Drugie życie rolek i pudełek

Kiedyś pokazałam Wam dwupoziomowy parking z rolek po papierze toaletowym i pudełku po butach, który był w fazie robienia. 


Zabawy na świeżym powietrzu

Wpis w ramach projektu Kreatywne wakacje z dzieciakami. Zapraszam!



Dzisiaj u mnie gościnnie Ilonka z bloga Kreatywnym okiem. Kto jeszcze nie zna tego bloga, musi koniecznie tam zajrzeć. Z tego bloga można czerpać niekończące się inspiracje na kreatywne zabawy z dziećmi. Jest tam mnóstwo pomysłów na wspólne spędzanie czasu. Wielokrotnie korzystałam z pomysłów Ilonki i Jej syna Adasia i Wam też serdecznie polecam:) Zapraszam na wpis:
Gdy słońce przygrzewa nie warto siedzieć w domu i gapić się w TV. Trzeba korzystać ze słonka i pogody a także zapewnić trochę ruchu sobie i dzieciakom. Dziś mam dla Was propozycję zabaw na dworze. Może dorzucie też swoje propozycje? My mamy swoje ulubione ale i poznajemy nowe zabawy, które zapewniają masę śmiechu i pobudzają do działania. To tyle słowem wstępu zapraszam Was do dalszej części.

Żar tropików



Przed Wami Żaneta - autorka bloga Tere Fere Kuku.

Kreatywnie czy nie- grunt, że mamy dobrą zabawę. A jeszcze jak pogoda za oknem tak ładna, to tylko się prosi, żeby z niej skorzystać.

W jaki sposób korzystać z ładnej pogody z niemowlakiem, podczas gdy żar tropików za oknem nie bardzo pozwala wyjść na spacer?


Najlepiej zorganizować sobie tropiki na balkonie lub tarasie. Niewiele do tego potrzeba.
Pompowany basenik lub wanienka do kąpieli. Albo nawet jakaś większa miska. Grunt, żeby dziecko się zmieściło.

Puzzle Maxim

Artur jest (nareszcie!) w wieku, kiedy można z nim układać różne klocki, puzzle i dopasowywanki. Jak już pisałam wcześniej, świetnie sobie radzi z drewnianymi układankami z bolcem oraz z szukaniem i dopasowywaniem tych samych przedmiotów. Obrazki z gry Lotto dopasowuje bezbłędnie, dlatego postanowiłam iść krok dalej i zaproponowałam mu trochę trudniejszą grę. O taką:



Gry komputerowe i pokolenie Y



                                                                                                                             * Wpis sponsorowany

Młodzi ludzie wychowani wśród komputerów, urządzeń mobilnych i w świecie powszechnego dostępu do Internetu – pokolenie Y jest coraz chętniej analizowane w mediach.  To wymagająca grupa, która stawia na rozrywkę w sieci. Co wspólnego ma z tym Tetris?



Pokolenie Y to jeden z modniejszych ostatnio terminów. Określa młodych ludzi, którzy nie pamiętają właściwie świata bez internetu i komputera. Urządzenia mobilne i aplikacje ułatwiające życie to dla nich codzienność, a media społecznościowe wykorzystują w pełni – nie tylko do kontaktów. Z całą pewnością to pokolenie online: płacą, kupują, rozmawiają i odpoczywają w internecie.

Wszystkiego po troszku

Nadal nie macie pomysłów na zabawę z dziećmi podczas wakacji? Zapraszam na kolejne kreatywne pomysły. Tym razem głos oddaję Magdzie.

Pierwszą propozycją jest wycinanka-przyklejanka, każda z nas ma w domku kolorowe gazety, a jak je lepiej wykorzystać jak nie z maluchem ;-)
Razem  wycinamy to co będziemy naklejać, czyli Maja pokazuje co chce, ja wycinam

Migawki Tygodnia

Uwielbiam oglądać Piątkowy Przegląd Komórkowy u Hafij i Matrioszki. Kilka migawek z życia, zatrzymanych w kadrze i już wszystko wiemy.
Też tak chcę, pomyślałam. Problem w tym, że ja nie robię zdjęć komórką... nie lubię, nie pamiętam w ogóle o tym, że mam aparat w telefonie. Poza tym, nie mam wykupionej licencji na Piątkowy Przegląd Komórkowy ;)

Dlatego u mnie w każdy poniedziałek będą Migawki Tygodnia. Zapraszam.


Śniadanie (prawie) na trawie



Chwalę się

Znów szczęście do mnie zapukało. Akurat tak się złożyło, że wygrałam kilka candy i konkursów w bardzo krótkim czasie... a listonosz  prawie codziennie donosił paczuszkę. Jak dla mnie, mogłoby  się to nigdy nie kończyć :)
 
Na blogu Kids&Co. wygrałam chustę od pillou. Traf chciał, że zostałam wylosowana za drugim razem... ponieważ pierwszy zwycięzca nie zgłosił się po jej odbiór. Oczywiście ja bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy :)
Zaglądnijcie na blog Kids&Co. Znajdziecie tam fajne pióro i piękne zdjęcia.


Kreatywne wakacje z dzieciakami - wpis gościnny

W ramach projektu "Kreatywne wakacje z dzieciakami" dzisiaj swoje pomysły przedstawi nam niezwykle kreatywna osoba, autorka blogów: Projekt Londyn 2014 i MOB - My Other Blog. Nie przedłużam zatem i zapraszam na wpis:

Mój kreatywny pomysł na zabawę ma dwie wersje: domową i „outdoorową”. Wersję należy wybrać w zależności od pogody.
Rodzinny Turniej Trójmagiczny
Aby przeprowadzić rodzinną olimpiadę fajnie jest mieć do dyspozycji więcej niż jedno dziecko – wtedy konkurencja między dziećmi będzie bardziej interesująca dla nich samych. Jednak równie dobrze można ją przeprowadzić w gronie rodzic-dziecko.
Naszą wersję domową przeprowadziliśmy w pewien deszczowy, acz letni dzień. Zadania były rozłożone na połowę dnia tak, żeby cała olimpiada się zbyt szybko nie skończyła oraz, żeby zająć jak najwięcej z deszczowego dnia ;)
W wersji domowej, z racji naszych londyńskich pasji, zorganizowaliśmy Turniej Trójmagiczny. Zatem były trzy zadania i troje dzieci. Zadania były zróżnicowane tak, by uruchomić wyobraźnię, ciało oraz myślenie. I wykonywane były kolejno przez dzieci.

Kto jest winny?

Artur ma katar. Całą noc popłakiwał. W ciągu dnia czuje się lepiej, chociaż też jest marudny. Staram się mu ulżyć, jak tylko mogę. Nawilżam mu nosek solą morską. Smaruję Pulmexem klatkę piersiową. Skraplam poduszkę i rękawek Olbasem. Maść majerankowa, witamina C i wapno też są w użytku. Artur potrafi nawet bardzo ładnie wydmuchiwać nosa... czasem wciąga powietrze zamiast dmuchać, ale wychodzi mu to nie najgorzej. Mam nadzieję, że katar szybko minie i nie jest początkiem poważniejszej infekcji.

Moja mama oczywiście przeanalizowała już wszystkie dni sprzed miesiąca, kiedy mogłam (ja!?) go tak zaziębić? Kiedy to ja go tak chłodno ubrałam? Kiedy to ja czapki mu nie założyłam?

Kredą malowane

Dziś tradycyjnie, jak w każdy wtorek, wpis z pomysłem na wakacje. Autorką jest Lenka-Niki.

Moją kolejną propozycją na letnie podwórkowe zabawy jest chodnikowe graffiti. Wystarczy kolorowa kreda i kawałek chodnika lub uliczki (pod warunkiem, że nie jeżdżą po niej samochody!). Dobry jest też duży, w miarę pusty parking.

Książka dla przedszkolaka

Niedawno wygrałam Kubusiowy konkurs dla blogerów, który został zorganizowany na blogu Książeczki Synka i Córeczki. Dzięki wygranej w owym konkursie mam przyjemność osobiście wyrazić opinię o książce pt "Kubusiowe opowiastki" wydawnictwa Skrzat.



Wyzwanie fotograficzne - Ulubione miejsce

Gdybym była teraz nad morzem, zdecydowanie zrobiłabym zdjęcie na plaży. Uwielbiam siedzieć/spacerować/leżeć/bawić się/myśleć/relaksować umysł na plaży. Właściwie to mogłabym całe życie tam spędzić. Marzę o domku, gdzie zamiast ogrodu byłaby plaża i morze. 

Ale czas zejść na ziemię, bo niestety w tym roku nie zobaczę ani plaży, ani morza. Na chwilę obecną nie mam nawet swojego mieszkania, a w nim ulubionego miejsca. 

Dlatego dziś takie nietypowe, ulubione miejsce, stolik i krzesełko mojego synka, przy którym spędzamy dużo czasu. Tak, to jest też moje ulubione miejsce, nie tylko Artura. Uwielbiam się z nim bawić, tworzyć, układać i czytać. Lubię podziwiać jego skupiony wzrok, kiedy coś robi lub układa i patrzeć na rączki malutkie, które coraz sprawniej eksplorują ten świat. 


To już ostatnie zdjęcie wyzwania foto w tym miesiącu. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Do zobaczenia we wrześniu.

Ulubione miejsca innych uczestników możecie podziwiać TUTAJ




Wyzwanie fotograficzne - Woda

Te zdjęcia miały pojawić się w czwartek, w niebieskim dniu, ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że bardziej będą pasować do dzisiejszego.

Tak Artur bawił się podczas środowego wypadu na działkę. Zdjęcia w pełni przedstawiają jego miłość do wody.


Wyzwanie fotograficzne - Dotyk


Bardzo lubię dotykać, przytulać się do drzew. Dlatego tak wygląda moja interpretacja tematu.



Farma 3D



W ten sposób możemy stworzyć nie tylko farmę, ale i ZOO, centrum handlowe, dżunglę, akwarium i wiele, wiele innych miejsc. Nie ma tutaj ściśle określonego przepisu jak wyczarować taką planszę i rekwizyty. Wystarczy tylko rozejrzeć się wokół siebie i puścić wodze fantazji. 

Wyzwanie fotograficzne - Niebieski

Gdybym potrafiła robić zdjęcia to pstryknęłabym zdjęcie jakiejś niebieskiej rzeczy i voila - piękne foto gotowe. Ale niestety nie mam ani dobrego aparatu, ani dobrego oka, wiec pozostaje mi kombinować, coby zdjęcie pomimo swej brzydoty było ciekawe i coś przekazywało.

Tak więc prezentuję niebieskie przedmioty mojego synka, które ostatnio są w ciągłym użytku. Łopata - wiadomo, każdy król piaskownicy musi mieć odpowiedni sprzęt. Autko - no szaleństwo jest, brum brum tu, brum, brum tam... małe, duże, czerwone, niebieskie... byleby koła miało. Na zdjęciu umieściłam też kubeczek, żaden tam bidon, czy niekapek, to ma ogromne znaczenie - z kubka się pije, nie inaczej.

Wyzwanie fotograficzne - Coś inspirującego

Dziś wstawiam fotkę bardzo późno, bo cały dzień spędziliśmy na działce taplając się w basenie. Szczerze mówiąc nie mam zbyt ambitnego pomysłu na realizację dzisiejszego tematu. Inspiruje mnie właściwie wszystko... osoby, książki, blogi, otoczenie, internet, cytaty...

Więc zrobiłam taką fotkę:



To jest dwupoziomowy parking dla autek mojego synka... we wstępnej fazie tworzenia... z rolek po papierze toaletowym i pudełku po butach... całkiem niedawno zostałam zainspirowana przez internet właśnie :)

Pokazać Wam efekt końcowy jak zakończę pracę?


Inne inspirujące cosie znajdziecie TUTAJ

Wyzwanie fotograficzne - Za oknem

Widok z mojego okna... za tym żółtym płotkiem znajduje się wielka piaskownica z pięknym, białym piaskiem... i tylko cienia brak :/



Inne foto możecie podglądać TUTAJ

Emocje od kołyski

Przed Wami Joanna, autorka bloga Nasza przygoda


Emocje - zestaw kart
Niezwykle ważne dla rozwoju emocjonalnego naszych pociech {poza szeregiem innych bodźców} jest dawanie mu możliwości oglądania możliwie bogatej mimiki. Dziecko już od okresu niemowlęcego może uczyć się rozpoznawania wyrazów emocjonalnych. Można zacząć już od niemowląt wieszając im nad łóżeczkiem obrazki przedstawiające schematyczne wyrażenia emocji.

Dla niemowlaka. 
Przy przygotowywaniu takich kart należy pamiętać, że by były one kontrastowe, a na początek najlepiej żeby były w czerni i bieli. Jak raz przyłożymy się do ich przygotowania, to na pewno nam posłużą.

Wyzwanie fotograficzne - Twoje odbicie

Wracam do wyzwania fotograficznego organizowanego przez Ulę. 



W poprzednim miesiącu niestety nie brałam udziału w tym projekcie z powodu przeprowadzki... i strasznie mi tego brakowało. Czy ja już mówiłam, że jestem od tego uzależniona?

Szczegóły Wyzwania TUTAJ. Zapraszam wszystkich, warto!

Temat na dzisiaj to TWOJE ODBICIE

Słodka niedziela - sernik z jogurtów bałkańskich

Lubię go piec bo nie dość, że zawsze się udaje, jest niedrogi i łatwy w wykonaniu, to jeszcze wszystkim smakuje i szybko znika z talerza. 



Co czyta Artur?

Artur, ku mojej radości, nadal uwielbia książki. Czytamy je po tysiąc razy dziennie. I przyznam się szczerze, że czasem kupuję nowe tylko dlatego, że już znudziły mi się te, które tyle razy przewertowaliśmy. Chociaż Artur i tak ma swoje najulubieńsze i guzik go obchodzi to, że ja mam dosyć i wykrzywiam się na widok samej już okładki.

Do ulubionych należą oczywiście książeczki z serii Mały Chłopiec. Nie wiem co w nich takiego jest? Może te obrazki, może ta chłopięca tematyka, może wierszowany tekst? Nie wiem, ale była to miłość od pierwszego wejrzenia. Artur oprócz wertowania stronic bardzo uważnie ogląda także tył książki, gdzie zamieszczone są okładki książek z tej serii i pokazuje, które już ma.

Piknik

Dziś kolejny pomysł na spędzenie wakacji z dzieciakami. Głos oddaję autorce bloga Lenka-Niki.

Kiedy żar leje się z nieba, powietrze stoi w miejscu a każda, nawet najmniejsza, aktywność fizyczna kończy się zasapaniem i strumieniem potu płynącego po tyłku, warto nieco odsapnąć skrywając się w cieniu. Moje dzieciaki uwielbiają pikniki! Żeby urządzić piknik wystarczy wziąć kocyk, zapas jedzenia, picia, kilka zabawek, parę książeczek i aparat fotograficzny:)







22 miesiące

Jeszcze tylko dwa miesiące i Arturowi stukną dwa latka. Artur robi się coraz bardziej samodzielny, a ja rozglądam się za malutkimi dziećmi w wózkach. Poważnie! Sama nie wierzę w to co czuję, ale znów chciałabym mieć dzidziusia. Niestety chwilowo nie możemy sobie na to pozwolić i jak tylko zaczynam rozpływać się nad różowym bobasem od razu przywołuję myśli związane z bólem po cesarce, nieprzespanymi nocami i kolką. Na razie działa jak wiadro zimnej wody wylanej na głowę.

To by było na tyle w temacie drugiego dziecka. A pierwsze? No cóż, zaskakuje mnie codziennie. Już nawet nie jestem w stanie zarejestrować jego mniejszych sukcesów. A te większe to i owszem... chwalę się.