Zabawy na świeżym powietrzu

Wpis w ramach projektu Kreatywne wakacje z dzieciakami. Zapraszam!



Dzisiaj u mnie gościnnie Ilonka z bloga Kreatywnym okiem. Kto jeszcze nie zna tego bloga, musi koniecznie tam zajrzeć. Z tego bloga można czerpać niekończące się inspiracje na kreatywne zabawy z dziećmi. Jest tam mnóstwo pomysłów na wspólne spędzanie czasu. Wielokrotnie korzystałam z pomysłów Ilonki i Jej syna Adasia i Wam też serdecznie polecam:) Zapraszam na wpis:
Gdy słońce przygrzewa nie warto siedzieć w domu i gapić się w TV. Trzeba korzystać ze słonka i pogody a także zapewnić trochę ruchu sobie i dzieciakom. Dziś mam dla Was propozycję zabaw na dworze. Może dorzucie też swoje propozycje? My mamy swoje ulubione ale i poznajemy nowe zabawy, które zapewniają masę śmiechu i pobudzają do działania. To tyle słowem wstępu zapraszam Was do dalszej części.
A co my polecamy i lubimy?
Badminton - ile miałam problemu by napisać prawidłowo tę nazwę haha ( ja mówię babington). Gra stara jak świat a rozrywki na kilka godzin. W zeszłe lato graliśmy zawody ( ja i siostra kontra Tata-mąż i szwagier) Nawet po 5 godzin! Teraz grywamy z Adasiem i dochodzi do wprawy. Nie jest to łatwa gra. Trudno skoordynować dziecku ręka-oko, tym bardziej że rakietka ma swoją długość.
Minusem gry jest wiatr. Gdy wieje ciężko się gra, zwłaszcza z dzieckiem, bo zwiewa lotkę. Tak czy inaczej gra jest super! Tania, zapewnia ruch, kondycję, masę śmiechu i pragnienie :)

Gra w piłkę - kto nie gra w nią? Mamy taką lekką gumową oraz do siatkówki i koszykówki. Znajdzie się też do "nogi" ale ciężka jest więc rzadko w nią gramy. Najlepsza jest ta gumowa. Kolorowa, lekka, nie bolą od niej nogi i ręce, szybko się kula. Ruch, śmiech i zabawa gwarantowana. Z siatkową piłką podobnie jak z nożną - ciężka jak na grę z Adasiem.


Piaskownica - istne królestwo! Adasiową zrobiłam sama. Z używanych palet. Tzn są tylko boki, teraz opadło i wymaga poprawki :) Było pudło na zabawki, ale było małe. Wracając do piasku - ćwiczy rączki, ciepły grzeje stópki, rozwija wyobraźnię, kreatywność i jest potem co wymywać z włosów ;) Babki, zamki, pola ze zbożami... Mnóstwo rzeczy można robić w piasku.


Freesbie - ostatnio takie cosik zakupiliśmy w Pepco za całe 4,99 zł. To nic innego jak plastikowy talerz do rzucania. Kojarzyło mi się zawsze z psem. Okazuje się super zabawką. Nawet jak wiatr powiewa nic się nie dzieje. Choć wymaga wprawy celne rzucanie. Adaś ćwiczy - czasem się uda innym razem nie, ale nie poddajemy się. Ostatnio tak sobie rzuciłam że o mało nie wpadło do stawu! Leci i leci! Ruch, koordynacja, świetna zabawa.


Spacery las/łąka - lubię to! No poza komarami i kleszczami. Za to ile różnych rzeczy można spotkać, roślin, zwierząt owadów. Obserwacja, spostrzegawczość, ciekawostki. Dziecko chłonie jak gąbka tak podaną wiedzę. A jak uda się wypatrzeć jakieś ptaszysko hen wysoko to dopiero coś! Nam udało się tak "wyczaić" dzięcioła. Cudowności. Na łąkach żurawie, dzikie kaczki, dzikie gęsi, lisy z młodymi.


Trampolina - tu są koszty. Nasza (2,5 m średnicy - około 600 zł) Ale co ona daje jak już jest? Czasem sobie poskaczemy, ale jak już to mega śmiech, zmęczeni, wyładowani. Super łapie się koordynację ruchową, czasem ciężko zachować równowagę jak inny cię podbija. Też trzeba mieć miejsce na takie rzeczy.


Zjeżdżalnia - Koszt samego ślizgu około 100 zł. Jednak trzeba na czym zamocować i robi się problem. Nasza jest na domku przyczepiona. Sama też zjeżdżam i wytrzymuje :) Adaś dostał ją 2 lata temu i jest jak nowa. Raj dla  dzieciaków. Chodź początkowo nie które dzieci mogą się bać zjazdu.


Basen - nieodłączny towarzysz upałów. Minus większych że trzeba często wodę zmieniać a sporo tam wejdzie. Ale posiedzieć, pochlapać się, ochłodzić czy pierwsze próby nurkowania to jest fajna sprawa. Mniejsze baseny to pewnie jakieś 20 zł wzwyż. Podczas takiej zabawy dziecko przestaje się bać wody bo woda jest super!

Kolorowanki/gry - gdy już znudzą się inne zabawy czas zasiąść pod parasolem w cieniu przy stole i poćwiczyć rączki w kolorowankach czy grach. 

Jazda do rowerze/hulajnodze - fajny sposób na wycieczki, na koordynację ruchową i jaka radość czy dziecko nauczy się na dwóch kółkach! A przy okazji rodzic kondycję wyrabia biegając za dzieckiem ;) 


Lista może być jeszcze dłuższa! Które Wam się pokrywają z Naszymi, a macie może całkiem inne, nowe propozycje? Czekam!
Autor: IlaPop

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz