Jeszcze miesiąc rozłąki

Mąż znalazł dla nas mieszkanie. W końcu. Może nie jest jakieś rewelacyjne, ale
- jest lepsze od tych, które oglądał
- można w nim zamieszkać z dziećmi
- znajduje się w fajnej okolicy 
- jest blisko mojej siostry.

A teraz jedyny minus: będzie wolne dopiero od 25 września. Czyli jeszcze miesiąc będziemy rozdzieleni. Chciałam dojechać do męża jak najszybciej bo widzę jak bardzo Artur przeżywa to rozstanie, ale niestety nie możemy tego "przeskoczyć". Musimy po prostu zacisnąć zęby i przeczekać. I drugie urodziny Artur też spędzi bez taty.

Wczoraj rozmawiał z nim przez Skype. Widać było, że chciałby mu tyle pokazać i powiedzieć. Gestykulował i podskakiwał. A kiedy zakończyliśmy nadawanie to łez nie było końca. Nie mogłam go nawet postawić, żeby zrobić mu kolację. Objął mnie za szyję i nie chciał puścić. Każda próba wyswobodzenia się z jego łapek kończyła się rozpaczą. Moja mama wyręczyła mnie w wieczornych czynnościach, żebym mogła tulić mojego stęsknionego Bidulka.



Przejdę do rzeczy bardziej przyjemnych. Całkiem niedawno dostałam wyróżnienie Liebster Blog od  Projekt Londyn 2014


Bardzo dziękuję za wyróżnienie. Oto moje odpowiedzi:

  1. Moja ulubiona książka z dzieciństwa to… Kłamczucha M.Musierowicz
  2. Gdybyś mogła być bohaterem dowolnej kreskówki, to kim chciałabyś zostać? Dlaczego? Kubusiem Puchatkiem, bo poniekąd wyznaje Mitowisizm.
  3. Jaką kawę najbardziej lubisz? Niebieska Prima... tak zwana kawa sypana.
  4. Pierwsza rzecz, o której myślisz rano po obudzeniu? Kawy!
  5. Co wybrałabyś: sprzątanie czy zabawę z dziećmi? Zabawę z dzieckiem, naturalnie :)
  6. Jaki jest Twój sposób na gromadzenie najważniejszych wspomnień? Robienie zdjęć.
  7. Jak zachęciłabyś młodych ludzi do posiadania dzieci? Jest radość. Maksymalnie przewartościowane życie. Szczęście. I jest moc!
  8. Jaką jedną rzecz robisz najlepiej na świecie? Zdaniem mojego męża: schabowe :)
  9. Miejsce, w którym za żadne skarby nie chciałabyś się znaleźć to… studnia
  10. Gdybyś mogła wybrać przyszłość dla swojego dziecka, to wolałabyś, żeby było zatrudnione w zawodzie, który przynosi mu wiele szczęścia i samorealizacji, ale mało pieniędzy czy w takim, który dobrze wykonuje, za duże pieniądze, ale w którym nie czuje się szczęśliwie? Jest takie powiedzenie: "Jeśli kochasz to co robisz nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu." Chciałabym, żeby w przypadku mojego syna to się sprawdziło.
  11. Podaj pięć słów, które kojarzą Ci się z blogowaniem. Inspiracja, znajomości, rady, odskocznia, satysfakcja.

A ja zapraszam Was na moje cukierasy. Jeszcze dziś do północy możecie ustawić się w kolejce po notes.





22 komentarze:

  1. Kochana, czytam i mam łzy w oczach... Bardzo, bardzo Was wspieram w tym czasie czekania. Szczególnie ciepłą myślą obejmuję Artura
    :* Buziaki i trzymajcie się

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to smutno :( Mam nadzieję, że miesiąc szybko Wam minie i już nic Was nie rozdzieli

    OdpowiedzUsuń
  3. zleci bardzo szybko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutno... Ale już bliżej niż dalej :)

    PS. Jaka dzielnica? Może macie blisko do nas, skoro na południu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Streatham. I co? Jest szansa na spotkanie? Przypadkowe lub nie? :)

      Usuń
    2. Jasne, że jest! Mieszkamy w sąsiedniej wsi :)

      Usuń
  5. Najważniejsze, że mąż znalazł mieszkanie i to już pewne i możesz teraz tylko czekać. Zacznij odliczać już dni i pomału się pakować. Zobaczysz jak szybko to zleci! Tylko Artura żal, bo on nie rozumie po co ta rozłaka i dlaczego Taty nie ma.. Ale dacie radę, Ty masz tyle fajnych pomysłów, ze na pewno ciekawie zajmiesz mu czas, zeby się nie nudził i nie myślał tyle o tacie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam od początku za Was kciuki! Będzie dobrze. Uściski dla Was!
    Przystanek Nowe Życie czeka już za zakrętem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa rozśmieszyła mnie te 'studnia' ;))) hihih skąd taka myśl?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziecka bałam się wpaść do studni :)

      Usuń
  8. Biedny mały chłopczyk! Mam nadzieję, że czas szybko zleci.. to takie wzruszające jak maluch okazuje przywiązanie. Trzymajcie się dzielnie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam to uczucie, kiedy dni, godziny a nawet minuty wydają się wiecznością ale to jednak mija, czas płynie i niebawem będziecie razem! Szkoda, że nie można zasnąć i obudzić się za miesiąc! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie rozłąki są straszne... Na szczęście przy dziecku czas biegnie bardzo szybko i zobaczysz, za chwilę będziecie już razem.

    Kawa Prima kojarzy mi się z mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ściskam Was mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo współczuję rozłąki :-(Pomyśl, do 25 września niedługo będziesz odliczać dni a nie miesiące, to podbudowuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę odwlekło się Wam to w czasie ale za to macie już upragnione mieszkanie i to niedaleko siostry. Teraz pozostało liczyć dni do wyjazdu i zacząć pakowanie

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem przez co przechodzicie...Olej robienie czegokolwiek, ściskaj Artura:)Dobrze, że dzielnica się Wam udała:)

    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Serce mi sie kraje jak to czytam bo wiem doskonale przez co przechodzisz. U nas stuacja prawie identyczna..tez jeszcze mniej wiecej tyle rozlaki przed nami i urodziny bez taty :-( Tule mocno..

    OdpowiedzUsuń
  16. biedny maluszek, serce pęka, jemu trudno jest zrozumieć całe szczęście małe dzieci szybko zapominają, a miesiąc to wcale nie tak długo.

    OdpowiedzUsuń