Wyzwanie fotograficzne - Rutyna

Mam dwa skojarzenia z rutyną... rutyna dnia, którą jak każde dziecko, lubi też mój synek i ta chemia z Rutinoscorbinu, który pożeram codziennie, dla zdrowotności. Takie połykanie to właściwie też rutyna.

Ale, o ile rutynę dnia bardzo ciężko uwiecznić na zdjęciu, o tyle blister leku łatwiej. Wybieram bardziej leniwą wersję :)




Rutyna to   organiczny związek chemiczny z grupy flawonoidów. Naturalny związek pochodzenia roślinnego, pozyskiwany z kwiatów perełkowca japońskiego i z ziela gryki. Wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Jak większość flawonoidów ma właściwości uszczelniające naczynia i przeciwwysiękowe. Zapobiega powstawaniu niektórych wysoce reaktywnych wolnych rodników. Spowalnia utlenianie witaminy C (przedłuża tym samym jej działanie). Zmniejsza cytotoksyczność utlenionego cholesterolu. Wykazuje też działanie przeciwzapalne. Przede wszystkim wchodzi w skład preparatów farmaceutycznych łączących rutynę z witaminą C.*

Dziękuję Państwu za uwagę. 


Życzę miłego dnia. A wszystkim kobietom spełnienia marzeń :)


22 komentarze:

  1. rewelacyjna interpretacja, nie mogłaś tego lepiej zobrazować, suuuuper! bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprytne podejście do tematu ;)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego :)
    Nie wpadłabym rutyna - Rutinoscorbin :) Pewnie dlatego, prawi w ogóle leków nie łykam :) nawet prochów od bólu głowy :)
    Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowa ta Twoja rutyna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego Najlepszego w Dniu Kobiet. Ja kupuję Rutovit bo to zamiennik rutynoscorbinu a tańszy;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem kupuję też Rutinacea... ale ten Rutinoscorbin był akurat w promocji :)

      Usuń
  6. hahaha! Dobre skojarzenie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. To rutynowo życzę...zdrowia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. I Tobie również spełenienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja łykam codziennie...ale niestety choróbsko i tak dopadło... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nić nie daje nam 100% odporności... zawsze jakieś choróbsko się przytrafi. Zdrówka!

      Usuń
  10. Jestes genialna :-) Bardzo podobaja mi sie Twoje interpretacje tematow :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. INTERPRETACJA- mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dowiedziałam się czegoś nowego :) Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skojarzenie wręcz idealne :)))
    Najlepszego z okazji Naszego Święta!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna fotka :) i przypomniałaś mi że zapomniałam kupić rutinoscorbin ...muszę jutro

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też codziennie łykam Rutinoscorbin i magnez z wit. B6 też :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, podłącze się pod Twoją rutynę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powielam tą rutynę i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepsze życzenia również dla Ciebie!
    Ja nie łykam żadnych 'uodparniaczy'
    jedynie witaminki dla przyszłej mamy:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wierzę w ten "lek" i tak więcej człowiek wysika niż zostanie tej witaminy C, a dla żołądka wcale nie jest taki bez z znaczenia.
    Pozdrawiam,
    Interpretacja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń