Zaległe foto z wyzwania i Migawki Tygodnia

Ostatnim tematem wyzwania foto jest Niedzielny poranek. Niestety wczoraj miałam typowo rodzinny dzień i minuty spędzone przed komputerem można policzyć na palcach u jednej ręki. Dlatego nadrabiam dzisiaj. Niedzielne poranki wyglądają u nas różnie. Czasem jest tak, że Artur wstaje bardzo wcześnie i ogląda bajki, a my dosypiamy. Czasem jeździ po nas autkami i buduje garaż pod kołdrą, a my... dosypiamy. Czasem jest też tak, że Artur ogląda książki, ja piję kawę i czytam blogi, a mąż dosypia. 

Ale jedna rzecz jest zawsze stała... wygłupiamy się pod kołdrą, na kołdrze... robimy sobie pierdziochy, podgryzamy Arturowe stopy. A gwoździem porannych wygłupów jest rodzinna kanapka. Leżymy plackiem, jedno na drugim, Artur oczywiście na samej górze i chichramy się. Po takiej kanapce nie chce nam się ani jeść, ani płakać, ani narzekać. 

Oto kilka kadrów z naszego wczorajszego, niedzielnego poranka:






A poniżej migawki z minionego tygodnia:






8 komentarzy:

  1. Takie rodzinne poranki i my uwielbiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poranki w weekend i u nas podobnie wyglądają, bo tylko w soboty i niedziele tatuś jest z nami od rana.. Wtedy są wariacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U Ciebie zawsze tak smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie spodobał się ten garaż w łóżeczku - świetny pomysł :) Co to za pyszne danie na zdjęciu drugim od końca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierś z kurczaka zapiekana z pieczarkami i serem mozzarella w towarzystwie pieczonego pasternaka :) Dokładny przepis znajdziesz tutaj: http://siostry-fit.blogspot.co.uk/2013/11/piers-z-kurczaka-ala-pizza.html

      Usuń
  5. Rodzinne poranki są najlepsze na swiecie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam niedzielne poranki bo to jedyny dzień który spędzamy od rana w trójkę.

    OdpowiedzUsuń