Żeby nie było, że szewc bez butów chodzi

Zrobiłam sama sobie. Do własnego użytku. Niezwykle przydatne gadżety, których o dziwo, jeszcze nie posiadałam... przepiśnik i listownik na lodówkę. Sam przepiśnik zaczęłam robić mieszkając jeszcze w Polsce, ale zawsze były inne scrapki do zrobienia... i tak przez cztery miesiące zwlekałam, ale w końcu postanowiłam, że dokończę to, co zaczęłam. I teraz mogę powiedzieć, że szewc ma buty!



















16 komentarzy:

  1. Anonimowy2/09/2014

    Mmm, ładniusie! U mnie przepiśnik raczej się nie sprawdzi, mam tyyyyle przepisów, że szok ;) Część jeszcze z liceum rolniczego :P Ale wygląda to wszystko ślicznie.

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam trzy zeszyty, ale niektóre przepisy to "niewypały" dlatego teraz robię jeden, porządny spis sprawdzonych przepisów, do których często wracam :)

      Usuń
  2. Przepiękne!! :) I jakie masz ładne pismo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Przepiśnik to raczej nie dla mnie, ale notstnik bym przytuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny:) Sama taki bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki czad! też mam zrobić sobie przepiśnik i ciągle nie po drodze :/ może w końcu zasiąde :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny!! i jaki kolorowy!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajny! piękny i praktyczny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny. Możesz być z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliiiiczny :-))))) od razu chce się piec :-))))
    czy ja widziałam posta o serduszku ?? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze widziałaś, ale musiałam go na chwilę "zdjąć" :) Już jest, gotowy do czytania i oglądania :)

      Usuń
  10. świetny! jak i wszystkie twoje papierki.

    OdpowiedzUsuń