Omlet z kaszą jaglaną

Ostatnio dość często trafiałam na pochlebne artykuły o kaszy jaglanej. Być może to wszystko przez obecną zimową aurę. Po TYM wpisie nabrałam prawdziwej ochoty na jaglankę. No i złapałam bakcyla. Ta cudowna kasza zagościła u mnie nie tylko pod postacią słodkiego śniadania z suszonymi owocami, ale także króluje w gołąbkach*, sałatkach, zupach i omlecie. No i właśnie dziś o tym omlecie będzie mowa.



Składniki:
  • 6 czubatych łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
  • 3 jaja
  • sól
  • bazylia
  • łyżka oleju
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • starty żółty ser lub mozzarella
Nie będę pisać jak ugotować kaszę jaglaną bo chociaż jest się nad czym rozwodzić, to napisano o tym już tysiące tekstów. Odsyłam Was chociażby TUTAJ, TUTAJ lub TUTAJ. A TUTAJ Reni Jusis we własnej osobie opowiada jak ugotować kaszę. I to właśnie stąd zaczerpnęłam inspirację na mój omlet.


Jaja i kaszę zblendować na gładką masę. Powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Dodać odrobinę soli i szczyptę bazylii. Wylać na małą patelnię, na dobrze rozgrzany olej. Smażyć pod przykryciem po obydwu stronach. Bez obaw - omlet daje się łatwo przekręcić. Ma biszkoptową strukturę.

Pod koniec pieczenia omlet posypujemy serem. Na talerzu dekorujemy pomidorkami. 

Można także do środka omletu drobno wkroić plaster szynki i oliwki. Wtedy warto zmniejszyć ilość kaszy o jedną łyżkę. Ja jestem cały czas w trakcie eksperymentowania. Ostatnio dodałam też pieczarki, ale to tylko na mojej części bo Arturowi nie serwuję jeszcze grzybów. 

Smacznego!



*Przepis na moje gołąbki z kaszą jaglaną znajdziecie TUTAJ

12 komentarzy:

  1. musimy spróbować...pysznie to wygląda:))) u nas w czasie przeziębienia zawsze jest kasza jaglana - ostatnio nawet w rosole zamiast makaronu:)
    i bardzo fajny nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam omlety mniam... Twoj przemawia do mnie zjedz mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię kaszy jaglanej ale taki omlet bym zjadła;p

    OdpowiedzUsuń
  4. jak tylko przekonam męską część rodziny do spożywania omletów (póki co przechodzą jedynie z dżemamerem), zaserwuję im taką wersję. koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. znalazłam takie cuś: http://weg-anka.blogspot.com/2013/12/kawowy-krem-jaglany.html
    fajny pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za cynk. Na pewno wypróbuję.

      Usuń
  6. Moja mama robiła kiedyś jak byłam mała taki omlet ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kaszę jaglaną synkowi gotuję na śniadanie i podaję z owocami, powinnam zacząć ją jeść razem z nim, bo na prawdę to jest pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie jest odwrotnie. Jeśli chodzi o jaglankę z owocami to robię tylko dla siebie bo synek nie chce. Ale omlet, czy warzywa z kaszą lub inne dania Artur wcina aż miło :)

      Usuń
  8. Lubię kasze jaglaną - wypróbuję omlet na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super pozycja :-) na bank wykorzystam :D

    OdpowiedzUsuń