Dzielny Niedźwiedź

Kiedy mój synek był jeszcze w brzuszku lekarz powiedział nam, że to będzie ogromne dziecko. Z tygodnia na tydzień rósł jak szalony, a mój brzuch już w 13 t.c. wyglądał dość pokaźnie. Postanowiliśmy wtedy, że nazwiemy go Maksymilian (Maksimus - największy). Owszem, mieliśmy jeszcze kilka innych imion do rozważenia, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że jeśli syn urodzi się duży, to nazwiemy go Maksymilian.

Oczywiście życie jak zwykle potoczyło się innym torem i w 30 tygodniu ciąży dopadła mnie gestoza. Nasze dzieciątko przestało wtedy przybierać na wadze i rosnąć. W 32 t.c. trafiłam do szpitala. Byliśmy bardzo zaniepokojeni o życie naszego synka. Stwierdziliśmy, że jest mu potrzebne silne imię. I postawiliśmy na Artura (Ard - szlachetny, dzielny) Brunona* (Bruno - Niedźwiedź).

1 września 2011 r., w 34 t.c. stanął nad moim łóżkiem zespół lekarzy i poinformował mnie, że dziś musimy "ciąć" bo organizm jest już bardzo zatruty. Pamiętam, że zadzwoniłam wtedy do mojego męża, którego zresztą obudziłam telefonem i powiedziałam, że to już dzisiaj nasz synek przyjdzie na świat i że miał być wielki Maksymilian, a będzie malutki Artur.

A kilka miesięcy później, zaglądając do kalendarza, dowiedziałam się, że Artur Bruno obchodzą imieniny w tym samym dniu. Właśnie dzisiaj.


* Z tym imieniem wiąże się jeszcze jedna, krótka anegdotka, ale o tym napiszę może za rok :)

17 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla Artura! ładne imię

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze się się wszystko się dobrze skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesyłam mnóstwo serdeczności małemu Arturowi z okazji imienin!
    Za rok?
    O nieee, jak ja tyle wytrzymam? ;P
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszająca opowieść! Wszystkiego najlepszego dla Arturka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna historia :) Ja też pod koniec ciąży trafiłam do szpitala i bardzo baliśmy się o, może nie życie, ale zdrowie naszego Synka i dlatego jak wszystko skończyło się dobrze- wbrew przewidywaniom lekarzy i Junior urodził się w terminie daliśmy muimię Wiktor- zwycięzca :))

    Wszystkiego najlepszego dla Arturka z okazji imienin!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy10/06/2013

    Arturo!życzę dużo zdrowia i wspaniałego dzieciństwa całuję Cię po ''babcinemu"Rodziców serdecznie pozdrawiam Maria z Konina

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzielny ! Bez dwóch zdań !

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego dla Arturka z okazji imienin!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. najsłodsze życzenia dla dużego dzielnego niedźwiadka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego NAJ:* A historia spowodowała, że ciarki mnie przeszły......

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkim bardzo dziękujemy za życzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna historia. Muszę kiedyś pokusić się o napisanie historii imienia Adamskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Artur - piękne imię. Pamiętam jak ja wybierałam inię dla mojego chłopaka. nie była to łatwa decyzja. W końcu stanęło na imieniu po pradziadku, więc jest Stanisław.

    OdpowiedzUsuń