Mała ściąga wielkich pomysłów

Lato się kończy. A razem z nim projekt Kreatywne wakacje z dzieciakami.



Dziękuję Joannie, że zaprosiła mnie do tej zabawy. I dziewczynom, które wniosły bardzo dużo pomysłów i inspiracji. To była bardzo owocna współpraca. Dziękuję.

A dla Was mam ściągę. Proszsz:

Zmysłowy piątek - Równowaga

Przede mną kolejny projekt. Tym razem jest organizowany przez autorkę bloga Projekt: Człowiek, która zaprosiła mnie do zabawy. Przez siedem kolejnych piątków będziemy przedstawiać zmysły i ich funkcjonowanie oraz zaproponujemy gry, zabawy i zabawki, które wspierają rozwój zmysłów u dziecka.


Dzisiaj w roli głównej zmysł równowagi. Przedstawię Wam dwie zabawy, które wspierają rozwój równowagi u dziecka.

  • Woreczki
Na początek zabawa z woreczkami. Nasze woreczki są jak najbardziej homemade. Fajnie jest mieć ich kilka.

Lato na Wyspie Gier



                                                                                                                               * Wpis sponsorowany


Mamy lato więc można grać całymi godzinami! Sprawdźmy jakie nowości przyniósł nam ten tydzień na WyspaGier.pl!

Sprawdź swoje zdolności w grze Zbieraj-i-unikaj jak np. Zwierzęcy sen. W tej grze mały chłopiec odkrywa, że może być kim zechce w swoich snach, może je zatem w pełni kontrolować. Może przybrać postać różnych zwierząt aby stawić czoła przeszkodom czekającym na niego w mrocznym świecie snów. Transformacja jest ograniczona czasowo o czym należy zawsze pamiętać. Odnajduj niebieskie ‘cząstki snu’ aby otworzyć portal do kolejnego poziomu. Strzeż się czerwonookich ptaków i pamiętaj aby nie wpaść na kolce.



Rozdarciuch?

Rzecz się miała w piaskownicy. Obecne były dwie matki, ja trzecia. I czworo dzieci, razem z Arturem.

Artur chce zabrać łopatkę chłopcu. Ale szybko interweniuję, daję mu jego łopatkę, Artur zaczyna trochę popłakiwać, ale zabawia się i razem stawiamy babki. Nakładam piasek, przekręcam foremkę, Artur puka łopatką w foremkę i zdejmuje ją, a tam... za suchy piasek, babka nieudana, Artur płacze. Po chwili zadowolony bo kolejna babka wychodzi pięknie, robiona na szybko przez matkę. Perfekt!

Widzę, że jakaś matka mnie obserwuje. Świdruje oczami.
 
Zjeżdżalnia, przed Arturem zjeżdża chłopiec, wchodzi powolutku po drabince, Artur zły piszczy bo on już teraz chce zjechać.  Tłumaczę, że trzeba poczekać, że chłopiec był pierwszy. Zjeżdża już z uśmiechem na ustach.

Nadal ta sama matka ma nas na oku.

Znów idziemy do piaskownicy. Artur nasypuje piach do swojej ciężarówki, auto pod wpływem ciężaru przewraca się. Artur zły, piszczy i rzuca się na piasek. 

I w tym momencie padają słowa tej matki do swojego syna. Słowa, które paść nie powinny:
- Ty też byłeś takim rozdarciuchem.

Strasznie przykro mi się zrobiło. Nic nie powiedziałam tej kobiecie. Tylko zmroziłam ją spojrzeniem. Moje dziecko nie jest rozdarciuchem. Ono miało tylko gorszy dzień, było niewyspane i rozdrażnione. Ale czy to daje prawo obcej kobiecie do przezywania go? Czy przez pryzmat jednej sytuacji, jednej chwili można ocenić człowieka?



Farbami malowane

Dziś zaproponuję Wam trzy prace, które można zrobić przy użyciu farb.

  • Rysunek ze stemplem w tle
Potrzebne będą:
- nożyczki,
- pędzelek,
- farby (jakiekolwiek, byle dziecko później domyć :)
- biały karton
- styropianowe opakowanie na wynos
- długopis bez wkładu


Wakacyjny pamiętnik - wpis gościnny

Po raz kolejny w ramach akcji "Kreatywne wakacje z dzieciakami" przedstawiam post Ilonki z bloga Kreatywnym okiem . Ilonkę nieustająco podziwiam za wielką pomysłowość i kreatywność. Na dodatek bardzo zazdroszczę Jej organizacji i tego, że w natłoku codziennych obowiązków znajduje czas na realizację swoich pomysłów. Nie przedłużając - zapraszam na wpis: 

Wakacje to czas intensywnych wrażeń, wycieczek, wolnego czasu, słońca. Może więc warto zebrać to w całość i mieć pamiątkę na kolejne miesiące? Jeśli uważacie tak samo to proponuje Wam WAKACYJNY PAMIĘTNIK. To nic innego jak album, ale ręcznie zrobiony, nie tylko ze zdjęciami ale wszystkim co się kojarzy z wakacyjnym czasem. Najwięcej czasu zajmuje okładka. Jednak to od Was zależy jak będzie wyglądać. Nasza to plaża i palmy.
Przygotujcie sobie :
- 2 tektury wielkości A4
- kilka kartek z bloku technicznego
- tekturka
- farby, pędzelki
- wstążeczki
- kartki białe/kolorowe
- kolorowe taśmy
- pisaki
- klej
- dziurkacz
To taka lista na początek a potem się okaże co dalej ;)

Taka ja

Post jest dla tych, którzy byli i nadal są bardzo ciekawi jak wyglądam. Pokazuję swoją twarz. I przy okazji uaktualniam zakładkę O mnie.

Jednym zdaniem, wychodzę z ukrycia :)

Zdjęcia zrobiła mi moja prywatna fotografka, serdeczna koleżanka. Fotki powstały specjalnie na potrzeby tegoż właśnie wpisu.





Migawki Tygodnia

Sałatka... Minimum składników, maksimum smaku!



Moja lektura... na nową drogę życia :)


Wyniki Candy!



video

Gratuluję! Zwyciężczynię proszę o e-mail z adresem wysyłki.

P.S. 1 Artur świetnie spełnił się w roli maszyny losującej... jak na pierwszy raz wypadł rewelacyjnie :)

P.S. 2 Jeśli będziecie mieli problemy z odtworzeniem filmiku dajcie znać.

P.S. 3 Ci którzy nie wygrali proszeni są o uśmiech... będzie następny raz :)

Wpis gościnny w ramach projektu Kreatywne wakacje z dzieciakami

MamAnka, mama rocznego Szymonka, pokazuje jak bawić się z rocznym dzieckiem. 


Mój świeżo upieczony roczniak najbardziej interesuje się ostatnio zwierzakami. Uwielbia oglądać książeczki, w których ich pełno i wciąż domaga się, aby mówić Mu, co to jest. Dlatego też wykorzystujemy zwierzaki, kiedy tylko się da. Oto, jak bawiliśmy się ostatnio!





Jeszcze miesiąc rozłąki

Mąż znalazł dla nas mieszkanie. W końcu. Może nie jest jakieś rewelacyjne, ale
- jest lepsze od tych, które oglądał
- można w nim zamieszkać z dziećmi
- znajduje się w fajnej okolicy 
- jest blisko mojej siostry.

A teraz jedyny minus: będzie wolne dopiero od 25 września. Czyli jeszcze miesiąc będziemy rozdzieleni. Chciałam dojechać do męża jak najszybciej bo widzę jak bardzo Artur przeżywa to rozstanie, ale niestety nie możemy tego "przeskoczyć". Musimy po prostu zacisnąć zęby i przeczekać. I drugie urodziny Artur też spędzi bez taty.

Wczoraj rozmawiał z nim przez Skype. Widać było, że chciałby mu tyle pokazać i powiedzieć. Gestykulował i podskakiwał. A kiedy zakończyliśmy nadawanie to łez nie było końca. Nie mogłam go nawet postawić, żeby zrobić mu kolację. Objął mnie za szyję i nie chciał puścić. Każda próba wyswobodzenia się z jego łapek kończyła się rozpaczą. Moja mama wyręczyła mnie w wieczornych czynnościach, żebym mogła tulić mojego stęsknionego Bidulka.

W deszczu

Jak ogólnie wiadomo, w czasie deszczu dzieci się nudzą. Ale nie moje! A już na pewno nie w czasie ciepłego, letniego deszczu.


2 x notes

Polubiłam scrapbooking. Zatraciłam się w tym papierowym świecie. Odpręża mnie to, relaksuje i cieszy. Chciałabym tworzyć non-stop... ogranicza mnie tylko czas i pieniądze. Moim scrapkom jeszcze bardzo dużo brakuje, ale ciągle nabywam nowych umiejętności. Ostatnio poczyniłam dwa notesy dla moich serdecznych koleżanek, na pamiątkę, ot tak, żeby o mnie pamiętały jak wyjadę. 
Kolorystyka i elementy są dobrane do osobowości i upodobań właścicielek notesów.


Migawki Tygodnia

 W sali zabaw - i tylko jedno w miarę wyraźne zdjęcie... tak dziecko szalało!



Lokomotywa dla Tuwima w wełnianym wdzianku


Pożegnanie z pieluchą

Kiedy pochwaliłam się, że Artur został odpieluchowany, dostałam od Was kilka wiadomości z prośbą o zdradzenie swojego sposobu. Długo zabierałam się do tego wpisu, bo tak naprawdę nie mam żadnej recepty ani złotego środka na skuteczne odpieluchowanie dziecka. Nie wiem nawet, czy sposób w jaki postępowałam z Arturem zadziała na moją drugą latorośl. Jeśli tak się stanie, to wtedy napiszę tutaj cały wykład, który będzie aż mdlił od mądrości i wiedzy. Wtedy napiszę też, kiedy według najnowszych badań dziecko powinno siadać na nocnik, kiedy jest emocjonalnie gotowe rozstać się ze swoją kupą i w którym dokładnie miesiącu potrafi kontrolować swoje zwieracze.

Ale dziś napiszę tylko zwykłą historię zwykłych czynności, które doprowadziły do niezwykłego sukcesu.

Zrób to sam, czyli ramki na zdjęcia z wakacji w stylu Fashionika - post gościnny

Wakacje się kończą, nasz projekt niebawem też. Ale mamy jeszcze kilka asów w rękawie.



 Przed Wami Fashionika

Nasz pomysł jest utrzymany w wakacyjnym klimacie, choć powoli wybiega w nieuchronną przyszłość, kiedy to nasze ciepłe, wakacyjne wspomnienia pozostaną wyłącznie na zdjęciach (no i w naszych sercach ;P). Proponujemy wykonanie ozdobnych ramek na zdjęcia. Nasze są w wersji `do powieszenia na ścianie`. Można również tą metodą przygotować ozdobne kartki, pocztówki, zaproszenia etc.

Nie płacz kiedy odjadę... bo nie odjadę

Już moja mama przygotowuje stos chusteczek do osuszania łez. Już pożegnałam się z przyjaciółmi. Już zawiadomiłam rodzinę, że wyjeżdżam w tą środę. Już wykupiłam pół apteki. Już zaczęłam się pakować. Już się zwolniłam z pracy... świadectwo doślą pocztą na adres mojej mamy, bo powiedziałam, że osobiście to ja już nie odbiorę bo już wyjeżdżam.

A gówno! Zostaję jeszcze co najmniej tydzień. Mąż nie znalazł jeszcze dla nas mieszkania. Bo albo jest takie, że lepiej nie mówić, albo dzieci nie są mile widziane, albo za drogie, albo jesteśmy zbyt krótko i nie mamy referencji ani wpływów na konto. Jestem zawiedziona. Chciałabym już być z mężem. 

Artur czuje się lepiej. Nie pokazuje już miejsca na łóżku gdzie spał tata, robi kupę normalnie w nocnik i chyba jest trochę spokojniejszy... ale nie jest to jeszcze ten sam Artur. Staram się maksymalnie wypełnić mu czas. Codziennie gdzieś jeździmy. Dzięki temu dni szybko mijają... jeszcze tylko troszkę ponad tydzień. Damy radę. Ale przyznaję, że nie raz ryczę w poduszkę. I zdaję sobie sprawę, że to nie są ostatnie moje łzy.  


"Szczęście nie jest rzeczą samą w so­bie
 - jest tyl­ko prze­ciwieństwem cze­goś nieprzyjemnego." 
M. Twain



Zabawy z kocykiem

I ostatni raz Żaneta w projekcie Kreatywne wakacje z dzieciakami. Jej również bardzo dziękujemy :)



Od jakiegoś już czasu królują u nas zabawy z kocykiem. 
Oczywiście najwięcej radości sprawia najbardziej znana i lubiana wersja a kuku. 
Nie ma znaczenia czy pod kocykiem jest Mati czy mama. Czy nawet ktoś inny. Ważne, żeby było a kuku
Śmiech na całego. 

Lekka wersja przewiduje przykrycie tylko oczek.

a kuku

Ta, wymagająca większego zaangażowania od Mateuszka- przykrycie kocykiem całego ciałka.
Najlepiej w pozycji siedzącej i dużym kocykiem.

Bezpłatne warsztaty "Zdrowe Niemowlę" w Łodzi

Serdecznie zapraszam świeżo upieczonych rodziców lub tych jeszcze oczekujących na bezpłatne warsztaty "Zdrowe Niemowlę" organizowane w ramach ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej "Powstrzymaj Rotawirusy". 

Spotkanie odbędzie się w Łodzi, 21 sierpnia w Restauracji Satyna, Plac Komuny Paryskiej 5A.

Oprócz tego, że zdobędziecie mnóstwo informacji na temat rotawirusów i psychologicznego aspektu choroby u dziecka, będziecie mogli bliżej mnie poznać. Startujemy o godzinie 11:00.

Czekam na Was i zapraszam :)




"Zaklepcie" sobie miejscówkę przez rejestrację TUTAJ. Zabierzcie swoje maluchy!

Po czym poznasz matkę?

- po tym, że ma założony tylko jeden kolczyki w uchu;
- po tym, że wchodzi podjazdem dla wózków, nawet gdy idzie sama;
- po tym, że ma niepomalowane paznokcie u rąk lub pomalowane tylko u jednej  ręki;
- po tym, że na pytanie "Jaką ostatnio książkę czytała?" odpowiada "Bardzo głodną gąsienicę";
- po tym, że buja wózkiem z zakupami;
- po tym, że kiedy wchodzi do sklepu od razu rzuca się na dział dziecięcy. Ewentualnie, kiedy znajdzie się w sklepie z odzieżą tylko dla pań pyta ekspedientkę, czy aby na pewno nie ma tu ciuszków dla dzieci;
- po tym, że mówi do męża "Zrobię ci kaszkę na śniadanie".

Po tym można poznać mnie, matkę.

Pieczątki

Magda, autorka bloga Moja mała Bee występuje ze swoim wpisem po raz ostatni w ramach projektu Kreatywne wakacje z dzieciakami. Dziękujemy jej za dużą dawkę ciekawych zabaw.
Oddaję jej głos:

Witam kolejny raz w naszej krainie zabaw, dziś proponujemy  pieczątki z ziemniaków, potrzebne nam będą:
foremki do ciasta
ziemniaki 
nóż
farbki

Foremkę wbijamy w ziemniaka 

Artur tęskni

Artur zachowuje się tak samo, jak podczas choroby. Nie przesypia nocy, budzi się kilka razy z płaczem, już o połnocy przychodzi do mnie do łóżka (zawsze do nas przychodził, ale zazwyczaj było to nad ranem). Poza tym w ciągu dnia jest marudny, rozdrażniony i płaczliwy. Często prosi o smoczka i nie "schodzi mi" z kolan. Nic nie mogę zrobić, lub robię to trzy razy dłużej bo pocieszam Artura. 

Rano pokazuje bardzo dobitnie miejsce na łóżku, gdzie zawsze spał tata i mówi "ma, ma, ma" Ciągle mu powtarzam, że tatuś niedługo wróci. Wtedy trochę się uspokaja.

Wczoraj byliśmy na działce. Cały dzień, tak jak zawsze. Artur uwielbia tam szaleć, ma basenik, piaskownice, dwa psy i dużo miejsca do biegania. Ale wczoraj było inaczej. Już około 16:00 Artur wsiadł do wózka, wziął sobie smoka i siedział tak przez dłuższy czas. Ja wiem, że są upały, że dziecko zwyczajnie potrzebuje odpocząć. Ale wcześniej też były upały i o ile w autobusie czy podczas spaceru po mieście Artur był bardzo zmęczony upałami, o tyle na działce zawsze się ożywiał i bawił na całego. Intuicja podpowiada mi, że to jednak tęsknota.

Pierwszy dzień bez męża i taty

Mój mąż wyjechał wczoraj tuż przed północą. I chociaż wiem, że nie będzie to długa rozłąka to jest mi bardzo smutno. Już zaczynam tęsknić. 

Artur jak tylko się obudził, usiadł na naszym łóżku i rozkładając rączki mówił "ma". Później szukał taty po całym domu. Powiedziałam mu, że tatuś niedługo po nas przyjedzie. Artur po tej informacji poszedł pod drzwi i stał tam dłuższą chwilę. Przykro mi, że nasz synek musi przeżywać takie rozstania. 


Zabawy plastyczne różnego rodzaju

Czas niestety nas ostatnio nie rozpieszcza, więc ledwo zdążyłyśmy przygotować nasze pomysły na Kreatywne Wakacje z Dzieciakami. Na wstępie serdecznie dziękujemy za zaproszenie do wspólnej zabawy.


Zabawy plastyczne różnego rodzaju bardzo wspomagają rozwój dziecka. Zwłaszcza w obrębie motoryki małej. Stąd też pomysł na zabawy plastyczne z wykorzystaniem farb. Te ostatnio u nas zdominowały wszystko.

Barwne Pawie by Matka Kwiatka


Mój pierwszy notes scrapkowy i Candy!

Zakochałam się. Już od ponad roku wzdycham do wszelkich prac scrapkowych. I kiedy dostałam notes od Jagodzianki* (pisałam o tym TUTAJ) postanowiłam w końcu spróbować swoich sił. Zakupiłam kilka potrzebnych materiałów i zatraciłam się w papierowej otchłani. Jara mnie to strasznie :)

Wczoraj skończyłam swój pierwszy notes. Od razu pomyślałam, że komuś go podaruję. I padło na Was. Ciągle wygrywam w konkursach i rozdawajkach organizowanych przez Was i ciągle się odgrażam, że ja też coś, kiedyś... No i jest! Pierwsze Candy! A do wygrania notes scrapkowy... mój pierwszy. 


Złap mnie jak potrafisz!

Z powodu pięknej pogody, którą jeszcze mieliśmy trzy dni temu, nie będzie efektownego DIY w domu. Bawiliśmy się na zewnątrz całą rodziną + kot, pogodę mieliśmy tak wspaniałą, że zgubiłam ładne parę dni.
Jak już dowiodło parę wcześniejszych postów z akcji Kreatywne Wakacje z Dzieciakami,  najlepiej wakacyjny czas spędzać na zewnątrz, ciesząc się piękną pogodą.

Były próby wypasania z kotem