Kiedy dziecko tęskni za tatą

Artur nadal bardzo przeżywa rozłąkę ze swoim tatą. Owszem, jest lepiej, ale nadal jest rozdrażniony, przekorny i zbuntowany. Nie chce nawet rozmawiać z tatą na Skype. Kiedy tylko mąż pojawia się na monitorze Artur zaczyna udawać, że go nie widzi. Zajmuje się swoimi zabawkami. Udaje, że nie słyszy, kiedy mąż się do niego odzywa... w ogóle nie reaguje. A kiedy chcę go wziąć na ręce lub na kolana, żeby chociaż mąż go zobaczył to ucieka i strasznie się denerwuje.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy dzwoni moja siostra i Zuzia. Reakcja Artura jest zupełnie inna... z uśmiechem podchodzi do monitora i bacznie obserwuje bliskich.

Podczas warsztatów "Zdrowe Niemowlę" Pani Dorota Kalinowska poradziła mi, żebym zastosowała bajkoterapię. Znalazłam w internecie kilka bajek terapeutycznych o tęsknocie i tacie i opowiadałam je Arturowi - słowami jakie tylko mogą trafić do dwulatka.
Ale brakowało mi w tych bajkach ilustracji. Niestety nie mam talentu plastycznego, który pozwoliłby mi zilustrować bajki. Postanowiłam więc poszukać książek o tacie. Znalazłam dwie, a właściwie trzy. 




"Tato" Svein Nyhus


Ta książka najbardziej trafia w temat tęsknoty za ojcem. Jest to historia chłopca, który tęskniąc za tatą wspomina go, heroizuje, uwielbia, podziwia. Wyobraża sobie, co tata teraz robi, czym by go obdarował, w co by się z nim bawił, co by powiedział. Tata jest zdecydowanie jego bohaterem, jest najwyższy, najodważniejszy, najmądrzejszy i najfajniejszy. 


 *

Najbardziej zdziwiło mnie to, że Artur od razu zaczął pokazywać paluchem postać taty. Nie zwracał uwagi na małego chłopca... tata zainteresował go najbardziej. I były też momenty, kiedy zakrywał rączką tą postać.





Książka jest piękna i wzruszająca. Podnosi postać taty do rangi superbohatera. Ma nawet aureolę, bije od niego poświata i jest magiczny. Artur nawet przy takim zilustrowanym tacie czuje się bezpieczniej. Razem z bohaterem Tomkiem przenosi się w świat w którym tata jest przy nim. 




I tylko jednego żal... że na ostatniej stronie taty nie ma... Tomek nadal wygląda przez okno i czeka na tatę.



Artur wtedy rozpaczliwie mówi "ma, ma, ma" i rozkłada rączki. A ja z gulą w gardle tłumaczę mu, że tata poleciał samolotem do Zuzi, żeby jej nie było smutno i że niedługo do nas przyjedzie i wszyscy razem pojedziemy tam, gdzie Zuzia mieszka. Wtedy buźka Artura promienieje.


"Kochany tatuś" - Agnieszka Frączek



Ta książka nie jest już tak wzruszająca jak poprzednia. Nie wycisnęła ze mnie ani jednej łzy... i bardzo dobrze. Jest piękna i radosna. Ma bardzo kolorowe ilustracje i wierszowany tekst, który Artur nadal uwielbia. To nic, że historię opowiada dziewczynka. Jest przecież też Tata. I też jest wyjątkowy i najlepszy.




Podczas czytania tej książki Artur także często zasłania postać taty rączką... tym razem udało mi się to uchwycić.



"Babo chce" - Eva Susso




Książkę tą Artur dostał ode mnie na urodziny. Nie wiedziałam, że spełni się też w roli bajkoterapii. Ale czuć dużą obecność taty w książce. Widać, że pełni on ważną rolę w życiu rodziny. Artur nie omieszka wskazywać paluszkiem tatę i... zakrywać go czasem.











Wszystkie książeczki czytamy bardzo często. Niestety, widząc jak Artur tęskni, ja przeżywam tą rozłąkę gorzej niż poprzednio. I roztkliwiam się najbardziej przy pierwszej książce :/



 Ale już niebawem będziemy razem... bo mąż wraca w następną środę :)


*Artur zawsze tą stronę książki ogląda do góry nogami.




21 komentarzy:

  1. ja tylko tak czytam a żal za serce łapie, dobrze że nie długo bedziecie razem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już niedługo. Dacie radę, ale takiemu Maluchowi to trudno wytłumaczyć. Ale do następnej środy już blisko :))

    OdpowiedzUsuń
  3. :-(. już nie długo będziecie razem

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne pozycje - polecam także "Jak tato pokazał mi wszechświat" - Zakamarki - lubimy bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie też myślałam nad tą książką :) Fajnie, że polecasz.

      Usuń
  5. Zal serce sciska... :-/ I moj synek buntuje sie i nie chce na tate na skype patrzec..a gdy go wolam by sie przywital/pozegnal.. to albo udaje ze nie slyszy albo sie chowa :-/ Wszedzie, wszystko tate przypomina.. auto na drodze, miejsca w ktore chodzimy.. ulubione filmy, zajecia. Czasem synek ma gorsze momenty i idzie np zajrzec do taty szafy i chlipie pod nosem ze taty nie ma. Pokazuje mu, ze jeszcze dwa razy musimy kartke (tygodniowa) w kalendarzu obrocic.. Razem odliczamy.

    A wy juz bedziecie teraz odlatywac do UK, jak maz przyleci w srode?

    Ksiazeczki swietne :-) A co do Zuzi.. to zeby Arturek jej jeszcze przypadkiem nie znienawidzil za to, ze mu tate "zabrala" ;-)

    Pozdrawiam cieplo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle... Artur uwielbia Zuzię i myślę, że tak zostanie :)

      Lecimy do UK 24 września... przynajmniej tak mamy w planach :)

      Usuń
    2. Kciukam wam mocno.. :-) Za lepsze jutro..

      Pozdrawiam, Agata

      Usuń
  6. Super, że mąż wraca po Was- Wasza tęsknota się wreszcie skończy :)

    Książki świetne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy "Tato" Svein Nyhus jest fanatyczna mimo, że jednak trochę smutna reszty nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serię Evy Susso - mnóstwo kolorów, rytmów, dźwięków i radości :)

      Usuń
  8. propozycje super, ale smutno się to czyta, choć wiesz mój mąż tak dużo pracuje że i moje bardzo tęsknią :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie to ciężki okres dla Artura. Niestety ciężko to wytłumaczyć takiemu maluszkowi. Mój bardzo lubi tę książkę o tacie http://czymzajacmalucha.pl/ksiazka/bo-tata-tez-czytac-potrafi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku jejku, świetna ta książeczka! Jak to się stało, że ją u Ciebie przegapiłam?

      Usuń
  10. Bajki są cudownym lekiem na większość problemów, z którymi nie radzi sobie dziecko. Znakomite książki, mam nadzieję, że trochę pomagają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewelinko niesamowite w jak wspaniały sposób pokazujesz emocje jakie tkwią w Twoim synku. Jesteś wspaniałą mamą, która widzisz każdy najdrobniejszych szczegół, znasz swojego synka, umiesz określić jego potrzeby. I umiesz mu pomóc gdy jest mu źle.

    OdpowiedzUsuń
  12. :( U Nas Em podejdzie, ale nie chce rozmawiać, ucieka. Czasem pośpiewa i czeka na aplauz, ale z reguły szybko się żegna. Jak jest dziadzia blisko to tata może nie istnieć... Nie wiedziałam, że są takie książki, może spróbuję i ja. Bo teraz po wyjeździe jest nam gorzej... A u Nas niestety na połączenie się nie zanosi :( Trzymajcie się dzielnie i wyściskaj Arturka. Jesteś moim guru w tych sprawach :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Wam bardzo. Mocno tulę :*

      Usuń