1% dla Wojtusia

Prośbę taką mam. Całkiem osobistą. W dalszej rodzinie mam wspaniałego trzylatka, Wojtusia, który choruje na Neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego. Wojtuś bardzo dzielnie walczy o życie.
Ma za sobą 8 cykli chemioterapii, operacje usunięcia guza, megachemię oraz autologiczny przeszczep szpiku. Niestety prawdopodobieństwo nawrotu choroby jest bardzo duże. Nasz dzielny Rycerz ma tylko 40 % szans na dalsze przeżycie... 

Ale jest nadzieja. Niektóre kraje Unii Europejskiej stosują metodę leczenia przeciwciałami anty GD2, która zwiększa szanse na przeżycie. Niestety NFZ nie refunduje takiego leczenia, a terapia jest bardzo kosztowna - około 160 000 EURO!

Jeżeli możecie, oddajcie 1% swojego podatku Wojtusiowi. Grosz do grosza i uzbiera się suma, dzięki której Wojtuś będzie miał większe szanse na przeżycie.

TUTAJ znajdziecie więcej szczegółów jak przekazać 1% na Wojtusia.


http://wojtuszarzycki.pl/jak-pomoc/


Ilekroć pomyślę o walczącym o życie Wojtusiu mocno przytulam mojego synka. Do oczu wpadają wielkie paprochy, które powodują łzy. Dzieci nie powinny chorować. Nigdy.


11 komentarzy:

  1. Serce pęka :(
    Pomożemy !

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, ciężko się patrzy na choroby dzieci, zwłaszcza jak samemu jest się rodzicem. Doceniam to, że moje sa zdrowe, pomożemy Wojtusiowi z 1 %.

    OdpowiedzUsuń
  3. my też pomożemy, ja też nie rozumiem jak może istnieć taka niesprawiedliwość na świecie, że takie małe istotki chorują:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, że pomożemy! Żadne dziecko nie może cierpieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Serce pęka a łzy same płyną po policzkach.

    Postaramy się pomóc jak możemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy grosik się liczy, dziękuję.

      Usuń
  6. Anonimowy2/11/2014

    w imieniu mojego bratanka rowniez bardzo dziekuje za wszelka pomoc . gosia

    OdpowiedzUsuń