Dzień Przytulania, co jemy na śniadanie i gdzie to słońce?

24 czerwca był Ogólnopolski Dzień Przytulania. I po raz trzeci z tej okazji byłam na akcji darmowych uścisków... tym razem zabrałam ze sobą całą moja rodzinkę. Dwa lata temu byłam tylko z Arturem... który siedział sobie jeszcze w brzuszku. A trzy lata temu byłam sama i moje wrażenia z akcji opisałam TUTAJ

O tegorocznej akcji  możecie przeczytać TUTAJ. Zdjęcia Artura są autorstwa mojej koleżanki, która też jest organizatorką tej zacnej akcji w naszym mieście :)








Czekamy z utęsknieniem na słońce. I obiecuję, że nawet przy 40 - stopniowym upale nie będę już narzekać, że jest za gorąco. Słoneczko! Wróć! Chcemy znów założyć krótkie porcięta!






Ciągle myślę o wyjeździe do Anglii. Ten moment tak bardzo przełożył się w czasie, że już nawet nie wyobrażam sobie, że naprawdę wyjedziemy. Zaglądam do starszych moich wpisów z czasów, kiedy TAM byłam i wspominam. A i ku pamięci jemy angielskie śniadania... z polską kiełbaską :)


A Artur je na śniadania motyle



Foremkę do wycinania kanapek zakupiłam na wyprzedaży w Home&You za całe 6,65 PLN. Jeśli jesteście zainteresowani pędźcie do sklepu :) Do wyboru są motylki i dinozaury.


A będąc w temacie zakupów i wyjazdu do Anglii uzmysłowiłam sobie, że koniecznie muszę się zaopatrzyć w kalosze i płaszczyk przeciwdeszczowy. No i ostatnio znalazłam buty do lasu... znaczy się do lansu po londyńskich ulicach:


* zdjęcie pochodzi ze strony sklepu Adidas.

Na koniec zdjęcie Artura do dowodu osobistego:


17 komentarzy:

  1. Słodziak, słodziak, słodziak!!!
    Szkoda, że w Wawie tej akcji przytulania nie ma... może w przyszłym roku wezmę się za organizację ;)?
    Z typical English breakfast to ja najbardziej lubię ichnie kiełbaski ;)
    Wyjedziecie, wyjedziecie, na pewno się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że możesz zorganizować u siebie taka akcję. Grupa ludzi przytulających nie musi być duża, Jest to naprawdę rewelacyjnie pozytywne doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalosze konieczne:) I parasolka niestety:/
    Mam nadzieję, że wszystko się poukłada i szybko rozpoczniecie nowe życie. Tak starannie się przygotowywaliście do tego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Realizacja planu nadal trwa. Nie poddajemy się. Musimy po prostu uzbroić się w cierpliwość... czasem mi jej brakuje :/

      Usuń
  4. Buty genialne!
    Foremki do kanapek - doskonałe, aż żałuję, że moja nie jadłaby już wtedy w ogóle, ona przez długi czas miała problem ze zjedzeniem Lubisia, no bo jak to odgryźć miśkowi głowę;)
    Artur jak zwykle cudny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to może foremka autko? Odgryźć koło to już zawsze coś innego niż odgryźć głowę motylkowi :)

      Usuń
    2. Ooo, dzięki - o pojazdach nie pomyślałam:)

      Usuń
  5. I Artur je?? Zazdrość!!
    Kalosze to i ja kupić muszę...
    Kurczę, mam nadzieję, że się ułoży tak jak chcecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artur na szczęście nie jest niejadkiem i zjada prawie wszystko. Czy to zwykła kanapka czy to motylek - wszystko ląduje w brzuchu :) Ale kiedy podaję mu motylka na talerzu to ma uśmiech od ucha do ucha i to mnie baaardzo cieszy :)

      Usuń
  6. Rewelacyjna koszulka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne te kanapeczki i kalosze też! Ja juz na wiosnę zakupiłam Młodemu z "ciuchcią Tomkiem" niebiesko-czerwone, bo na działkę były mu potrzebne i konieczne, są trochę duże, więc na jesień jeszcze ponosi :)

    U nas już dziś słońce się pokazało i wreszcie po 2 dniach mogliśmy wyjść z domu na spacer! Hurra! A od jutra ma być coraz cieplej i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fajna akcja:) i ta bluza w rowerki przesłodka:)) Foremki na kanapki też mi się bardzo podobają, muszę się zorientować, gdzie my tu mamy home and u w okolicy, bo widziałam kiedyś takie na allegro ale dużo droższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie na Allegro są dużo droższe, dlatego rzuciłam się na te... i podaję cynk dalej, żebyście mogli skorzystać :)

      Usuń
  9. Słodki motylek! Może mój niejadek by się na takiego skusił? Ale angielskiego śniadania, mimo tego, że od kilku lat już tu mieszkam, nadal nie jestem w stanie przełknąć...

    OdpowiedzUsuń
  10. super foty. kalosze boskie

    OdpowiedzUsuń
  11. Na zdjęciu do dowodu - wygląda jak pokaźny mężczyzna :))) Takiego się mama syna dorobiła :)

    OdpowiedzUsuń