Zmysłowy piątek - Wzrok

Z przykrością muszę stwierdzić, że to już ostatni zmysłowy piątek. Autorce bloga Projekt Człowiek bardzo dziękuję za zaproszenie do tego przedsięwzięcia. Było mi niezwykle miło współtworzyć taki zacny projekt.


Dziś, w ramach wspierania zmysłu wzroku, zaproponuję Wam grę, którą możecie sami zrobić dla dzieciaków. 




Potrzebne będą:
- blok techniczny
- farby i pędzel lub kolorowy papier, klej i nożyczki lub kredki
- korki od butelek

Wersja dla młodszych dzieci:
Karton przecinamy na cztery równe części. Na kartonie rysujemy/malujemy farbami/przyklejamy wycięte z kolorowego papieru kółka w czterech podstawowych kolorach - czerwony, żółty, zielony i niebieski.Tak powstałe kartoniki układamy przed dzieckiem, dajemy po cztery kapsle z każdego koloru i voila... podziwiamy naszą latorośl jak pięknie ćwiczy oko.




Wersja dla starszych dzieci:

Karton dzielimy na pół i postępujemy tak, jak w przypadku gry dla młodszych z tą różnicą, że tutaj możemy pofolgować z kolorami. Ja umieściłam na planszach tyle kolorów, ile znalazłam korków. 

Przyznam się, że tą grę stworzyłam pierwszą, ale kiedy zobaczyłam, że Artura przytłoczyła ilość kolorów i w ogóle sobie z tym nie poradził, postanowiłam ułatwić mu zadanie. Dlatego też, gra dla młodszych dzieci wygląda bardziej schludnie - przyklejenie kółek z kolorowego papieru daje ładniejszy efekt.





12 komentarzy:

  1. Super pomysł! Często właśnie w prostocie zabawy tkwi wielka siła!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, jaki fajny pomysł na wykorzystanie nakrętek. My ostatnio robimy z nich stojaki do znaków drogowych, ale pomysł z kolorami super. Mam nadzieję, że moja młodsza latorośl nie pójdzie w ślady brata i nie zostanie daltonistą... Strasznie mi smutno, ze nie rozróżnia barw i że to mój chromosom go tak skrzywdził... No, ale może spróbuję wykorzystać nakrętki w tych kolorach, które mu się nie mylą i zabawimy się w taką "dopasowywankę". Fajnie Cię było poznać przy okazji projektu. Wiele inspiracji znalazłam na Twoim blogu. Miło mi się czyta, ogląda i planuje zabawy... Pozdrawiam, Justyna z zabaw i zabawek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również miło było Cię poznać... i miło słyszeć tyle komplementów, dziękuję :)

      Usuń
  3. Swietny pomysł i bardzo możliwy do wykonania w epoce zbierania nakrętek:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie :) My zbieramy :)

      Usuń
    2. a u mnie większość niebieskie:( szkoda...

      Usuń
  4. rewelacyjny pomysł! Choć narazie mój mały B. próbowałby zjeść te nakrętki:)
    mama silesia (wcześniej z benkowo)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mordoklejka, cudo zabawa!
    Dzięki wielkie za udział, byłaś chyba najbardziej obowiązkową (tak wiem przeprowadzka) uczestniczką
    Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że w niejednej zabawie blogowej

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł:) Człowiek się czasami głowi czym zająć dziecko a nie wpadnie na taki prosty pomysł:) Na pewno skorzystamy z wersji dla młodszych.
    Ps. Nominowałam Cię w Liebster Blog Award:)
    http://mamaiwiki.blogspot.co.uk/2013/10/wyroznienie.html#more

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, ale frajda! Ten pomysł muszę kiedyś wykorzystać do zabawy z Natalką!

    OdpowiedzUsuń
  8. Najprostsze pomysły są najlepsze:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń