Jeszcze o trójce z przodu...

Kochani chciałabym Wam wszystkim bardzo podziękować za życzenia... i nie tylko. Jest mi ciepło w serce. Bardzo dziękuję.

Był tort, życzenia, prezenty i mała imprezka. I były też badania lekarskie. Z dumą przyznaję się, że pozytywnie przeszłam przegląd. Zrobiłam cytologię, USG piersi, wyleczyłam wszystkie zęby, odbębniłam wizytę u okulisty. I jeszcze tylko ogólne badanie krwi zrobię sobie na dniach. I mogę powiedzieć: Jestem zdrową Trzydziestką!

I Wam też przypominam o badaniach... kontrolujcie swoje zdrowie, bo przecież ono jest najważniejsze.

Poza tym, od lipca znów zacznę chodzić na fitness... sa sa sa sa sa sa :D
A to dzięki mojemu kochanemu mężowi, który podarował mi na urodziny karnet w wersji full, czyli dwie godziny dziennie fitnessu i nieograniczony wstęp na salę do treningu funkcjonalnego i cross fitu. Jestem wniebowzięta. Ostatni raz na fitnessie byłam przed ciążą, czyli prawie trzy! lata temu. Postaram się nie zaniedbać synka, domu i Was... ale jeśli tak się stanie to wybaczcie. Ewentualnie wiecie gdzie mnie szukać?  :)

A sobie na urodziny kupiłam to:


Chciałam mieć tą książkę... chyba nikomu nie muszę mówić, dlaczego?


27 komentarzy:

  1. Się człowiek starzeje, to i o zdrówko zaczyna zabiegać ;). Cholera, że też ja nie pomyślałam o tym podczas swoich okrągłych urodzin. Przeszło mi jedynie przez głowę, że teraz trzeba będzie odkładać na jakieś zabiegi inwazyjne, bo ząb czasu mnie już nadgryzł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, żadne odsysanie tłuszczu czy też botoks... może po pięćdziesiątce :)

      Usuń
  2. fantastyczny prezent :-))))))

    ja mam jeszcze 3 tygodnie noooo prawie 4 z dwójką z przodu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. super prezent mąż ci zrobił i sama sobie też zrobiłas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No no no ale poszalejesz na tym fitnesie ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Spóźnione choć szczere - Życzę Ci spełnienia marzeń, jak najszybszego dojazdu do męża, zdrówka, szczęścia i radości po pachi :)


    OdpowiedzUsuń
  6. masz rację, ja dziś zrobiłam krew, a przede mną dentysta i gin

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam na półce - ale jakoś nie mogę się do niej zabrać, spłaczę się pewnie.
    Jesteś też super Trzydziestką :) A ja idę na vacy activ od jutra - mam karnet więc muszę wykorzystać :) Bawmy się dobrze i Ty i ja :)
    PS. Dzięki, że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przed wyjazdem nie zdążyłam zrobić całościowego przeglądu, ale wrócę do tematu jak będę w
    Polsce....też się zastanawiałam nad tą książką i to bardzo. Ale że temat na razie jest mi zbyt bliski to sobie odpuściłam....czekam na recenzję:) a Tobie spóznione życzenia - wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze, że pamiętasz o zdrowiu :) ja planuję przegląd po wakacjach ;)
    a prezent pierwsza klasa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrrrr pisałam komentarz i się usnął:/

    Ja bym chciała chwilę po porodzie też zacząć się ruszać by do dawnej wagi wrócić. Zobaczymy jak to się ułoży:)

    Czy w tej książce są fragmenty z bloga czy zupełnie inna treść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fragmenty z bloga. I kilka słów od męża Joanny. Podobno pracuje on nad książką pt "Nieżona"

      Usuń
  11. wszystkiego naj :)

    ja za kilka dni obchodzę swoje ostatnie dzieścia...
    trzeba to uczcić! :D

    pozdrawiam!

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że o tym piszesz. Ludzie co roku robią przegląd swojemu samochodowi, ale o własnym zdrowiu nie pamiętają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam jeszcze 2 lata i 1 miesiąc do 3 z przodu :P A przegląd na raty rozkładam :P Fajna książka?? Też planuję zakup...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podoba Ci się blog Chustki to książka też Ci się spodoba. Bo to są fragmenty tegoż właśnie bloga. Chustka żyła pięknie i pięknie pisała. Chce się do niej wracać. Ona daje siłę, pokazuje intensywność życia... warto!

      Usuń
  14. O fitness! to jest to. A Chusta wiadomo - zawsze z chęcią się do niej wraca...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewelinko dawno mnie tu nie było i przegapiłam 3 z przodu :-( nadrabiam szybciutko i życzę 100 lat i samych sukcesów :-)

    Ps. Chustke czytałam- wzruszająca!

    OdpowiedzUsuń
  16. Spoznione- ale - spelnienia marzen.

    OdpowiedzUsuń
  17. a to mężuś się postarał :)
    a jeśli chodzi o zdrowie - oczywiście jest najważniejsze :) też wkrótce rozpoczynam maraton po lekarzach :)

    OdpowiedzUsuń