Pierwszy dzień bez męża i taty

Mój mąż wyjechał wczoraj tuż przed północą. I chociaż wiem, że nie będzie to długa rozłąka to jest mi bardzo smutno. Już zaczynam tęsknić. 

Artur jak tylko się obudził, usiadł na naszym łóżku i rozkładając rączki mówił "ma". Później szukał taty po całym domu. Powiedziałam mu, że tatuś niedługo po nas przyjedzie. Artur po tej informacji poszedł pod drzwi i stał tam dłuższą chwilę. Przykro mi, że nasz synek musi przeżywać takie rozstania. 


Jeśli los będzie dla nas łaskawy i wszystko pójdzie zgodnie z naszymi zamierzeniami to 18 sierpnia mąż przyjedzie do Polski wypożyczonym, dużym autem i 21 sierpnia wszyscy razem pojedziemy do Londynu. Wszystko zależy od tego, czy mąż znajdzie tam w ciągu tych dwóch tygodni dla nas mieszkanie. Oby!

Pozostaje teraz problem zorganizowania drugich urodzin Artura. Nie wiedziałam, że nasza przeprowadzka tak szybko zacznie nabierać tempa. Myślałam, że 1 września będziemy jeszcze w Polsce, przynajmniej ja z Arturem. Wtedy na spokojnie zrobiłabym jakieś małe przyjęcie urodzinowe. Miałam ambitny plan zrobić pompony, proporczyki, girlandę, tort w kształcie auta i w ogóle szał ciał. 

Za rok... za rok zrobię Arturowi piękne, najpiękniejsze urodziny. Teraz będą tylko dwie świeczki, wciśnięte w jakieś ciastko czy owoc. I prezenty będą. I my, razem... 

Te urodziny może nie będą najpiękniejsze, ale na pewno będą wyjątkowe.





Zapraszam na moje Candy!





28 komentarzy:

  1. Zycze powodzenia! Mam nadzieje, ze spelnia sie wasze plany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie dobrze:) Hania nie widziała na żywo tatusia prawie 4 miesiące... Ale wie, że może go zobaczyć w komputerze:) I bardzo żywo reaguje na tatę, cieszy się jak oszalał. Zobaczymy jak będzie kiedy się spotkamy:) 18 to nasza data przylotu do Anglii:)

    Urodziny będą wyjątkowe - nie ważne są proporczyki i ozdoby, choć to bardzo umila świętowanie, najważniejsze, że będziecie razem! Mój mąż spędzał urodziny sam....

    Ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Wam tych 4 miesięcy rozłąki. Ale już niedługo będziecie razem :)

      Usuń
  3. Te urodziny będą piękne bo spędzicie je razem, we trójkę. Radośni rodzice bo spełniają się marzenia, razem - dla Artura będą wspaniałym prezentem.
    Londyn na Was czeka!!!:)Wspaniale, już niedługo przekroczycie próg swojego nowego londyńskiego mieszkania, zaczniecie nowe życie i najważniejsze, że razem, a nie na odległość, od spotkania do spotkanie od telefonu do telefonu, szybko minął te dwa tygodnie i Artur będzie miał tatę codziennie.
    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedługo dołączycie do tata. Niewiele zostało. A później czeka Was tylko długie, szczęśliwe, wspólne lepsze życie.
    A urodziny? Najważniejsze, że razem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uszy do góry! Wierzę że wspaniale dacie sobie radę :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że będziecie razem :) a urodziny? za rok są kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będą to najbardziej wyjątkowe urodzinki! Wiem coś o rozłące...Trzymam za Ciebie kciuki.Wszystko się uda,zobaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. WY razem to najpiękniejszy prezent dla Artura. On niczego bardziej nie potrzebuje. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzonka!!! ja tez nie cierpie roztań

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno tak będzie- ważne, że będziecie razem :) Powodzenia dla męża w szukaniu mieszkania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam za decyzję o wyjeździe z dzieckiem. Jednocześnie ogromnie kibicuję, by się udało :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zdania, że póki dziecko jest jeszcze małe i nie chodzi do szkoły to można śmiało wyjeżdżać :)

      Usuń
  12. trzymam kciuki, by się tam wszystko dobrze ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za realizacje planu...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pewna, że mieszkanie się znajdzie - cudowne będzie :)
    A urodziny z rodzicami są najpiękniejsze :) Szybko miną te 3 tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz widząc jak Artur tęskni, wiem, że my jesteśmy dla niego najważniejsi.

      Usuń
  15. Trzymam kciuki! Na pewno wszystko będzie dobrze :). A urodziny? Będzie ich jeszcze całe mnóstwo - nie musi być girland itp. Spędźcie razem miło dzień, niech Artur odczuje, że to jest jego dzień - że jesteście z nim i dla niego. Za rok w Londynie to mu takie urodziny wyprawisz, że ho, ho, ho :)
    Ściskam i myślę o Was :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało tak jak planujecie

    OdpowiedzUsuń
  17. Oh, juz wyjechal? Wiec juz wszystko tuz, tuz - powodzenia dla was wszystkich. Sciskam. Ola

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, wyjechał, myśleliśmy, że nasza przeprowadzka odłoży się jeszcze w czasie, ale jednak na szczęście wszystko nabiera odpowiedniego tempa :)

    OdpowiedzUsuń