Zdjęciove majówkove

Pomimo kapryśnej pogody i mojego nijakiego samopoczucia starałam się miło spędzić ten długi weekend. Byliśmy na działce, grillowaliśmy, graliśmy w piłkę z psią drużyną, malowaliśmy, odwiedziliśmy rodzinkę, piaskownicę i wesołe miasteczko... wszystkiego po trochu. Dziś totalnie zdjęciowo. 

















I niech to będzie rozgrzewka do rozpoczynającego się jutro wyzwania fotograficznego u Uli.




4 komentarze:

  1. Ale piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Artur już duży:o
    Chyba dawno nie oglądałam zdjęć u Ciebie;p rośnie jak na drożdżach!

    Mam nadzieję, że humor niedługo do Ciebie wróci.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, że się działo :))

    OdpowiedzUsuń