Faszerowana cukinia i coś do chlebka

Dawno już nie było u mnie wpisu kulinarnego, ale w odpowiedzi na duży odzew po poprzednim poście, podaję przepis na faszerowaną cukinię. I sposób jak zużyć niewykorzystaną połowę puszki kukurydzy, która zostanie po zrobieniu cukinii.

I od razu zapowiadam Wam, że wrócę ze swoimi kulinarnymi przepisami... będą to potrawy "dorosłe"... wszakże u mnie dwulatek już króluje!

Faszerowana cukinia

Składniki na 3 porcje:
  • 3 średnie cukinie
  • 500 g mielonego mięsa (ja zawsze używam drobiowego)
  • cebula raczej duża
  • pół czerwonej papryki
  • pól puszki kukurydzy
  • kartonik przecieru pomidorowego, 500 g
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 2 ząbki czosnku
  • pół łyżeczki suszonej bazylii
  • sól i pieprz do smaku
  • kulka mozzarelli, ewentualnie starty żółty ser
Cukinie umyć, przekroić wzdłuż i wydrążyć małą łyżeczką środek. Miąższ z cukinii drobno posiekać. Cebulę obrać i pokroić w dużą kostkę. Paprykę (ja obieram bo nie lubię odchodzącej skóry) pokroić. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę.

Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulę. Następnie dodać mięso i dusić je aż zniknie różowy kolor i trochę się zarumieni. Dodać paprykę, miąższ z cukinii i pół puszki kukurydzy (nieodcedzonej z zalewy). Kiedy papryka lekko zmięknie dodać przecier pomidorowy, czosnek, bazylię, słodką paprykę i sól, pieprz do smaku. Dusić wszystko do momentu zredukowania się sosu pomidorowego.

Wydrążone połówki cukinii układać na blaszce, wypełnić farszem i posypać startą kulką mozzarelli.
Zapiekać w 170 st, około 30 minut... do momentu aż cukinia będzie al dente a serek będzie zrumieniony. Ja sprawdzam zawsze widelcem jędrność cukinii.

Jeśli jakimś cudem zostanie Wam farsz, proponuję zjeść go na drugi dzień z makaronem... takie niby spaghetti :)

Tak wygląda cukinia przed włożeniem do piecyka, jeszcze bez pierzynki z sera*





Pasta tuńczykowa

Ostatnio się nią zajadam. Jest pyszna. Z chlebem jak i bez.

Składniki:
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pół puszki kukurydzy, odsączonej z zalewy
  • cebulka dymka
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżka majonezu
  • łyżka gęstego jogurtu (jeśli ktoś nie dba o linię, można użyć sam majonez i dodać kilka kropel więcej soku z cytryny)
  • sól i pieprz do smaku
Tuńczyka odcedzamy z zalewy. Dymkę drobno kroimy. Kukurydzę również odcedzamy z zalewy. Łączymy wszystkie składniki pasty i się zajadamy, smacznego!



*Zdjęcie powstało z myślą o Migawkach Tygodnia, nie o poście typowo kulinarnym.

Czas na autoreklamę. Zajrzyjcie też na blog kulinarny, który prowadzę z moją Sis. 







7 komentarzy:

  1. jakie świetne przepisy! teraz mam problem, który pierwszy zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tuńczykowa pasta będzie na bank

    OdpowiedzUsuń
  3. O ta pasta wyglada smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapewniam Cię, że taka właśnie jest :)

      Usuń
  4. U Nas w zeszły czwartek były faszerowane cukinie, ale tylko mięsem mielonym z indyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. taka cukinia to u nas HIT :-))) mam nawet kolejne dwie w zapasie na jutro właśnie :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewidentnie pora na śniadanie u mnie, bo po tym wpisie, to aż mi ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń