Gry i zabawy dla dzieci cz. 2

Dzisiaj ciąg dalszy zabaw dla dzieci, które można przeprowadzić podczas urodzin lub innej imprezy. Są to zabawy, które dla mnie są nieśmiertelne... zawsze przeprowadzałam je w większej grupie dzieci, czy to na koloniach, czy w świetlicach czy nawet podczas różnych zaliczeń do indeksów (wtedy bawili się w te zabawy moi koledzy ze studiów - bawili się lepiej niż dzieci :) Moim zdaniem, sprawdzają się zawsze... nawet w grupach różnych wiekowo.

  • Narysuj pieska. Naklejamy karton na ścianę lub lodówce lub innej tablicy. Zawiązujemy jednemu dziecku oczy i dajemy mazaka do łapki i prosimy, aby narysowało pieska. Zabawa wywołuje dużo śmiechu, bo piesek zazwyczaj ma uszy tam gdzie powinien być ogon itp. Inne dzieci ewentualnie mogą podpowiadać gdzie narysować ogon czy uszy.

  • Krążący rysunek (bricolage). Uczestnicy zabawy siedzą w kręgu przy stoliku. Każdy dostaje karton i jedną kredkę. Podpisuje go swoim imieniem z tyłu lub w rogu. Dzieci rozpoczynają na swoim kartonie rysunek. Na znak prowadzącego przestają rysować i podają rysunek w prawą stronę, do następnej osoby, która dorysowuje na nim kolejne elementy. Zabawa trwa do momentu, kiedy kartki wrócą do swoich właścicieli. Następnie, dzieci nadają tytuł swoim rysunkom i każdy po kolei prezentuje go przed grupą.

  • Ludzie do ludzi. Uczestnicy dobierają się w pary. Jedna osoba zostaje bez pary i wymyśla polecenia, które dzieci wykonują w parach np: ręka do ręki, głowa do głowy, kolano do kolana itd. Ale kiedy osoba powie "ludzie do ludzi" wtedy uczestnicy zmieniają parę, a osoba, która była bez pary ma możliwość połączenia się w parę. W ten sposób znów zostaje osoba bez pary, która wymyśla polecenia. 

  • Sałatka. Dzieci siedzą w kręgu, najlepiej na krzesłach. Prowadzący przypisuje każdemu dziecku jakiś owoc - najlepiej, żeby powtórzył się on trzy lub więcej razy. Kiedy prowadzący wywołuje jakiś owoc (lub dwa owoce na raz) dzieci przypisane do danego owocu zamieniają się miejscami. Kiedy prowadzący powie "Sałatka" wszystkie dzieci zamieniają się miejscami.

  • Wszyscy ci którzy. Dzieci siedzą w okręgu na krzesłach. Jedno dziecko jest bez krzesła i zadaje pytania, np: Wszyscy ci którzy mają długie spodnie? I wtedy osoby, które mają długie spodnie zamieniają się miejscami, a osoba bez krzesła próbuje je zająć. Wtedy inna osoba, która została bez krzesła zadaje pytania. Mogą dotyczyć one nie tylko wyglądu zewnętrznego. Byłam świadkiem kiedy jedno dziecko zadało pytanie "Wszyscy ci którzy dziś umyli zęby?" i wtedy dzieci najpierw dość długo zaczęły się nad tym zastanawiać... a po dłuższej chwili wstała garstka osób :)

I jeszcze jedna zabawa, którą poznałam podczas moich przygotowań do nowej funkcji. Znalazłam ją TUTAJ. jest ona bardzo podobna do tej, którą opisałam wyżej. Oczywiście dzieci bardzo polubiły tą zabawę i chciały bawić się w nią dość długo. 

  • Krok do przodu. Wszyscy ustawiają się w jednym końcu sali. Jedno dziecko staje tyłem do reszty w drugim końcu sali i zadaje pytania, np. Kto ma kręcone włosy?, Kto ma starszego brata?, Kto lubi chodzić po kałużach? itd. Osoby, które odpowiadają twierdząco robią krok do przodu. Wygrywa ten, kto dotrze najszybciej do osoby zadającej pytania. Zabawę można powtarzać do upadłego :)
A teraz zdradzę Wam jak zająć na 30-40 minut małe dziecko. W miskę wsypujemy dwie-trzy łyżki mąki, sadzamy przy owej misce dziecko, dajemy w łapkę łyżkę i idziemy zmywać bądź pić kawę. Wbrew pozorom po takiej zabawie nie jest dużo sprzątania. Rachunek wychodzi bardzo dodatni: czas wolny 30-40 minut, wyjęcie odkurzacza i poodkurzanie podłogi w kuchni (lub tam gdzie nie ma dywanów), wytrzepanie dziecka (oczywiście z mąki) 5-7 minut, co daje nam 25 do 35 minut wolnego czasu. Nie polecam powtarzać tej zabawy dość często, bo wtedy rachunek wychodzi bardzo ujemny :)



Artur postanowił sam posprzątać po tej zabawie.





24 komentarze:

  1. Muszę spróbować z tą mąką :)))- ale stawiam że u nas to góra 10-15 min - za to uwielbia odkurzać więc - może łącznie jakieś 30 :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy inaczej zdążysz wypić kawę... gorącą! :)

      Usuń
  2. Wieszkośc zabaw znałam, a jednak jakims cudem zupełnie o nich zapomniałam. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ile radośći, jej!!! też to będę stosować:) p.s. chyba muszę założyć zeszycik z tymi Twoimi zabawami, są super!

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki fajny porządnicki ;) a fryzurkę ma boską ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawa z mąką jest genialna w swej prostocie, a mimo to jakos do tej pory się na nią nie zdecydowałam. Wizja wszystkiego w mące jakoś mnie przeraża... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki diabeł straszny... naprawdę :)

      Usuń
  6. fajne zabawy - przydatny post:))) mąkę chyba jutro wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. I znowu super propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudo Artur! Dzieci najlepiej wyglądają w mące lub piasku! Radość ogromna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe ;)

      Usuń
  9. ;)) Artur w tej mące boski po prostu:))
    Świetne pomysły na zabawy, w przyszłości na pewno wykorzystam:) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  10. hehehe, nie wiem co lepsze - zabawa, czy sprzątanie po niej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ta ja Natalce jutro daję mąkę do zabawy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzepanie dziecka (z maki owczywiscie :) - najbardziej mnie rozbawilo. U mnie troche inny rachunek czasowy, bo trzepac musze dwojke :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas zamiast mąki jest makaron - jeszcze prościej posprzątać i zostaje do następnej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo fajny pomysł. Jak Artur będzie starszy dam mu makaron różnych kształtów i każę segregować niczym kopciuszek :)

      Usuń
  14. Niektóre z tych zabaw znam, są faktycznie świetne i zajmują dzieci na dłuugo ;) A z mąką na pewno frajda, ale sprzatać potem by mi się nie chciało tego..

    OdpowiedzUsuń
  15. cudo! naprawde! uwielbiam takie sprawy! moja jeszcze za mala i wszystko by zjadla :P ale napewno w przyszlosci sprobujemy

    OdpowiedzUsuń
  16. Kubuś póki co uważa właśnie sprzątanie za najlepszą zabawę :P Zamiata, "mopuje", ściera kurze... Oczywiście precyzyjnie i dokładnie, jak na roczniaka przystało :D

    OdpowiedzUsuń