Artur tęskni

Artur zachowuje się tak samo, jak podczas choroby. Nie przesypia nocy, budzi się kilka razy z płaczem, już o połnocy przychodzi do mnie do łóżka (zawsze do nas przychodził, ale zazwyczaj było to nad ranem). Poza tym w ciągu dnia jest marudny, rozdrażniony i płaczliwy. Często prosi o smoczka i nie "schodzi mi" z kolan. Nic nie mogę zrobić, lub robię to trzy razy dłużej bo pocieszam Artura. 

Rano pokazuje bardzo dobitnie miejsce na łóżku, gdzie zawsze spał tata i mówi "ma, ma, ma" Ciągle mu powtarzam, że tatuś niedługo wróci. Wtedy trochę się uspokaja.

Wczoraj byliśmy na działce. Cały dzień, tak jak zawsze. Artur uwielbia tam szaleć, ma basenik, piaskownice, dwa psy i dużo miejsca do biegania. Ale wczoraj było inaczej. Już około 16:00 Artur wsiadł do wózka, wziął sobie smoka i siedział tak przez dłuższy czas. Ja wiem, że są upały, że dziecko zwyczajnie potrzebuje odpocząć. Ale wcześniej też były upały i o ile w autobusie czy podczas spaceru po mieście Artur był bardzo zmęczony upałami, o tyle na działce zawsze się ożywiał i bawił na całego. Intuicja podpowiada mi, że to jednak tęsknota.


Poza tym, od wczoraj Artur robi kupę w pieluchę. Od dwóch miesięcy kupa zawsze lądowała w nocniku. Siku to i owszem, w nocy jeszcze normalnie sika w pieluchę. I czasem zdarza mu się popuścić w majty. Ale z kupą nie było wpadek. Zawsze rano wstawał i nawet jak miał pieluchę to sygnalizował potrzebę zrobienia kupy na nocnik. 

Wiem, że dzieci różnie reagują na zmianę sytuacji. Ale nie zdawałam sobie sprawy, że Artur aż tak zareaguje na brak taty.




15 komentarzy:

  1. Biedny mały chłopczyk... Szczęśliwie rozstanie nie będzie bardzo długie...

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas było tak, że Hania nie opuszczała mnie ani na sekundę jak Mąż wyjechał....nawet do ubikacji musiałam ją brać. Jedynym wyjątkiem było gdy zostawała u dziadków.... Trzymajcie się dzielnie! Weź jakieś zdjęcia męża i pokazuj Arturowi opowiadając o tacie, tym, że go kocha i że go nie zostawił, że za niedługo będziecie razem - może to trochę pomoże:)

    Trzymam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bidulek, na pewno jest mu ciężko, jak m. jest w pracy Antoś często pyta TATA? i tez pokazuje poduszkę na łóżku czy miejsce po rowerze, ale to tylko na kilka godzin nie wyobrażam sobie co Artur przeżywa. Ściskam mocno dacie radę, może zdjęcia pokazuj, tłumacz gdzie tata co robi, co ostatnio robili razem... nie wiem kochana, ja bym chyba tak próbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie smutne. Mam nadzieję, że szybko się oswoi z nową sytuacją, a zresztą niedługo będziecie razem. Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Joj... Myślę o WAS z całą serdecznością. Już niedługo będziecie RAZEM :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Tłumacz, mów dużo o tacie, zdjęcia pokazuj, przytulaj, tul, ukochaj, ucałuj, znów zdjęcia pokaż. Macie możliwośc na Skypie pogadać - ponoć dzieci dobrze reagują, jak tęsknią rodzicem. I znów tul, kochaj, przytulaj, całuj i mówi o tacie. I zdjęcie. I już za parę dni się zobaczycie.
    I pamiętaj: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni - wiem, że i dla Ciebie to ciężki czas, ale to już tylko parę dni i będziecie razem. Tulę Was i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maluszek smutasek - tak mi przykro to czytać :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda Arturka :( Ale kazde emocje dziecka trzeba zaakceptowac i starac sie by czul mimo wszystko bliskosc i milosc...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejku, współczuję Ci, bo tak trudno w takiej sytuacji pomóc dziecku... Aż wiesz co, mam łzy w oczach, bo tak sobie myślę, jak Synkowi musi być ciężko i zdaję sobie sprawę z Twojej bezradności...

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedulek :(
    Tak naprawdę teraz nikt nie jest mu w stanie pomóc, bo nawet nie wiadomo jak...

    OdpowiedzUsuń
  11. Już niedługo. Może zrób Arturowi kalendarz, gdzie codziennie będzie odcinał aktualną datę, która będzie go zbliżała do spotkania z tatem!
    Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po Waszej myśli! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeżywa i tęskni ... :( Ściskam!

    OdpowiedzUsuń