Ubrankowy szał

Dzisiaj pierwszy wpis z zabawami w ramach projektu "Kreatywne wakacje z dzieciakami"



Przed Wami Magda, autorka bloga Moja Mała Bee:

Nie wiem jak Wy, ale ja strasznie lubiłam przebierać moją ukochana papierowa lakę, długo szukałam odpowiednika drewnianego, aż w sklepie TkMax znalazłam, może nie takie jak sobie wymarzyłam ale zawsze to coś:))
Misie są trzy, mama, tata i mały miś - ubolewam że to nie dziewczynka ;-) Zabawka zajmuje nam codziennie wiele czasu, nie ukrywam że ja również mam frajdę ;) jak się znudzi chowamy na tydz. i od nowa jest super zabawa :)




Misie mają różne wyrazy twarzy dzięki czemu dziecko się uczy mimiki, poznawania emocji.

jest 5 rodzajów ubranek, lubimy to bardzo


hihi... taki układ się strasznie podoba Majce, ma dziewczynka poczucie humoru.


Wada za płytkie pudełko, nie mieszczą się wszystkie części, co przy małym dziecku jest ważne, aby nie zgubić czegoś! Cena u nas 6f.
 
Kolejna propozycja są naklejki, można je kupić w księgarni (PL). Nie mniej nas zajmuje niż misie:)


Dziewczynce można zmieniać ciuszki, buty itd.. wada myślę że po wielokrotnym użytkowaniu klej się zmaże, mimo to my już tydz. użytkujemy i jest ok do tego cena nie może być wielka.

Kolejna propozycja to praca twórcza, Maja jest jeszcze za mała, mimo to próbujemy swoich sił, naklejki różnego rodzaju można nabyć za małe pieniążki, do tego zeszyt, kredki i puszczamy wodze wyobraźni, przyklejamy kotka, rysujemy mu miseczkę domek, po skończonym dziele dziecko może nam opowiedzieć co się dzieje na rysunku.

to nasze dzieło
Jak widać kotek się zakochał w złej kotce, konik brązowy rozmawia z zaskoczonym kotem a osioł idzie zapytac konika białego dlaczego on musi tak ciężko pracować ;-)

Ciekawa propozycja z blogu Ani.
Zapraszam serdecznie bo są to super zabawy na chłodne dni i zimne wieczory!

Mam nadzieję że moje propozycję się Wam podobają, podrzucam jeszcze do druku ludziki:)
czyli alternatywa papierowa, sami możecie pokolorowac, ba wykreować cudowne ciuszki:)


                                                                                                                                 autor: Magda(Bee)


Pozwolę sobie jeszcze zalinkować dzisiejszy post autorki bloga Bo My Mamy. Tam dziś rządzi ciastolina, zajrzyjcie :)       


11 komentarzy:

  1. Dziękujemy, że dołączyłaś do nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  2. Anonimowy6/21/2013

    Witaj, przyznam się że bloga podczytuje juz od jakiegoś czasu, więc przydałoby się w końcu ujawnić i zaprosić do siebie:)
    Temat zabaw jest mi bardzo bliski, gdyż jestem mamą dwuletniej Córci:)
    Zabawę w misie znamy doskonale, tylko mamy pojedynczą wersję (jednego misia do ubierania). Ale też często kupuję kolorowy, samoprzylepny papier, z niego wycinamy ubranka, a także wzory którymi ubranka ozdabiamy (dobre do ozdabiania są też naklejki na paznokcie kupione gdzieś za grosze), i tak oto "ubieramy" lalkę narysowana na papierze. Fajną zabawa jest tez robienie tipsów z papierowej wycinanki samoprzylepnej:)))) Córcia chodzi jak paw dumna bo ma kolorowe paznokcie:)
    Pozdrawiam - blogowa mama
    www.blogowyswiat.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam takie papierowe przebieranki ze szkoły. Gdzie należało ubrać dzieci odpowiednio do pory roku. Bardzo to lubiłam;)
    Zabawa z tkmaxa super i cena taka korzystna!

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, przebieranki dla dziewczynek to super sprawa! Mój Łobuz dostał nie tak dawno drewnianą laleczkę, do której stroje przyczepiają się magnesami. Godziny zabawy - gwarantowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja kochałam te laleczki do ubierania!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, jak w dzieciństwie miałam takie lalki i papierowe ubranka. Super sprawa. Nie trzeba dawać dzieciom od razu wypasionej Barbie, żeby się swietnie bawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiałam te papierowe laleczki do ubierania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Która dziewczynka nie lubi przebieranek :)) Nawet mój synio w maminych koturnach zasuwa :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Laleczki papierowe są super. Przypominają mi się moje z dzieciństwa. Pamiętam jak taką jedna papierową laleczkę wykąpałam.. : )

    OdpowiedzUsuń