28 słodkich miesięcy

1 stycznia Artur skończył 2 lata i 4 miesiące. To już bardzo poważny wiek. Z takim chłopcem można się dogadać, poznać jego zdanie, dowiedzieć się co boli, dolega i co chce zjeść na śniadanie. Wyraźnie widać też, kiedy nami manipuluje, kiedy wykorzystuje swoją uroczą minkę przeciwko nam. Wie, jak się uśmiechnąć, żeby nasze serca roztopić i złagodzić postanowienia. Ciężko być, w obliczu takiego słodkiego malucha, konsekwentnym.

Potrafi też bardzo długo skupiać uwagę na jednej czynności. Wykorzystuję to podczas czytania książek. Coraz dłuższe teksty czytam wieczorami, a Artur nie nalega, żeby przekręcić stronę, tylko uważnie słucha i obserwuje każdy szczegół ilustracji.

Uwielbia zabawy z Zuzią. I kotem. I do cioci lubi przychodzić bardzo. Kiedy szykujemy się na spacer od razu wykrzykuje ciąg wyrazów: "Ziuzia, Ciocia, Okek". Ale oprócz tego, że szaleje za Zuzią, zrobił z niej kozła ofiarnego. Cokolwiek złego się stanie, Artur rozkłada ręce i stanowczo mówi "Ziuzia!". Odgięty róg puzzla? Ziuzia! Oderwane koło od auta? Ziuzia! Kawałek ziemniaka na podłodze? Ziuzia! Porozrzucane klocki? Ziuzia!

Nie znosi mieć brudnych rąk. Nawet najmniejszą kropeczkę na najmniejszym paluszku dojrzy i leci do nas z obrzydzeniem na twarzy i mówi "bluble". W zabawkach też lubi mieć porządek. Doskonale pamięta, gdzie gry i puzzle mają swoje miejsce, a gdzie auta i maskotki.

Ma bardzo wrażliwe stopy. Bose mogą być tylko w nocy. A nie daj Boże dotknąć, czy pocałować. Krzyczy na całą dzielnicę "Nie topi! Nie topi!". Nawet po kąpieli, kiedy owinięty jest w ręcznik, zakrywa skrzętnie "topi", żeby żaden przeciąg nie połaskotał.

I do słownika nowe wpadły wyrazy:
moś - most
meko - mleko
bleb - chleb
sios - włos
tutat - tutaj
blibli - ryby
ciasio - ciastko
dżordż - Ciekawski George
psiaś - piach
dzig - dźwig
gaga- uwaga
 
Najczęściej jednak wypowiadanym przez niego słowem jest "siuś" (już). Kiedy się napije, kiedy zje, kiedy się wysika, wstanie z krzesełka, wyśpi się, otworzy drzwi, odłoży zabawkę... po każdej czynności słyszymy "siuś".

Nie mogę się nadziwić jaki jest już duży i mądry. Codziennie przed snem wpatruję się w jego spokojną buźkę, gładzę po aksamitnym policzku i zastanawiam się, jak zatrzymać ten cholerny czas. Mówię do niego "syneczku, nie rośnij już więcej", ale on mnie nie słucha i wyrasta z kolejnych spodni. Pozostało mi tylko robić zdjęcia, zapamiętywać chwile, zapisywać pierwsze słowa i dialogi. Nie mam innej recepty na uciekający czas.

15 komentarzy:

  1. A u nas GAGA - to ciocia Dagmarka :))) Zgadzam się, musimy łapać ile się da - bo czasu nie cofniemy nawet o momencik...najlepszego do Arturrrooo

    OdpowiedzUsuń
  2. Siuś przeczytałam. Cudowny jest, naprawdę. Wiem, bo Go dziś widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo fajnie było. Jeśli chodzi o muzea w Londynie to dziś zostałam rozdziewiczona :)

      Usuń
  3. jejku, ale dzieci się szybko zmieniają :))) Słodziak z tego Arturka :))) Pozdrawiam noworocznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również przesyłam najlepsze życzenia noworoczne.

      Usuń
  4. Artur jest super. Uwielbiam ten jego język, jedyny w swoim rodzaju:)
    Rośnie Wam mały inteligent nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  5. czas leci jak szalony, czasem mam ochotę, żeby B. był nieco większy i więcej mógł powiedzieć, jak teraz Arturro, ale tak naprawdę chciałabym móc zatrzyamć upływ czasu:)) pozostaje nam cieszyć się jak najwięcej tym co jest teraz:))

    OdpowiedzUsuń
  6. A pamiętam jak się urodził... Świetny chłopiec Wam rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajni Wam rośnie i się rozwija, oby tak dalej, niech wyrośnie na mądrego i przystojnego faceta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o tak czas ucieka...rosną jak na drożdżach - ale zobacz - więcej ciałka do przytulania będzie ;P ...ja tez uwielbiam wieczorne chwile, gdy Denisek jest taki spokojny, ogarnia mnie taka olbrzymia fala miłości i wdzięczności za TO moje Szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  9. :))) mój synek też tak ma z najdrobniejszą kropeczką na jakimkolwiek widocznym miejscu na ciele - wypatrzy wszyyystko :) dokładnie 5 stycznia skończy 2 lata i 4 miesiące - piękny wiek :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tu u Was nie było! Zbyt dawno!
    Rośnie Ci Artur niesamowicie. Oglądałam zdjecia ze Świątecznego posta i tak wydoroślał.
    Buziaczki dla Was :*

    OdpowiedzUsuń