Najgorsze za nami

Chyba uda nam się uniknąć szpitala. Chociaż jak widzę synka takiego wymęczonego i osłabionego to mam wyrzuty sumienia, że nie zrobiłam wszystkiego co powinnam. Wczoraj miałam już taki kryzys, że zaczęłam pakować ponownie torbę do szpitala. Artur chyba wyczuł sprawę i od razu się ożywił... nastąpiła nagła poprawa. Nawet zjadł kilka łyżek kleiku i nie zwrócił. Wcześniej każdy pochłonięty łyk wody czy pożywienia wracał na zewnątrz ze zdwojoną siłą.

W nocy niestety Artur dostał gorączkę, ale skutecznie zbijam ją Nurofenem w czopkach. Poza tym dzisiaj widzę znaczną poprawę. W liczbach wygląda to tak, że wymiotów było sztuk jeden, a wodnistych kup sztuk pięć. Myślę, że te liczby zwiastują poprawę, bo wczoraj liczba i wymiotów i kup była dwa, a nawet trzy razy większa.

Problem jest z jedzeniem. I oczywiście z przyjmowaniem wszelkich leków. Pani doktor poleciła nam:



Enterol rozpuszczam w małej ilości wody i daję Arturowi na raz... więc tutaj jakoś udaje mi się go oszukać. Ale Floridral to elektrolity z probiotykami, które trzeba rozpuścić w 200 ml wody... i wypić dwie takie porcje, co graniczy z cudem, bo to jest ohydne. Słodko-słona woda z dziwnym posmakiem płynu do mycia naczyń. Masakra. Stwierdziłam, że skupię się po prostu na nawadnianiu organizmu wodą, bo to Artur pije najchętniej. Tak więc biegam z niekapkiem i co chwilę wlewam w niego kilka łyczków płynu. 

Jeśli chodzi o jedzenie to marchwianka zadziałała na Artura odwrotnie niż powinna... tylko kleik, kisiel i biszkopty go ratują. 

Najgorszy jest fakt, że Artur ma dwa cięcia po zabiegu, jedno na brzuszku, drugie na mosznie. Od lekarza dostałam wskazówki dotyczące jak dbać o rany... jedną z nich jest zabezpieczanie ran od kału. Tylko jak to zrobić, kiedy dziecko ma biegunkę? Nie da się, no nie da... jedyne co mogę zrobić, to od razu, z prędkością światła go przewinąć.

Co jeszcze robię? Zapisuję godzinę oraz ilość wymiotów i kup... cobym się nie pogubiła i miała orientację. I bardzo grubo smaruje pupę Sudocremem, na zaś. Bo nie wyobrażam sobie, że miałabym teraz jeszcze walczyć z odparzeniami.

I modlę się o poprawę...  


19 komentarzy:

  1. Ja bym poleciła Bepanthen przy takich wodnistych kupkach. Bo Sudokrem jest dobry, ale obsusza skórę mocno i może ją nawet podrażniać..

    OdpowiedzUsuń
  2. To straszne po prostu...

    To minie! minie na pewno

    OdpowiedzUsuń
  3. A może zapytaj w aptece o jakiś zamiennik Floridrala, który będzie w innej postaci lub będzie go można rozpuszczać w mniejszej ilości wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani doktor poinformowała mnie, że wszystkie elektrolity tak smakują i że ten jest niby najbardziej łagodny w smaku :( O ilość tego specyfiku mogę jeszcze zapytać.

      Usuń
  4. a spróbujcie rosół na dużej ilosći ryżu. u nas pomagał do tego marchew, ale u was ona odwrotnie działa... i babany tez zblijają kupkę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam już banany, dziś będę działać :)

      Usuń
  5. Anonimowy3/22/2013

    jejku, kochani, trzymajcie się i miejcie się już lepiej!!!!
    bardzo życzę!

    marta/chwilka13

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy3/22/2013

    Jesteś dzielna i Arturek też teraz na pewno będzie już lepiej.Całuję Ws mocno po babcinemu i matczynemu Maria z zimowego Konina! i czekam tylko na dobre wieści !

    OdpowiedzUsuń
  7. Mordoklejko, trzymam kciuki za Arturka i za Ciebie!
    My mielimy jelitówkę, ale nie tak maakryczną....to co my mieliśmy to jakiś pikuś...
    Mam nadzieję, że Arturkowi prędko przejdzie. Nie wiem co mogę doradzić, może faktycznie bepanthen zamiast sudocremu. Niestety przy takich wirusówkach to jedyne co można zrobić to podac leki i nawadniać....

    Trzymam kciuki!
    Arturku wracaj do zdrowia!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi ogromnie! Trzymam mocno kciuki za poprawę. Zamiast sudocremu polecam bepanthen albo alantan. U nad gdy walczyliśmy z oskarżeniami sprawdziły sie doskonale, a sudocrem podraznial. Może i u Was się sprawdzi. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze ale głupoty mi wyszły. Telefon mi podpowiada słowa i stąd te oskarżenia zamiast odparzenia :) mam nadzieje, że u Was lepiej?

      Usuń
    2. Spokojnie... wiedziałam o co chodzi :)

      Usuń
    3. A u nas nie wiem czy lepiej, Artur bardzo dużo śpi, ale za to mniej zwraca. Mam nadzieję, że to dobry zwiastun.

      Usuń
  9. Anonimowy3/23/2013

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi Was szkoda! Oby poprawiło się szybciutko!
    Trzymajcie się dzielnie kochani :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojjj szkoda mi Was strasznie, ale mam nadzieje, że teraz już tylko lepiej będzie z każdym dniem!! Całusy dla dzielnego małego mężczyzny. Ściskam Was mocno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic dodać nic ująć.. tulam :*

      Usuń
  12. znamy to znamy. Enterol jest super, foridral też.

    OdpowiedzUsuń