kilometrów korytarzy. Budynek posiada trzy wieże, największą z nich jest Victoria Tower. Jednak najsłynniejszą wieżą jest Elizabeth Tower, znaną jako Big Ben.






Trafalgar Square to plac, na którym jest bardzo tłoczno i zarazem przepięknie. Na samym środku stoi Kolumna Nelsona, a za nią widać narodową galerię sztuki - National Gallery.




Na czwartym cokole, na którym co kilka miesięcy stają nowe rzeźby, znajduje się niebieski kogut, który bardzo nas zaintrygował. Jak się okazuje, kogut poruszył też innych i nawet był źródłem wielu nieporozumień. Niektórzy twierdzą, że kogut jest symbolem Francji i nie powinien stać u boku Nelsona, który walczył z Napoleonem. Według autorki rzeźby, Kathariny Fritsh, jej kogut to symbol odrodzenia i siły. Mnie zaintrygował nie z powodu swojej wymowy, ale ogólnie nie wpasował się jakoś w otoczenie tego miejsca.
 



Podczas zwiedzania, ponadprogramowo natrafiliśmy na dwa ciekawe sklepy. Jeden z kapeluszami:


A drugi to istny raj dla łakomczuszków... musiałam tam wejść.




To jeszcze nie koniec wycieczki bo książka przedstawia jeszcze wiele innych, ciekawych miejsc. Ale nie byliśmy w stanie zwiedzić ich w ciągu jednego dnia. Powstaną kolejne części tego wpisu... niebawem.

19 komentarzy:

  1. uwielbiam, tak jak Wy, zwiedzać Londyn
    a Twoje zestawienie zdjęć bardzo ciekawe:))

    tych sklepów jeszcze nie odkryłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z nieba mi spadłaś, bo w niedalekiej przyszłości szykuje mi się (nie zapeszam) :) Londyńska przygoda :)))
    choć byłam kilka razy, to po prostu uwielbiam tam wracać!

    OdpowiedzUsuń
  3. ps. a Plac Piccadilly Circus rzeczywiście nocą wygląda zachwycająco, więc warto się wybrać :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbyście chcieli się przenieść 50 lat wstecz to od Tower od London w kierunku centrum (chyba do Piccadilly ale nie jestem pewna) jeździ taki autobus, jak na obrazkach z tej książki :) Linia 15, chyba co trzeci jest stary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kogut jest tymczasowy, oni rzeźby na tym podescie zmieniają co jakiś czas. Przedtem był statek w butelce :)

      Usuń
    2. Tak, napisałam że co kilka miesięcy stają nowe rzeźby ;)

      Usuń
  5. Świetne zestawienie:) Aż mi się zachciało odwiedzić Londyn:) może kiedyś się uda:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moj kochany Londyn! A tak mi teraz nie po drodze z trojka maluchow :/ Ale jakbys chciala to mozemy sie spiknac na kawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kawę? - zawsze :) Odezwę się na priv.

      Usuń
  7. normalnie spadłaś mi "z nieba". w czerwcu wybieramy się ze starszakiem na zwiedzanie i właśnie jestem w trakcie poszukiwań pomocy naukowych. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka będzie idealnie pasować, jestem tego pewna.

      Usuń
  8. jak ja lubię Lądek! świetne miejsce do mieszkania, tyle możliwosci!! i te muzea..ehhh.. szkoda ze tak daleko

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna! :) I sklep dla łakomczuszków rewelacyjny! Emilka to by chyba nie wyszła, jakby te lizaki i inne cuda zobaczyła :)) A Artur kierowca - nic tylko wsiadać i jechać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super książka! W Londynie nigdy nie byliśmy, ale książkę chętnie kupimy!
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas na wiosenne candy!
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne zestawiaenie az by sie wsiadlo do auta i ruszylo w droge ku przygodzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super!!!! Musze miec te ksiazke! :)

    OdpowiedzUsuń