Dopasowywanie kształtów

 Artur na pierwsze urodziny dostał sorter, do którego nigdy nie pałał szczególną miłością. Nie wiem dlaczego bo z dopasowywaniem kształtów radzi sobie bardzo dobrze. Stał więc tak ten sorter rok i się kurzył. W końcu postanowiłam wykorzystać go, a właściwie drewniane klocki, które są w zestawie. I stworzyłam nową zabawę, którą Artur bardzo polubił. 
Ta dam!








Do zorganizowania takiej zabawy można wykorzystać zwykłe klocki, które maja różne kształty i kolory.

P.S. Zdjęcia pochodzą jeszcze z okresu, kiedy byliśmy w Polsce. Sorter oczywiście tam został... oprócz klocków :)

13 komentarzy:

  1. My też sie tak bawimy, tylko teraz obrysowuję też inne przedmioty: grzebień, klamerkę, bransoletkę itp. Mój syn powrócił teraz do sortera i mimo, że już trochę za duży na niego uwielbia go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna zabawa,a my właśnie niedawno kupiliśmy sorter i narazie uczymy się co i jak, ale też nie cieszy się jakimś szczególnym zainteresowaniem:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie :) My się bawimy w ten sposób z grą Granny 'kot w worku'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowe rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł :) Pozwólcie że podkradniemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna kreatywna zabawa. A sorter bardzo ładny, niestety nigdy nie wiadomo, jaki sprzęt będzie w łaskach naszych maluchów, a jaki zostanie od razu odrzucony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jaka fajna zabawa. A my mamy podobne klocki, trzeba je wykorzystać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Te nasze dzieci cżesto są nieprzewidywalne, w swoich "lubieniach"
    Mi się sorter bardzo podoba, uwielbiam drewniane zabawki.

    OdpowiedzUsuń