Co czyta Artur?

Artur, ku mojej radości, nadal uwielbia książki. Czytamy je po tysiąc razy dziennie. I przyznam się szczerze, że czasem kupuję nowe tylko dlatego, że już znudziły mi się te, które tyle razy przewertowaliśmy. Chociaż Artur i tak ma swoje najulubieńsze i guzik go obchodzi to, że ja mam dosyć i wykrzywiam się na widok samej już okładki.

Do ulubionych należą oczywiście książeczki z serii Mały Chłopiec. Nie wiem co w nich takiego jest? Może te obrazki, może ta chłopięca tematyka, może wierszowany tekst? Nie wiem, ale była to miłość od pierwszego wejrzenia. Artur oprócz wertowania stronic bardzo uważnie ogląda także tył książki, gdzie zamieszczone są okładki książek z tej serii i pokazuje, które już ma.

 
Arturowa kolekcja Mały Chłopiec ciągle się powiększa. Przedwczoraj na przykład siedziałam do północy i licytowałam używane, w bardzo dobrym stanie. No i opłacało się, kupiłam za bezcen dwie sztuki. Wkrótce dołączą na półkę do tych, które już posiadamy:


A żeby urozmaicić Arturowe upodobania, posiadamy też dwie książki z serii "Basia, Franek i ..."  wydawnictwa Egmont. 




Dzięki książce "Basia, Franek i samochody" Artur wie, że auta ze światłami na dachu robią EeEeEe. Już po pierwszym przeczytaniu książki, na odgłos karetki zza okna, Artur podbiegł do półki z książkami, wziął właśnie tą i pokazywał, białym od nacisku paluchem autko na okładce. Byłam pod wrażeniem.
Zbiór tych książeczek na pewno jeszcze powiększę o nowe pozycje. Posiadają bardzo fajne ilustracje i pozytywnie wpływają na rozwój dziecka. Zdecydowanie należą do tych, które często czytamy.



Kolejną fajną książką, za którą razem z Arturem wręcz przepadamy, jest dzieło autorstwa Przemysława Wechterowicza pt. "Bum! Bum!! Bum!!!". 


Rewelacyjny rytmiczny tekst, taki co jeszcze długo po przeczytaniu brzmi w uszach. Rewelacyjne ilustracje, w które można wgapiać się przez wieczność całą. I rewelacyjny odbiór książki przez Artura... idzie do półki rytmicznie mamrocząc "Bu Bu Bu, Bu Bu Bu" i bierze ją, siada sobie, ogląda, pokazuje paluszkiem tygrysy, kurczaki, goryle i co tam jeszcze dusza zapragnie zobaczyć.




I ostatnia już pozycja książkowa, którą Artur często wertuje. "Poznajemy 200 słów" to książka z naklejkami. I o ile naklejki już wszystkie zostały zużyte, o tyle książka jest w ciągłym, codziennym obiegu. 
Książkę możemy wykorzystać na tysiąc sposobów w nauce mówienia. My z Arturem zazwyczaj bawimy się tak, że każę mu znaleźć daną rzecz na stronie. Lub on pokazuje paluszkiem i pyta: "To to?" a ja nazywam przedmioty.





Na koniec pokażę Wam "świeżaka". Książkę kupiłam przedwczoraj w Biedronce. 


Właściwie nie jest to typowa książka do czytania. Jest to zeszyt zabaw i oprócz tego, że posiada dużo zadań do rozwiązania i naklejek...



... to posiada też wypychanki, dzięki którym można stworzyć jezdnię, gospodarstwo i dżunglę. Można też puścić wodze wyobraźni i stworzyć swoje miasteczko.

My jesteśmy w trakcie tworzenia...




Na pewno pochwalę się efektami. Ale na razie budowa stoi w miejscu bo pogoda w końcu nas rozpieszcza i całe dnie spędzamy poza domem.

14 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna ta książka z naklejkami! Nie mamy takiej. Maluch już od jakiegoś czasu uwielbia tego typu wyklejanki.
    Za serią z pojazdami nie przepadam, ale Maluch lubi, więc się dostosowuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie pałam miłością do tej serii, no ale cóż, nie mam wyboru, muszę czytać :)

      Usuń
  3. ksiazeczki małego chłopca mamy wszystkei uwielbiamy je

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czytać na blogach wpisy książeczkowe, zawsze sobie wtedy nowe książeczki do listy "co kupić" dopisuję ;) kolekcja Mały Chłopiec i u nas robi furorę, Martynka uwielbia wszelakie książki o pojazdach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, że zaszczepiłaś sympatię do książek u Artura już w tym wieku! Oby tak dalej.
    Też chciałabym by nasz Kevin uwielbiał książki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nieodparte wrażenie, że Wit mam identyczne upodobania czytelnicze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezła kolekcja napewno mnie zainspirowala

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta wypychanka. Czekam na efekt końcowy. Jestem jego bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. my mamy Samolot Karola;)))bardzo ciekawą macie kolekcję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. to dobrze, że od małego przyzwyczajasz Go do czytania :) mądry chłopak wyrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas kolekcja Mały Chłopiec też wielka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poznajemy 200 słów - już zamówiłam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń