Wyzwanie fotograficzne - Niebieski

Gdybym potrafiła robić zdjęcia to pstryknęłabym zdjęcie jakiejś niebieskiej rzeczy i voila - piękne foto gotowe. Ale niestety nie mam ani dobrego aparatu, ani dobrego oka, wiec pozostaje mi kombinować, coby zdjęcie pomimo swej brzydoty było ciekawe i coś przekazywało.

Tak więc prezentuję niebieskie przedmioty mojego synka, które ostatnio są w ciągłym użytku. Łopata - wiadomo, każdy król piaskownicy musi mieć odpowiedni sprzęt. Autko - no szaleństwo jest, brum brum tu, brum, brum tam... małe, duże, czerwone, niebieskie... byleby koła miało. Na zdjęciu umieściłam też kubeczek, żaden tam bidon, czy niekapek, to ma ogromne znaczenie - z kubka się pije, nie inaczej.

No i zbliżamy się do meritum. Ja wiem, że już się niejednokrotnie chwaliłam, ale powiadam Wam, że jeszcze nie raz o tym napiszę - Artur zamienił pieluchy na nocnik i majteczki. Od trzech tygodni ten niebieski nocnik jest w ciągłym użytku. Cholernie podoba mi się ta postać rzeczy. Rajcuje mnie to niezmiernie, że on, taki mój mały ludzik, zdobył tą trudną umiejętność załatwiania się na nocnik. Ostatnio taka dumna z syna byłam, kiedy zrobił pierwsze samodzielne kroki... teraz czekam na pierwsze zdania :)



Niebieski możecie podziwiać też TUTAJ

23 komentarze:

  1. Też mamy niebieski kubek Doidy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z tymi niebieskimi zdjęciami, lubię niebieski ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Siedmiomilowe buty Artur włożył :)
    Po latach pewne sprawy zatrą się w pamięci, tym bardziej, jeśli planujesz kolejne dziecko i o nocnikowaniu zapomnisz, ale masz blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) No i bomba jest niebiesko, a zarazem dumnie (bo duma z zasiadania na nocniku na pewno jest:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję nocnika i majteczek! też na to czekam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozdro dla postępowego Właściciela tego niebieskiego ekwipunku!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i bardzo fajny pomysł na niebieski! :))
    Ja mam dwie dziewczynki i z tym niebieskim u nich różnie, więc musiałam kombinować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też niebieski kibelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy7/11/2013

    Dzielny Arturo!całuję Go mocno po ''babcinemu'' a dumną Mame ściskam po matczynemu!Maria z Konina

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też czekam aż Junior się rozgada ;) Brawo dla Artura za wołanie na nocnik! Mój Mały też robi postępy i cieszy mnie to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję! Nasz Franczesko od ponad miesiąca też już zrezygnował z pieluch. Z tym, że po kilku dniach używania nocnika zbuntował się i zażądał korzystania jedynie z sedesu... Tylko te noce jeszcze są pieluchowe... Ale po powrocie z urlopu i ten temat zacznę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Noce u nas też są jeszcze pieluchowe, ale już można mówić o sukcesie :)

      Usuń
  12. O, doidy! Mój syn ostatnio zamienia nocnik (a raczej bunt na korzystanie z niego) na kibelek. I bunt przechodzi :) Też jestem z niego dumna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję sprytnego syna:) Mnie również duma by rozpierała hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też wciaż nie mogę się nacieszyć, że Natalka pięknie siusia do nocniczka, nosi majteczki, no jeszcze do samochodu, czy do spania pieluszkę. Ale to zapewne niebawem sie zmieni ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas spanie i dłuższe spacery też są wspierane jeszcze pieluszką :)

      Usuń
  15. Gratulacje z nocnikowania :) fajne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje dla BLUE Artura - fantastycznie, ze już odpieluchowani :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej cieszy mnie niebieski kubek Artura. Nie bidon, nie niekapek, ale KUBEK. Powoli zaczynałam myśleć, że stał się on przedmiotem nieużytecznym dla maluchów. Dzięki Tobie mam jeszcze nadzieję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. w dzisiejszym świecie nocnikowanie to prawdziwy sukces - GRATULACJE ! a niebieski kocham najbardziej na świecie :)

    OdpowiedzUsuń